Inteligentne domy - jak to jest robione?

Jul 28, 2013 87 Replies

Dnia Thu, 01 Aug 2013 16:03:22 -0500, A.L. napisał(a):

Ostroznie z tym cisnieniem, bo 10hPa to jednak 100kG/m2. Sciany trzeba mocne, okna trzeba mocne, drzwi trzeba mocne i rece trzeba mocne do ich otwierania lub zamykania.

rekuperator

Ale nie wolno, bo rachunek i kurz :-)

j.

Ale sie nie zmecza ani tym bardziej nie pobrudza.

Pozdrawiam

Marek

Poza tym, niektórzy jeżdżą samochodem, w którym zmiana koła zajmuje znacznie więcej niż 5 minut.

Takie ględzenie zawsze mi wygląda na jakąś zawiść , czy coś... "ale dupa wołowa - zamiast się utytłać i se zmienić kółko, to dzwoni po assistance ! Pewnie ciota !".

Oczywiście są granice rozsądku, ale akurat zmiana koła czasem jest bardzo kłopotliwa.

sundayman napisał:

I nikt nie ma do nich pretensji, że nie kupili sobie modelu przeznaczonego dla ceniących swój czas.

Jeśli o mnie chodzi, to koło zmieniałem może ze trzy razy. Jestem niemal pewnien, że w każdym przypadku miałem wykupione jakieś assistance (cholera, człowiek tyla let jeździ, płaci, i ani razu nie skorzysta). Więc to chyba jednak cóś innego niż zaiwiśc.

Natomiast ględzenie o takich, co to wolą samemu zakręcić korbą niż czekać ad mortum defecatum słyszałem nie raz. Czy oni faktycznie tak często łapią gumę, czy to jednak coś innego...

Jeśli napiszę "zamiast stać jak dupa wołowa, wziąłem klucz i wymieniłem", to będzie dobrze? To był opis ogólny, "dupa" nie odnosiła się do nikogo konkretnego (ani nawet do krowiego samca).

Kłopotliwy przypadek, to mi się trafił dwa lata temu jesienią w Rumunii, rzut beretem od zamku Draculi. O trzeciej w nocy, w nie moim samochodzie, w którym nie było klucza do kół. Na assistance nie było co liczyć przed świtem. Na szczęście zatrzymywał się każdy tir, a kierowcy pytali w czym pomóc. Chyba już trzeci z kolei miał pasujący klucz.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

Mam samochód w którym ko³o zapasowe jest w spray'u. Bardzo siê zdziwi³em jak go dosta³em (wspólnik kupowa³ dla nas 3 u¿ywane, prawie jednakowe). Decyzje uzgadniali¶my przez internet i nawet mi nie przysz³o do g³owy, ¿e to co wybieramy nie ma ko³a zapasowego (nie wiedzia³em, ¿e takie istniej±). Miejsce w którym normalnie jest ko³o jest zajête przez dwa dodatkowe fotele z³o¿one na p³asko. Na pocz±tku my¶la³em, ¿e to jest bez sensu i ¿e lepiej mieæ ko³o ni¿ 2 dodatkowe miejsca. Stopniowo zmieniam zdanie. Na szczê¶cie jeszcze gumy nie z³apa³em, a nie zliczê ile ju¿ razy (w ci±gu chyba 5 lat) korzysta³em z tych dodatkowych foteli (ostatnio 2 tygodnie temu gdyby nie te miejsca musia³by pojechaæ jeszcze jeden samochód i potem kierowcy by siê nie zmie¶cili do samochodu z przyczepk± z kajakami i trzeba by kombinowaæ jeszcze dodatkowy kurs. Klucza do kó³ w zwi±zku z tym nie mam, a jak z³apiê gumê to planujê skorzystaæ z Asisatnce (kolega raz u¿y³ tego ko³a w spray'u - siê okaza³o, ¿e potem opona do wymiany). P.G.

Pan Piotr Gałka napisał:

Też przez krótki czas taki miałem. Wspólnik kupował pięć nowych. Jeden z nich odbierałem z salonu. Taki mały zielony. Wszystkie były jednakie.

Takie duże koła, czy fotele malutkie?! Ten mój, to chyba jednak inny był.

Pytanie, co zrobi assistance. W umowie z ubezpieczycielem może mieć zastosowanie na drodze opcji minimalnej -- w tym przypadku psiknięcie sprayem w koło i odesłanie do stacjonarnego wulkanizatora, tak jak to przewiduje instrukcja użytkowania samochodu.

Ja oczywiście nie mam nic przeciwko korzystaniu z pomocy drogowej, zwłaszcza jak się za to wcześniej zapłaciło, więc należy się jak psu zupa. Chodzi mi wyłącznie o racjonalne podejście. Jak samochód stanie i nie chce ruszyć z niewiadomego powodu, to takie assistance będzie jak znalazł. Ale do wymiany koła po prostu wzywać nie warto -- rachunek zysków i strat przy porównaniu z opcją samodzielnej wymiany za tym przemawia.

Oczywiście, jeśli brak koła zapasowego oznacza dodatkowe ważne korzyści (dodatkwe fotele czy co), to rachunek jest inny -- wtedy wzywa się pomoc i traci na to czas i może nawet płaci ekstra. Ale to było przecież wcześniej skalkulowane. Podobnie robia ci, co mają zbiornik na gaz zamiast koła zapasowego -- też wożą ten spray albo wzywają pomoc drogową.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

S-MAX

Mam nadziejê, ¿e nie bêdê siê musia³ przekonaæ.

Mia³em ostatnio taki przypadek. Przyjecha³ go¶æ z assiatnce, otworzyli¶my maskê, dotkn±³ jednego kabelka i od razu odpali³o. Jeden dzieñ samochód je¼dzi³ jak trzeba. Na drugi dzieñ to samo. Próbowa³em sam szarpaæ za wszystko w okolicy tego kabelka (jaki¶ czujnik, czy zawór na przewodzie paliwowym) - bez rezultatu. Przyjecha³ znów go¶æ. Wsiad³ i odpali³o od razu - na szczê¶cie dla mnie (bo bym wyszed³ ju¿ chyba na idiotê) za sekundê zgas³o i ju¿ za ¿adne skarby nie odpali³o.

Ju¿ tu kiedy¶ wspomina³em dwa z tych trzech (s± o kilka miesiêcy starsze od tego trzeciego) maj± specjaln± feature - ka¿dy z nich statystycznie 6 razy do roku roz³adowuje akumulator do zera. A ¿e stoj± w gara¿u zderzak w zderzak - szybciej mi zadzwoniæ do brata i za 5 minut mieæ odpalone ni¿ czekaæ ze 40 minut na assistance, która mo¿e nie mieæ jak wjechaæ do gara¿u. P.G.

Pan Piotr Gałka napisał:

Bardzo dobre podejście do rzeczy. Należy je jeszcze wzmacniać postawą czynną.

Na mój temat krążą legendy, że jak się czegoś dotknę, to od razu zaczyna działać (dalej często bywa tak, jak w wyżej opisanym przypadku). Mógłbym się nająć do roboty w takim assistance.

Skoro stoją zderzak w zderzak, to nie można bez dzwonienia po kogokolwiek połączyć kablami rozruchowymi?

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required