Histereza regulatora CO

Nov 29, 2010 Last reply: 15 years ago 84 Replies

W dniu 2010-12-01 12:51, J.F. pisze:

/.../

Niekoniecznie musi być na rurze:

formatting link
> Ale wtedy musisz miec w nich odpowiednia kryze i zawsze przez nie leci.

Nie zawsze. Na przykład głowica odetnie grzejnik, przepływ dalej idzie bypasem.

zapinio napisało:

Nie ma głupich pomysłów. Głupio wychodzi dopiero wtedy, jak się z dobrych pomysłów korzysta a głupi sposób. Jak robiłem ogrzewanie w niepodpiwniczonym domu z poddaszem, to za najlepsze (najmądrzejsze) rozwiązanie uznałem instalację z kilkoma jednorurowymi segmentami i górnym rozdziałem. Woda z kotła idzie jedną rurą na strych (miejsce pod kalenicą, a nad poddaszem), tam rozgałęzia się, zasila grzejniki na poddaszu, a te szeregowo połączone są z grzejnikami parteru. Powrót następuje rurami pod podłogą. Rur jest mało, wykonanie jest proste, odpowietrza się w jednym miejscu, działa bez zarzutu.

Kiedyś robiło się to po to, by móc zasilać grzejniki z kotła umieszczonego na poziomie parteru -- grzejniki umieszczone wyżej wymuszały obieg grawitacyjny. Dzisiaj, gdy używa się pomp obiegowych, ta włąściwość nie ma już znaczenia, ale pozostałe zalety nie straciły aktualności.

Pan J.F. napisał:

Ale to jest jakaś bzdura. Z dwóch powodów:

  1. Dołożenie (otwarcie) bypasa nie zminiejsza w znaczący sposób przepływu przez grzejnik.
  2. Przytłumienie przepływu w bypasie przekreśla możliwość regulacji przepływu w grzejniku -- stłumiony zostanie przepływ w całej instalacji. Są podobno zawory trójkońcówkowe, typu przełącznik (woda idzie albo bezpośtednio rurą, albo przez grzejnik, albo częściowo tak, a częściowo tak), ale to jest overkill.

Pan J.F. napisał:

Ale nie ma. Oldskulowe żeberka, to jedna wielka czeluść, przez którą woda płynie bez oporów. Nowe grzejniki o małej pojemości wodnej, to też zwykle stosunkowo grube rury magistralne, połączone cienkimi, jednak licznymi kanałami. Oporu nie stawia większego od rury.

Jarek

Użytkownik "PeJot" snipped-for-privacy@02.pl napisał w

Ale to to samo - tak umieszczona glowica bedzie stabilizowac .. temperature grzejnika :-)

A jak nie odetnie to nie idzie bypasem ? Przeciez to prosty uklad ele...hydrauliczny. Sa dwa rownolegle obwody o roznym oporze, ciecz sie rozplywa proporcjonalnie.

Bypass w postaci zwyklej rurki ma zapewne opor znikomy. Grzejnik to nie wiem - stare "zebeberka" przekroje mialy grube, ale te nowoczesne chyba spory stawiaja. To i bypass musi miec spory.

J.

Pan J.F. napisał:

Jaki kurna prosty układ? Jakim różnym oporze? Toż to grzejnik nie jest oporem, tylko źródłem siły elektromotorycznej! W układach grawitacyjnych, to nawet głównym źródłem wymuszającym obieg prądu... to znaczy wody.

Jak się do pionowej rury z krążącą gorącą wodą (właściwie to nawet obijętne, czy woda płynie w dół czy do góry) wepnie dwoma trójnikami kaloryfer, to on będzie grzał. O tak:

| | +=X==########### | # # # # # # | # # # # # # | # # # # # # +====########### | |

Jego opór wewnętrzny jest całkiem obojętny -- zrobi się ciepły bardzo szybko po otwarciu zaworu X.

Jarek

W dniu 2010-12-01 20:08, J.F. pisze:

Grzejnik panelowy nie promieniuje na boki. Z boków są blachy, robiące za osłony. Mam w mieszkaniu jedną głowicę z zewnętrznym czujnikiem, tak metr od panelu, ona pracuje praktycznie tak samo szybko i sprawne jak te zabudowane na grzejnikach.

Idzie. I tu regulując bypass ( ciągły ) można regulować moc grzejnika, zostawiając przy tym nastawę wstępną ( dyskretną ) na wkładce zaworowej w spokoju.

U mnie bypassy na oko mają dosyć małe przekroje, ale nie mam jak zmierzyć średnic.

Pan PeJot napisał:

Może syfmiarką? Jak żem jeszcze mieszkał we blokach, to zarządzono tam przedsięwzięcie pod nazwą "wymiana rur centralnego ogrzewania". Na koniec onej imprezy odbyło się tak zwane "kryzowanie". Każdemu w zawór wsadzono blaszkę wielkości niewielkiej monety, która w środku miała niewielką dziurkę, jakby szpikulcem zrobioną. To wystarczało, by ferszlus z oberrury był taki, że kaloryfer stawał się ciepły (podobno za pół litra dało się zrobić tak, by dziurka owa stała się trochę większą).

Jarek

No faktycznie, masz racje, zbytnio uproscilem :-)

Nie, zaraz - przesadzasz, nie grzejnik tylko rury z piwnicy.

Hm, wolalbym to sprawdzic doswiadczalnie.

J.

Pan J.F napisał:

To jakaś wyjątkowo kijowa instalacja, skoro na rurach w piwnicy występuje spadetk napięcia, tfu, znaczy temperatury.

Ależ proszę bardzo. Pożyczyć francuza i holajzę (na wypadek gdyby była kajla na uberlaufie, a trychter był na szone robiony, nie zaś krajcowany)?

Nie temperatury, ino cisnienia. A nastepuje bo temperatura inna.

J.

W dniu 2010-12-01 22:53, Jarosław Sokołowski pisze:

Wymagane pocięcie na elementy składowe.

Przez czas tej dyskusji mo¿na zrobiæ ju¿ ca³kiem fajne centralne ogrzewanie. Normalne bez wynalazków. Bez zastanawiania siê co konstruktor mia³ na my¶li. Mam za sob± kilka samodzielnie zmontowanych ,zaprojektowanych lub nadzorowanych wykonawczo c.o. Wszystkie w tworzywie, co dla in¿yniera jest frajd±, bo system rur PP to klocki Lego. W tym jedno w kamienicy 2500m2 z 24 pionami, grzejnikow oko³o 150. Grzejniki p³ytowe, zawory Danfoss, zawory podpionowe. Chodzi znakomicie. Chyba nigdy nie pojmê po co ludzie chc± sobie utrudniaæ ¿ycie albo oszczêdziæ kilka kawa³ków rury po 4 z³ za metr. Co kto lubi.

W dniu 2010-12-02 14:42, zapinio pisze:

Może i można, tyle że ja nie zamierzam *przebudowywać* tego co jest.

W dniu 2010-12-02 14:42, zapinio pisze:

Może i można, tyle że nie zamierzam demolować mieszkania i

*przebudowywać* tego co jest. Na razie stanęło na skutecznej, choć nietypowej regulacji.

Pan J.F napisał:

Ale to grzejnik wytwarza różnicę temperatur. On sam sobie robi różnicę ciśnień, która powoduje, że górą napływa ciepła woda, a ta po ochłodeniu, napotkawczy na otwór u dołu, wypływa.

Różnicę temperatur wytwarzać może jeszcze kocioł, ale im większa instalacja, tym jego wpływ na przepływ wody w gałązkach zasilających bezpośredni grzejnik może być mniejszy. W wielopiętrowym budynku do jednego pionu może być podłączonych kilka czy kilkanaście kaloryferów. Na ostatniej kondygnacji rura zasilająca i powrotna są ze sobą połączone (bypasem -- jeśli trzymać się przyjętej terminologii). A to oznacza, że wcale nie jest tak, że obieg w grzejnikach napędza kocioł, ani że ruch związany jest z różnicą ciśnień w piwnicznych rurach wywołanych inną temperaturą.

zapinio napisało:

Ja zrobiłem chyba w ciągu jednej nocy.

Ale wcześniej sporo przeczytałem, zastanawiałem się co konstruktor miał na myśli, aż w końcu wybrałem i zaprojektowałem najlepsze w danej sytuacji rozwiązanie.

Jeszcze komuna dogorywała, rury były na przydział, a na kształtki trzeba było polować.

Teraz bym lubił pewnie coś innego niż czarną rurę. Ale nie znaczy to wcale, że przestałbym lubić optymalizacje i ograniczył się do Lego. Są rzeczy, które dają większą frajdę niż zabawa klockami.

Jarek

Pan PeJot napisał:

Ale jaka by była frajda przy zabawie klockami!

W dniu 2010-12-02 15:14, Jarosław Sokołowski pisze:

Jeszcze lepsza przy zrywaniu podłóg.

Pan PeJot napisał:

No pewnie. Zaraz ktoś wyjaśni, że wspóczesne systemy podłogowe, to się składa jak z klocków Lego, i że sama frajda przy tym.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required