hackerka

Jan 03, 2023 Last reply: 3 years ago 32 Replies

i dlatego ludzie kupuja najbardziej psujace sie samochody

W dniu 05.01.2023 o 13:28, Cezar pisze:

ubezpieczyciel cieszy sie jak jest skladka i nie ma kradziezy

Lusi klamie bo sie boi ze jej ubezpieczyciel zakwestionuje wyplate i bedzie sie musiala z nim szarpac. Nic nie uwzglednia kradziezy ale mozna ja zminimalizowac.

W dniu 06.01.2023 o 15:34, K pisze:

Na jakiej podstawie? Producent wymaga przechowywania kluczyka w pokrowcach blokujących jego funkcje?

To nie ma zupełnie znaczenia czy jest kradziez czy nie jeśli stawka ubezpieczenia jest odpowiednio dobrana.

c.

Też mi sie wydaje ze to nie ma związku. Producent ani ubezpieczyciel nie wymaga ode mnie tego.

c.

W dniu 2023-01-05 o 19:22, Marek pisze:

Gdyby próbowali to bym napisał tak jak napisałem dalej o kilku pochodnych tego rozwiązania. P.G.

Na lawetę lub na zwykły hol. Wystarczy przełamać blokadę kierownicy i bez odpalania da się już auto wyciągnąć.. Byli fachowcy co mieli busa awaryjne otwieranie aut i oni podjeżdzali, kombinowali a jak nie szło to wózeczek i hol brali...

środa, 4 stycznia 2023 o 05:07:34 UTC-6 Piotr Gałka napisał(a):

To nie jest tak ze nie sa. Po prostu dostarczaja cos co dziala w 99.99% przypadkow. Przypadki brzegowe olewaja bo bez sensu gonic krolika tak daleko. Nie raz i nie dwa sie pokapowalem ze auto nie bylo zamkniete. I nic nie zginelo. A wtedy kiedy zginelo to straty oszacowalem na ponizej 100pln.

Nie widzi sie ludzi ktorzy chodza po parkingach i kazde auto sprawdzaja czy zamkniete, nie ma juz duzo atakow na "torebke z siedzenia pasazera na skrzyzowaniu". Mi sie nie zdazylo chyba nigdy (ponad 25lat) zeby mi ktos przypadkiem klamke szarpal jak siedze w srodku.

I tak dalej.

Immobilizer starcza w 99.999999999....% przypadkow (zalezy jak liczyc to sie tych dziewiatek mnozy) Zamek w drzwiach podobnie.

Dzisiejsze keyless systemy czy kluczyki z pilotem sa czesto prymitywne tak ze starczy nagrac sdr-em za 30pln sekwencje a potem powtorzyc pare razy zanim sie "klucz szyfrujacy" nie okreci w kolko.

I to dziala.

CAN jest uznany za komunikacje wewnatrz zaufanego obszaru. Co za roznica czy hakier wytnie kawalek blachy czy wyrwie zamek? i tak sie do komputera dostanie i se przeprogramuje co trzeba.

Z taka szyfracja jest problem taki jak z aplem, I korpo wlasciwie wprowadzily by to jakby mogly.

BO WTEDY KAZDY ELEMENT AUTA JEST PAROWANY I BYLE GNOJEK NIE WYMIENI KOMPONENTU.

Nie chcesz takiego czegos. Nie chcesz aby fiat/ford/vw musieli parowac kazdy elektryczny komponent. Nie chcesz aby do wymiany pompy paliwa trza bylo programatora, wsadu ktory zeby dostac musisz sciagnac ze strony producenta po uprzednim zaplaceniu i wylegitymowaniu sie.

Tak jak jest niestety jest wystarczajaco.

Immobilizer i kluczyk z metalu zabezpiecza przed wiekszoscia gnojkow a wieksze cwaniaki sa mniejszym problemem niz korpo ktore moze ci odmowic wsadu do programatora bo juz dosc razy te pompe paliwa wymieniles albo wsadu nie ma bo wieska z zespolu fiesta 1980-1984 zwolnili i nikt nie wie jak wygenerowac kod dla takiej pompy paliwa...

I zeby nie bylo. Mam radio ktore jakims cudem jest odparowane od glownego kompa. I po zapaleniu swiatel mu sie nie podswietlaja guziki. Jakis geniusz wymyslil ze radio bedzie sie o wlaczeniu stacyjki czy swiatel dowiadywac po can. I musi byc sparowane numerem zeby to dzialalo. Jakby kto pytal to tak u forda z radiem shaker 500.

Tak ze po przydlugim gledzeniu: nie, nie chcemy szyfrowanego CAN. Starczy immo i kluczyk.

Moj nie, ale nie wiadomo co miala Lusi w umowie. Jak ubezpieczalem dom to zauwazylem, ze czesc ubezpieczycieli w UK wymaga np. klamek w oknach zamykanych na kluczyk, uwaga na wszystkich pietrach a nie tylko na parterze.

W dniu 2023-01-08 o 05:10, ptoki (ptoki) pisze:

Pierwsza myśl. Gdy nowe urządzenie odezwie się do komputera pokładowego to może dostać klucz komunikacyjny danej instalacji tylko wtedy, gdy samochód jest odpalony. Wydaje mi się, że to zapewni:

- wymiana komponentu wymaga jedynie posiadania kluczyka,

- po podpięciu się nie można się z żadnym innym urządzeniem na szynie skontaktować dopóki samochód nie jest odpalony, a skoro jest odpalony to znaczy, że całe podpinanie nie ma sensu.

Atak w takiej sytuacji:

- wyciąć dziurę w karoserii,

- podpiąć tam jakieś swoje urządzenie,

- poczekać, aż właściciel się przejedzie,

- liczyć na to, że nie zauważy dziury.

W sumie nadal możliwy...

Druga myśl: Warunkiem udostępnienia klucza nowemu urządzeniu musiało by być coś, czego normalnie kierowca nie robi, a nie jest żadnym problemem do zrobienia przy podłączaniu nowego komponentu. Specjalny przycisk w schowku, albo nietypowe ustawienie przełączników w momencie odpalenia. Nie chodzi o tajną sekwencję a jedynie normalnie nie spotykaną.

Podłączenie przez złodzieja urządzenia i liczenie na to, że kierowca nie zauważy dziury i jeszcze przed odpaleniem samochodu przekręci przełącznik świateł na przeciwmgielne, włączy lewy kierunkowskaz i wycieraczki i dopiero odpali samochód dawałoby tak małą szansę skuteczności, że raczej taki atak byłby wykluczony. Jednocześnie nikt nie może producentowi zarzucić, że blokuje konkurencję.

Uważam, że co najmniej tego typu zabezpieczenie powinno być stosowane od momentu, gdy przez CAN można otworzyć drzwi, czy odpalić samochód. Koszt takiego zabezpieczenia - 0.

A ja uważam, że jeżeli coś może być lepiej zabezpieczone to dlaczego nie. P.G.

nie znam się, ale w nowszych rocznikach PSA interfejsem można odczytywać dane, ale żeby cokolwiek zakodować trzeba to robić online z połączeniem z bazą producenta chyba. Miałem kiedyś Fiata, więc mam interfejs Lexia, którym mogę się połączyć z Peugeotem z 2019r, ale zmienić czegokolwiek - np. dodać opcję kamery cofania do radia- nie mogę, trzeba kupić kod dostępu online (w starszym aucie nie było takich ciekawostek, chyba po ok. 2016r to wprowadzili)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required