Gniazdko 230V Wifi

Nov 06, 2019 218 Replies

W dniu 13.11.2019 o 17:31, Jarosław Sokołowski pisze:

A gdzie... emotka? Wszak to miała być ironia, i to ewidentnie *gryząca*, czyż nie?

Ja jednak nadal, zawsze i wszędzie będę zdania, że bać się powinni bandyci, a nie ludzie *uczciwi*! Bandzior żadnego pozwolenia na broń nie potrzebuje, bo to jego *warsztat pracy*. "Pracy", która wszak jest nielegalna i tak, tedy i jakieś "legalizowanie" używanych do niej narzędzi jest przecież bez sensu.

Dla mnie jedna z piękniejszych scen, to na jakimś filmie: - wpada dwóch zamaskowańców do baru, obaj ze spluwami, i drą się: /To jest napad, portfele na stół/! na co od wszystkich stolików zostają w nich wymierzone pistolety, rewolwery, większe, mniejsze, maciupkie, albo strzelby z lufą jak armata krążownika. A gostkowie-bandyci posrali się z wrażenia w gacie.

I tak powinno być i u nas!

A mało kto wie u nas, a zapewne nie popularyzowano tej wiedzy i w innych Euro-ludach, że druga poprawka do amerykańskiej konstytucji była wyrazem nieufności do... władzy! I z samego założenia wymierzona *przeciw niej*! Wolny człowiek miał prawo nosić rewolwer nie tylko po to, by zastrzelić Indianina, albo jakiegoś bandziora, nie tylko! Owo prawo było wyrazem tego, że gdy rząd popadnie w nieprawość, i zacznie ograniczać wolność obywateli ponad znośną miarę, to wolny, uczciwy obywatel, ma prawo a nawet i *obowiązek* temu się przeciwstawić. Choćby i zbrojnie!!

US powstało jako wspólnota *wolnych ludzi*, bo uciekali oni z Europy przed wzbierającym absolutyzmem, gdy nadużywanie władzy było na porządku dziennym. Ale, ale, ale! Ale ówcześni, koronowani satrapowie nie mieli nawet dziesiątej części tych uprawnień, które z upływem czasu po-nadawały sobie obecne, a jakże! — "demokratyczne" rządy. Dziesiątej części! Żyjemy w czasach niewolniczych, acz nikt tego nie widzi, a

*przyczyną* tej dziwnej ślepoty jest brak objawów buntu dookoła. A jeśli sąsiad się nie buntuje, no i w ogóle "nikt", no to pewnie jest /git/! Czyli: /tak, jak być powinno/.

Niewiele jest rzeczy bardziej ponurych, niż niewolnik zachwycony swym statusem, naprawdę niewiele.

Pan jaNus napisał:

Jasne, że ironia! Bo tak poważnie, to uważam, że każdy, kto chciałby ot tak sobie kupować broń w sklepie w celu zaradzenia swoim lękom, jest niespełna rozumu i należy szczególnie na niego uważać.

Jarek

U¿ytkownik "jaNus" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:5dcc2017$0$536$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... W dniu 13.11.2019 o 14:55, J.F. pisze:

Dla obywatela tez :-(

formatting link
I to gdzie - w Teksasie !

W zasadzie sie z toba zgadzam, pod warunkiem, ze to ja bede mogl kupic od reki, a reszta ho³oty nie :-)

a to sprzedawca wysle ... choc w zasadzie czemu dorosly, niekarany mialby cos rejestrowac :-)

A z tym moze byc problem - tzn i z tym odciskiem i z rzetelnym stwierdzeniem przy tej ilosci.

J.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl... Pan jaNus napisa³:

Cos w tym jest, i ponoc tak to NY zalatwia. Tzn trzeba napisac we wniosku, ze dla rekreacji sie kupuje :-)

Ale z drugiej strony ... przekroczysz 24 punkty za wykroczenia drogowe i taki psychiatra zabierze ci PJ do konca zycia. Wystarczy jedno pytanie - jak pan zdobyl te 24 pkt :-)

J.

Użytkownik "Dariusz Dorochowicz" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:5dcc2320$0$549$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... W dniu 2019-11-13 o 15:06, J.F. pisze:

No wiesz - ja planuje w przyszlym tygodniu, a paczki sie spodziewam w tym :-)

A moze sie okazac ze 22 czy 33, bo nie musisz wyjezdzac na 2 dni ...

A niektorzy wysylaja z Chin, i bez kozery powiem 40 dni.

Z tym, ze oni to w miare wyraznie pisza, no ... "spodziewany czas dostawy 2-4 tygodnie". :-)

A my o tych, co nic nie pisza, albo "2 dni".

J.

U¿ytkownik "jaNus" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:5dcc1c3e$0$524$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... W dniu 13.11.2019 o 15:00, J.F. pisze:

W Polsce. Nie wiem - estetyka sie zmienila, czy kraty niewygodne ...

formatting link

Kraty mozna miec na zamek/klodke, ale z kolei klodki sie latwo otwiera bez klucza :-( Za to mozna by dodac czujnik otwarcia do alarmu ...

J.

Użytkownik "Kris" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@googlegroups.com... W dniu środa, 13 listopada 2019 15:09:59 UTC+1 użytkownik J.F. napisał:

To akurat rzeczywistosc.

w zasadzie nic, ale jak widac - byly 3-4 dni na dostawe, a niech sie zdarza takie zwykle, ludzkie obsuwy ... zreszta moze nie planowalem jeszcze wyjazdu, jak kupowalem. I juz ten inpostowy termin troche uwiera ..

Miejmy nadzieje, choc formalnie to ponad 48h.

Czekaj ... mam jeszcze sms - dostawa sobota 10:25, w niedziele wieczorem ostrzegli, ze wyjma w poniedzialek 10:30. I w zasadzie w sam raz, pod warunkiem ze bedzie mi sie chcialo w niedziele wracajac z wycieczki nie zapomne, i w poniedzialek, zaspanym spieszac sie do pracy, tez nie zapomne :-)

Przydalby sie trzeci dzien.

J.

Paczka z paczkomatu: a) prawie nigdy nie jest usuwana w terminie wskazanym przez inpost. Raz czekała z 6 dni bo zapomniałem. Kilka razy przekraczałem termin o dobę bez kosekwencji. Pewnie nie opłaca im się ruszać jak jest miejsce.

b) jak już usuną, co mi się trafiło, to leci do POP, zazwyczaj nie dalej niż 1-2km od paczkomatu i tam sobie czeka znaczaco dłużej. Przykładowo mój paczkomat używany na codzień ma POPa w odległosci 50m. Przekierowali mi tak kilka paczek. Super.

W zasadzie wady paczkomatów są głównie widoczne dla niezmotoryzowanych dla których to 1-2km może być jakimś kłopotem. Dla mnie nie ma znaczenia w sumie gdzie paczka czeka byle: 1) był parking i 2) było czynne do 20,

3) było w promieniu 2km. POPy zazwyczaj tak mają.

DHL czy DPD, już nie pamiętam, kazał mi zaiwaniać za paczką 30km a proces odbioru trwał koło 40 minut, ze 4 lata temu to było. Znaleźć musieli, druczki wypisać, w komputer wpisać. Innym razem, z rok temu to było 20km z czego większość czasu spędzałem czekając na "obsługę" oraz wykonując masę operacji celno-granicznych bo portier centrum logistycznego dokładny i papier na paczkę byc musiał a i potwierdzić należało zgodnie z regulaminem.

To już wolę sklepową w mięsnym. Może głupie ale skuteczne.

Szczerze zazdroszczę osobom, którym wszystkie sklepy wysyłają w jeden dzień i paczka zawsze nadchodzi w przewidywalnym terminie.

formatting link
formatting link
MJ

W dniu 13.11.2019 o 19:32, Jarosław Sokołowski pisze:

Nnno, manipulacja imponująca! Milczeniem zbywasz całe morze argumentów wielce istotnych, przytoczyłem niektóre tylko, jak raz jakoś-tam związaną z Waszymi wypowiedziami tu.

"Lęki"? Rządy wciąż, i wciąż zwiększają zakres swej wszechwładzy nad

*poddanymi* (/sic/!), acz jeszcze nie ma u nas tak, jak w kilku innych miejscach, gdzie polityczne morderstwa, np. niepokornych dziennikarzy, są dość częste.

NRA (National Rifle Association of America) zrzesza ponad 5 mln

*wolnych* Amerykanów. Czyli mają tam tyluż właśnie świrów? Jest to lobby wpływowe, ale jednak naftowe, a zaś przede wszystkim /eskimoskie/ jest silniejsze. A i tak NRA pognębić nie dało rady, jak dotąd, choć baaardzo tego chce. Czemu? A zgadnij kotku!

W dniu 13.11.2019 o 19:57, J.F. pisze:

Myśl więcej tak *pozytywnie*, i nadążaj!

Za dostarczenie tych pocisków odpowiadać musi sprzedawca, w ramach koncesji. (Tych ostatnich jestem wrogiem, ale w tym jak raz przypadku są konieczne). A zaś "ilość"? Też nie problem, wystarczy i to po prostu... sprywatyzować! Outsourcing utrzyma koszty w rozsądnych granicach (konkurencja!), natomiast wspólna dla wszystkich w to zaangażowanych podmiotów powinna być baza danych. Wprowadza się parametry mikrouszkodzeń pocisku, i już po półtorej sekundy masz na ekranie dane posiadacza broni, z której go wystrzelono. Da się? Jasne że tak! Wystarczy tzw. "wola polityczna".

Pan jaNus napisał:

Jakichż to "wielce istotynych argumentów"? Nie, nie widzę niczego pięknego w tym, że w publicznym miejscu dwóch bandzorów z giwerami napada i żąda od ludzi pieniędzy. Wcale nie chcę, by tak było u nas. I na szczęście nie jest -- to się w Europie nie zdarza. A za oceanem, i owszem. Z finałem innym, niż na taśmie z celuloidu.

Proszę mi tu nie opowiadać bajeczek o Hameryce, na to nabrać się nie dam. Moja rodzina tam wyemigrowała. Cała. Tak jak wielu na przełomie XIX i XX wieku. Wróciła tylko moja babcia (co ma konsekwencje również w Usenecie).

Płynęli tam nie dlatego, że Franciszek Józef był despota, tylko zwyczajnie, z biedy. Poza takimi ludźmi, na Nowym Kontynencie łatwo było się ukryć również przestępcom, którzy tu by życia nie mieli. Ten kraj nosi brzemię historii do dzisiaj, prędko z tego wyjść się nie da. Stąd wygląda on teraz tak, a nie inaczej. Mądrzy ludzie to wiedzą. Ci stąd i stamtąd. Texas może robi fajne Instrumenty (do tego stanu też trafił odłam mojego rodu), ale cywilizacyjnie jest to strasznie zapóźnione miejsce.

Na ponad trzystumilionowy kraj? Statystyki medyczne mówią, że jeszcze gdzieś musi się kryć nadwyżka. Oczywiście część z nich nie jest wolna, podlega przymusowemu leczeniu w ośrodkach zamkniętych.

Jarek

Pan J.F. napisał:

Chce sobie postrzelać dla zabawy?! Siostro, proszę wpisać do kartoteki. I obserwować pacjenta.

Jarek

W dniu 13.11.2019 o 21:45, Jarosław Sokołowski pisze:

No i... co? Te spluwy są *zarejestrowane*? W piętkę gonisz, ot co!

A ta bieda nie była całkiem przypadkiem wynikiem niesprawiedliwych, despotycznych "praw"? Znów piętka!

Pan jaNus napisał:

W takich sytuacjach, gdy można zaliczyć kulkę w głowę, rejestracje i pieczątki są ostatnią rzeczą, jaka przychodzi na myśl.

Nie. Nie była. Na przykład w Irlandii zgniły ziemniaki. Zaraza taka. Radzę kiedyś poczytać coś z historii, choćby jaką książkę. Zapewniam, że będzie to ciekawe przeżycie. Albo pogadać z którym rudym, oni to pamiętają do dzisiaj.

Jarek

W dniu 13.11.2019 o 23:23, Jarosław Sokołowski pisze:

Jareczku, przeczytaj to, co napisałeś, i... walnij się w łepetynę! Najwyraźniej któraś-tam klepka coś się poluzowała...

Mieszkan, nie klientów. Poza tym to będzie zalezeć od wielkości paczkomatu bo jesli mocno obciażony to i tak nie dostarcza.

Wychodzi, że jest to firma.

formatting link
Googletwierdzi, że mają kilkaset paczkomatów, a specjalizują się własnie w osiedlach zamknietych. Podejrzewam, że jednak mieszkańcy coś dopłacają, ale cholera wie.

Skoro blisko, to po co w ogóle coś wysyłać :)

Albo i nie wrzuci, bo widzę właśnie że jest też opcja braku zgody.

Kompulsywne zamawianie rzeczy w tygodniu przed wyjazdem i ze świętami skracającymi ilość roboczych dni? :)

To chyba nie tak. Pewnie można mieć jakąś frajdę ze strzelania i nie ma w tym nic patologicznego, ale pewnych rzeczy się nie powinno po prostu robić ze względu na to, jakie to może mieć skutki. Nie mówię tu nawet o tym, że się kogoś przypadkiem postrzeli, ale ogólnie, czym skutkuje powszechny dostęp do broni. Jak można się zwyczajnie godzić na to co się wyprawia w usiech i ignorować związki z bronią?

W dniu środa, 13 listopada 2019 20:24:33 UTC+1 użytkownik J.F. napisał:

Rzeczywistość jest taka że podejrzewam że w samotni nie żyjesz. Gdyby mi taka WYJĄTKOWA sytuacja wypadła(jestem na wyjeździe a dostaje info ze paczka do wyjęcia z paczkomatu) to na szybka patrząc z 10 osób mi na myśl przychodzi. Każdego z nich mógłbym poprosić o wyjęcie paczki. Teściu, szwagier, szwagra córka, sąsiad, kolega itp.

Teoretycznie. Teoretyk jesteś to takie dziwne przypadki wymyślasz. Do mnie miesięcznie kilkanaście paczek min przychodzi i takiej sytuacji nie miałem

Teoria swoje a praktyka swoje

A do pracy nie zapominasz pojechać? Ponoć jakieś specyfiki poprawiające pamięć wymyślili mądrzy ludzie.

Mam podejrzenie graniczące z pewnością że gdyby był trzeci dzień to dałbyś rade wymyślić sytuację że 3 dni to za krótko;)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required