Gniazdko 230V Wifi

Nov 06, 2019 218 Replies

Tak, ale to ma masę innych funkcji, po wrzuceniu Tasmoty masz taki zestaw:

formatting link

W dniu 11.11.2019 o 22:52, Michal Jankowski pisze:

"Bardzo"? Nie chrzań, 48 h! A jak /nie pasi/ to zamawiaj na PP! Wtedy masz 2 tygodnie...

Pan jaNus napisał:

Jak wspomniałem na początku tej dyskusji, z paczkomatów korzystać raczej nie zamierzam, więc pytam tylko z ciekawości. Ktoś wspomniał, że dostawy do tych pudeł robią również w soboty. Czy to znaczy, że jeśli wsadzą tam coś w sobotę rano, to w poniedziałek popołudniu już jest po ptokach?

by jakiś stanął na naszym podwórku, minutę, a nie 12 piechotą...

U nas w PL możesz złożyć oświadczenie że polecone można dostarczać bez podpisu z SMS-em że włożono do skrzynki. Wtedy polecone lecą normalnie do skrzynki i są traktowane jak odebrane jednak nie dotyczy to poleconych z potwierdzeniem odbioru.

formatting link

W dniu 2019-11-11 o 23:40, Jarosław Sokołowski pisze:

Tak, później masz 3 dni robocze do odbioru w oddziale Inpostu lub za

11zł możesz wysłać SMS-a z przedłużeniem czasu odbioru o kolejne 48h.

W dniu 2019-11-11 23:26, jaNus pisze:

U mnie ostatnio było 4 dni. Wysłałem z paczkomatu na paczkomat w innym mieście zwrot zakupionego produktu, który mi nie przypasował do firmy-sprzedawcy. Na kopercie naklejony był mój adres z danymi (także e-mail oraz nr tel.) oraz adres z danymi odbiorcy - wydrukowane na drukarce.

Jako, że sprzedawca nie wyrobił się w terminie z odebraniem paczki to dostałem info, że paczka wraca do oddziału regionalnego i tam będzie czekać. Jeśli stamtąd również nie zostanie odebrana to wróci do mnie - do nadawcy. Za ten towar miałem otrzymać zwrot kasy i nieco się wkurzyłem, że paczka została nieodebrana. Czekałem więc, aż wróci do mnie, żebym mógł ją wysłać raz jeszcze. Po iluśtam dniach oczekiwania, gdy paczka do mnie nie wróciła skontaktowałem się z InPostem i zapytałem co z moją paczką.

Przekazali, że w sytuacji gdy adresat nie odbierze z paczkomatu to kurier będzie próbował mu dostarczyć osobiście przesyłkę. I tak też się stało. Być może było tak dlatego, że sprzedawca ma podpisaną umowę z InPostem (zamawiałem towar korzystając z dostawy InPost) i ich kurierzy pojawiają się co jakiś czas u sprzedawcy.

K.

Rozwiązanie, które znam wyglada tak:

- paczkomat na osiedlu zamknietym, jakieś 600 mieszkań, maks. odległość ca

150m (4 bloki w kupie).

- paczkomat z dostępem dla 5-7 firm kurierskich, dhl, fedex, lokalne - jak się nie wyjmie w ciagu 2-3 dni to grożą, a potem odsyłają (do centrum dystrubucyjnego chyba) - mozna ten czas przedłuzyć wnosząc stosowna opłatę :)

Nie wiem jaka jest finansowa formuła czegoś takiego, ale nie zdziwiłbym się, gdyby koszty były dzielone, pomiędzy te firmy i osiedle, lub koszt inwestycji to osiedle, które podnajmuje z kolei firmom.

Jest też kupa mini-paczkomatów ogólnych dzielonych przez 2-3 firmy i tu klarownie wydaje się, że ktoś zbudował infrastrukturę i wynajmuje ją tym firmom.

Generalnie rzecz MZ bardzo pozyteczna, ale też stwarzająca kurierom możliwoście olewania dostawy do domu.

2019-11-12 o 00:23 +0100, jacek napisał:

Tak czytam o tych paczkomatach, bo to dla mnie nieznana rzecz. Widzę, że ludzie się tym zachwycają, a ja nie umiem dostrzec żadnego "wow"

- mieć tylko dwa dni na odebranie paczki? Do tego problemy z obsługą samego urządzenia (ktoś pisał że często nie widać nic na ekranie)... No i losowość geograficzna dostarczenie (ktoś inny podawał, że jak nie ma miejsca w najbliższym paczkomacie, to przesyłka trafia do innego).

Dla porównania, jak to rozwiązują Francuzi: istnieją oczywiście "normalne" firmy kurierskie oraz standardowa poczta, ale czasem wygodniej sobie zamówić coś poza domem (bo na wakacjach, bo taniej, bo nieobecność dzienna, bo dyskretniej, itd). W takiej sytuacji istnieje sieć punktów, do których można dostarczyć przesyłkę: z reguły są to jakieś Tabaci albo bary, lub wszelkie inne przybytki handlowe o bardzo szerokich godzinach pracy. Podczas zamawiania towaru mogę wybrać punkt docelowy, i kiedy paczka już dojdzie to mam 2 tygodnie na odebranie. Panu/Pani w sklepie/Tabacu pokazuję dowód, ta/ten wręcza mi paczkę i po sprawie.

No i tak się zastanawiam - czy taki system nie byłby prostszy i przyjemniejszy od tych nieludzkich paczkomatów?

Mateusz

Użytkownik "Mateusz Viste" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:20191112093815.168f84b1@mateusz...

2019-11-12 o 00:23 +0100, jacek napisał:

Tak czytam o tych paczkomatach, bo to dla mnie nieznana rzecz. Widzę, że ludzie się tym zachwycają, a ja nie umiem dostrzec żadnego "wow"

- mieć tylko dwa dni na odebranie paczki? Do tego problemy z obsługą samego urządzenia (ktoś pisał że często nie widać nic na ekranie)... No i losowość geograficzna dostarczenie (ktoś inny podawał, że jak nie ma miejsca w najbliższym paczkomacie, to przesyłka trafia do innego).

Dla porównania, jak to rozwiązują Francuzi: istnieją oczywiście "normalne" firmy kurierskie oraz standardowa poczta, ale czasem wygodniej sobie zamówić coś poza domem (bo na wakacjach, bo taniej, bo nieobecność dzienna, bo dyskretniej, itd). W takiej sytuacji istnieje sieć punktów, do których można dostarczyć przesyłkę: z reguły są to jakieś Tabaci albo bary, lub wszelkie inne przybytki handlowe o bardzo szerokich godzinach pracy. Podczas zamawiania towaru mogę wybrać punkt docelowy, i kiedy paczka już dojdzie to mam 2 tygodnie na odebranie. Panu/Pani w sklepie/Tabacu pokazuję dowód, ta/ten wręcza mi paczkę i po sprawie.

No i tak się zastanawiam - czy taki system nie byłby prostszy i przyjemniejszy od tych nieludzkich paczkomatów?

Mateusz

Użytkownik "Mateusz Viste" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:20191112093815.168f84b1@mateusz...

2019-11-12 o 00:23 +0100, jacek napisał:

To odbierasz w poniedzialek rano, w drodze do pracy :-)

Zazwyczaj wystarcza. A jakie masz alternatywy ?

Poczta, gdzie co prawda paczka czeka 2 tygodnie, ale czynna 9-18, a kolejka na pol godziny ? Czy kurier, gdzie masz 15 minut na odebranie, ale kiedy nastapia, to nie wiadomo ? Ewentualnie "zostawilem u sasiada".

No i w efekcie kuriera zamawiam do pracy. Ale jak mnie nie ma, a wolalbym towar sam odebrac, zeby np uszkodzenie przesylki zglosic, to tez musze jechac do siedziby.

U mnie widac :-)

Ale pisal tez, ze podstawia telefon z kodem i odbiera w ciemno.

Rzadko sie zdarza, i chyba wymaga zgody (smartfonem). Tak czy inaczej wygodniej jest mi podjechac samochodem pod inny paczkomat, niz ganiac na poczte i calowac klamke :-)

To u nas tez to jest - paczka w Ruchu, paczka w Zabce.

Wole paczkomat, chyba, ze przewiduje dluzszy wyjazd ... chocby dlatego, ze godziny pracy ma jeszcze dluzsze ...

Tak nawiasem mowiac, to nie wiem jak to jest na codzien - ale teraz ida swieta, to im zalezy na szybkim oproznianiu paczkomatow, bo kolejni czekaja. W takim sklepiku tez zrezygnuja, jak ich zawala paczkami.

J.

W dniu 2019-11-12 o 09:38, Mateusz Viste pisze: [...]

Odbieram koło setki paczek rocznie, w większości przez paczkomaty. Opisane tu problemy to margines marginesu. W ogromnej większości przypadków paczka jest w moim paczkomacie następnego dnia po nadaniu.

W Polsce to się nazywa "odbiór w punkcie" Nigdy nie korzystałem.

P.P.

Użytkownik "Marcin Debowski" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:aZpyF.35715$ snipped-for-privacy@fx08.ams...

150m (4 bloki w kupie).

Rozumiem, ze czlowiek z zewnatrz tam nie wejdzie i nie odbierze ?

A gdzie to - w Polsce ? Ten dostep dla kilku firm ... musieli sie jakos dogadac ...

I bardzo mozliwe ze tak jest na tym osiedlu - tzn trzecia firma ustawila ten paczkomat i swiadczy uslugi kurierom ... bo to jednak jakiejs integracji systemow wymaga.

Jak ktos pracuje w godzinach dostawy, to mu nie przeszkadza :-)

J.

Użytkownik "Krystek" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:5dc9d1b6$0$501$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Moj rekord to byl towar kupiony gdzies po 12:00, nastepnego dnia rano o 8:00 byl juz do odebrania.

Ale w zasadzie dziwic sie nie ma co - jak sprzedawca sie uwinąl i spakował o przyzwoitej porze, wieczorem kurier odebral, przez noc z Walbrzycha do Wroclawia dowiezli, posortowali, i gdzies tam 6-7 wydali "kurierowi" do wsadzania do paczkomatu. I to jest zwykla praca, bez pospiechu, bo po co tu zwlekac.

Z drugiej strony ciekaw jestem jak Poczta zalatwia "priorytety". Rozumiem, ze w dniach spietrzenia, to np listonosz najpierw roznosi te listy, ale w inne dni to co ? Jakby zwykle dochodzily tak samo szybko, to by ludzie nie placili ... czyzby byla gdzies poczekalnia ?

J.

Tak swoja droga, to zdarzalo mi sie widywac pingi w sieci wi-fi po 2-3 sekundy.

I tak mnie ciekawi ... jest tam (w sieci wifi) jakis system potwierdzen i retransmisji ? Przeciez to niemozliwe, zeby tak dlugo czekalo ... no wlasnie, na co ?

J.

Albo druga sprawa - sasiad wyjedzie na weekend, czy zwyczajnie zabaluje, a ja liczylem na paczke w piatek ...

J.

W dniu 12.11.2019 o 09:56, Paweł Pawłowicz pisze:

Korzystałem, gdy sprzedawca nie dawał "na paczkomat", bo ten mam duuużo bliżej, niż dowolny z takich "odbiorów w punkcie". Ale zaletą tego drugiego, w porównaniu z PP, jest szybszy dostęp: nigdy jeszcze nie trafiłem "w punkcie" na jakąś kolejkę, zaś w PP rzadko mniej, niż 10 minut zejdzie. Ostatnio ponad pół godziny!

Trzeba iść z duchem czasu, nowoczesność, mobilność, apka na smartfonie, itp. Inaczej odpadnie się.

jp

Dobrze skonfigurowałem :)

Tak, to pokazuje.

A tego nie pokazuje, bo to wyłączyłem (tzn. treści i tak nie umie pokazywać; Mi Band 3 umie, ja mam 2). SMSy czytam wtedy, kiedy wezmę telefon do ręki a nie wtedy, kiedy są wysyłane. To nic pilnego (bo jak jest pilne, to się dzwoni), a ja nie chcę smyczy pod tytułem "zawsze podłączony".

Często też wyłączam telefon (włączam tryb samolotowy), jak jestem zajęty. Świat nie umrze, gdy nie będzie ze mną kontaktu przez parę godzin.

Dziwne. Moja opaska pobiera. Widać to przy zmianie czasu, gdy na telefonie jest już nowy, a na opasce jeszcze stary... a potem zmienia się na nowy.

Tak, to prawda. Jak są święta albo jakieś dłuższe wolne, albo jak mi zależy na czasie (ale nie na tyle, żeby brać kuriera), to tylko paczkomat.

Kwestia tego, czy dla kogoś to jest problemem. Jak nigdzie nie wyjeżdżam, to nie jest, bo mam parę kroków z domu (do tego codziennie w dni robocze i tak przechodzę obok), a jak wyjeżdżam, to nie zamawiam na paczkomat...

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required