Gniazdko 230V Wifi

Nov 06, 2019 218 Replies

Na pewno tak było? Alarm nie włączał się, jak np. stracił sygnał? Nie znam tego systemu ale ciężko uwierzyć...

Tak... pamiętam, jak weszły tablety. Wszyscy się nimi jarali, a ja nigdy sobie takiego nie kupiłem, bo nie miałem dla niego zastosowania.

Moda minęła, ja dostałem jakiegoś iPada (za darmo -- sprawnego, ale z pękniętym ekranem) i... nadal nie mam zastosowania. Do czytania mam czytnik ebooków (dużo wygodniejszy, mniej męczący oczy i z baterią, która trzyma nieporównywalnie dłużej), do pisania... nie wyobrażam sobie pisać na czymkolwiek bez klawiatury (nienawidzę dotykowych ekranów). A iPad leży.

Dobra. Gram na nim w jakieś głupie gry na nudnych do porzygu, korporacyjnych spotkaniach. Jedyne zastosowanie. Może jeszcze jakieś PDFy, z dużą ilością grafiki, mógłbym na nim czytać, bo na Kindlu jest z tym mocno tak sobie, a na małym ekraniku telefonu jeszcze gorzej.

Jakby EdW była dostępna w prenumeracie wyłącznie elektronicznej (mam już całą szafę roczników EP od 1997 wzwyż i EdW od początku powstania, nie pamiętam który rok), to bym wziął i czytał na iPadzie, a tak...

iPad leży.

...chyba jest. Przyjrzę się.

formatting link

Ty pewnie dałbyś radę, ja pewnie też ale Kowalski już nie.

Wolę kupić w przysłowiowej Biedrze gniazdko IoT za 40 pln i mieć temat załatwiony. No i kowalski też tak zrobi bo to jest tak zrobione, ze średnio rozgarnięty człowiek da radę.

Poza tym, jaki komputer, jaki kabel, skąd wziąć "aplikację do wykresów"; teraz jest era mobilności :)

Co zaś się tyczy tego archaicznego timera to go zostawiłem bo miałem problemy z Liveboxem od orange w czasie gdy się zaczynałem bawić. Pewnie za jakiś czas przejdę na harmonogram. CHociaż może go zostawię ;)

Tym gorzej to świadczy o danym systemie.

W dniu 2019-11-08 o 13:40, Queequeg pisze:

Dlatego jeżeli już to trzeba brać wszystko od jednej firmy, przynajmniej nie ma ping-ponga że to nie nasza wina tylko drugiej albo trzeciej firmy. I mieć obejście na smart systemy żeby nie zostać w ciemnym i zimnym domu, albo w ogóle na zewnątrz. Całkiem niedawno Google zaliczyło awarię Nesta, zanim podnieśli serwery ludzie koczowali pół dnia pod własnymi drzwiami bo apka nie działała i nie mieli jak otworzyć zamka.

A mnie tak, i jeszcze paru osobom. Nissan Primera P11, linka gazu się strzępi i druty zaczynają wystawać na zewnątrz, te druciki potrafią się zaprzeć o przepust w grodzi i masz permanentny gaz, na szczęście sprzęgło jest na dźwigni i działa bezproblemowo. I można prowizorycznie te druciki jakoś pourywać, a przy ride-by-wire nic nie podłubiesz.

Pozostaje jeszcze kwestia dziur w sofcie, to chyba największa bolączka IoT. Mało kto ogarnia temat bezpieczeństwa, poprawnego programowania, testowania itp. itd. Byle jakoś działało, a potem to nie nasza broszka.

No niestety taki mamy klimat, coraz więcej rzeczy jest jednorazowych, za to wszyscy się reklamują jak to kochają ekologię.

Przez chmurę, mam 3 gniazda i dwie żarówki, statystyki raczej w chmurze są, Gniazdko raczej nic nie składuje w sobie.

To w biedrze było (może jeszcze jest a może jeszcze będzie) po 40pln. Ale to ponoć jakaś "firmówka". poszukaj sobie jako gniazdko z biedry czy jakoś tak.

Nie jestem specem od tych spraw, są też jakieś inne gniazda dostępne w handlu

>

Ale zaciac tez sie potrafila.

Jest inny problem - linka sterowala przepustnica w gazniku. Potem sterowala przepustnic± przy wtrysku. A potem sie chyba okazalo, ze przepustnic± powinien sterowac komputer, bo to czystsze spaliny ...

A jak zdechnie domowy serwer ? a tu w poniedzialek swieto :-)

Poza tym patrzysz przez siebie ... a zona czy corki to juz maja przez serwer poza ich kontrol± :-)

Bardzo rozsadnie ... ale to generuje pare dodatkowych problemow. A jak serwer zwariuje i bedzie gasil swiatlo co sekunde ?

Jakos tak ... choc mozna probowac dochodzic swoich praw.

Co warte te "Android TV" ? Tam chyba tak latwo nie zniknie ?

J.

Użytkownik "Piotr Dmochowski" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:5dc56191$0$17347$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... W dniu 2019-11-08 o 10:50, jacek pozniak pisze:

Tym niemniej w razie urlopu moze sie przydac.

Ale glowny licznik to pewnie za duzo mierzy. Potrzebujesz wiec wsadzic osobny licznik ... i tu sie zaczyna cala masa problemow jak dane odczytac. Dlugopis i notes ?

Tak sie czasem zastanawiam:

-dom jak sie ma ... zamykanie wszystkich okien przed wyjsciem. Gaszenie swiatla itp.

-pekl mi kiedys wezyk w toalecie ... i co tu zrobic - centralny zawor wody przy drzwiach, czy moze jakis zawor z silownikiem, i komputer sprawdzi przez wodomierz czy woda nie plynie i zamknie jak nikogo nie ma w domu ...

-sterowanie ogrzewaniem z urlopu ...

Bo siegac po telefon, zeby swiatlo wlaczyc ... upierdliwe chyba ...

J.

Tak... te wężyki to jest koszmar.

ElectroBOOM miał kiedyś pomysł, żeby woda lała się z umywalki tylko wtedy, kiedy naciśnie na foot-switch. Fajny pomysł.

Elektrozawór odcinający wodę w domu, gdy nas w nim nie ma, to też byłoby coś fajnego właśnie na takie pękające wężyki, choć taniej pewnie wyjdzie wymieniać te wężyki co 2-3 lata :)

To prawda.

To też prawda. Do czego sam się niestety nie stosuję -- od zawsze wchodzę przez domofon kodem, nie noszę klucza. Zastanawiam się, kiedy będzie pierwsza sytuacja, że nie będzie prądu i domofon nie będzie działał.

W sumie to wystarczy, żeby ktoś rozwalił klawiaturę czymś ciężkim, żebym nie mógł się dostać do domu.

Kolejny temat -- centralny zamek w samochodzie. Teoretycznie mogę wejść z kluczyka, praktycznie ten zamek widział kluczyk może parę razy w życiu, więc chodzi tak, jak może chodzić nieużywany przez wiele lat zamek. Już się zdarzało, że wyciągając akumulator do ładowania zostawiałem lekko uchyloną maskę i liczyłem, że żaden wandal nie zauważy.

Sam pilot też przecież działa radiowo. Wystarczy ktoś złośliwy z Baofengiem za 80 zł w kieszeni.

No właśnie... :( i teraz kto jest odpowiedzialny? Google na pewno ma na to jakieś zapisy w umowie. Więc wychodzi, że użytkownik.

Zresztą Nest Nestem. Wystarczy, że provider ma awarię albo robi konserwację sieci i nie ma Internetu.

Nigdy tak nie miałem. Różne linki mi się zrywały, ale ta od gazu przecież nawet nie przenosi dużego momentu. Może to wada fabryczna?

Zresztą nie musi być linka, są rozwiązania hydrauliczne. Sprzęgło chyba już wszędzie jest hydrauliczne, hamulce też. Inna sprawa, że wtedy np. wysprzęglik może zacząć cieknąć, albo niezmieniany przez lata płyn nałapać wody...

Oj tak. I to jak. Zawsze tak było, ale kiedyś nie było smart-domów. Jeszcze niech w tym smart-domu będzie monitoring pokojów przez kamery i robi się niebezpiecznie.

Pozorne działania...

Jak się nie dbało i nie smarowało. Miałem tak tylko w tanim, chińskim skuterze.

Tak, to prawda.

Ciekawe, czy jest już brake-by-wire, lub czy kiedykolwiek będzie. Nie chciałbym jechać takim samochodem. Teraz mamy wspomaganie, mamy ABS, ale ABS musiałby chyba totalne oszaleć, żeby uniemożliwić hamowanie. Nie wiem, czy to się kiedykolwiek zdarzyło.

Zastanawiam się w sumie, czy gdyby ABS zwariował i odbijał tak, jakbyśmy jechali na lodzie, to czy wciskając z całej siły pedał można go pokonać.

Jak zdechnie domowy serwer, to musi być też ręczny wyłącznik :)

Czasem robię różne urządzenia sterowane bardziej lub mniej automatycznie. Zwykle dodaję trzypozycyjny przełącznik. Włącz, wyłącz, automat. Normalnie jest w pozycji auto, ale w razie czego można przełączyć.

Tak, to też racja, gdy się mieszka z kimś.

To się serwer odłączy / wyłączy i zostanie mechaniczny wyłącznik :)

Ale od kogo w tym przypadku?

Nigdy nie miałem. Teraz mam "Raspbian TV", czyli Raspberry podpięte do TV i sterowane z (bardzo) małej, bezprzewodowej klawiatury.

Nie żeby to był najlepszy pomysł, xBMC / Kodi / cośtam innego podobno jest lepsze.

Oczywiście masz rację, ale:

- jak dotąd nie znalazłem gotowca, który spełniał by moje oczekiwania

- rozwiązania pod Linuxem zbyt prosto się kopiuje

- gotowe płytki zbyt szybko znikają z rynku, za 10lat będą dostępne inne, wymagające aktualizacji softu a ja nie chcę niż zmieniać przez min 20 lat

- zbyt szybka deaktualizaxja softu pod spodem. Z armbiana którego instalowałem 2 lata temu nie ma już śladu, jest niwe-stare z tymi samymi błędami w kermelu w driverze 1w (który już raz poprawiałem)

Z uwagi na powyższe bna razie zostaję przy swoim ale nie upieram się że na zawsze.

Takie podejście z 10 lat temu to było modne, teraz już tylko dziwaczne. Po co na siłę się izolować? :)

Taka scenka, parę razy się zdarzyło jak akurat nikogo nie było w domu:

-halo

-dzien dobry, tu kurier mam dla pana paczkę a nikt mi nie otwiera

-zaraz się panu brana otworzy, proszę ja zostawić na ganku.

Oczywiście, tak się zdarza. Dlatego ja nie gustuje w gotowcach dla mas. Moje instalacje artystyczne są ściśle dopasowane do wymagań, zawierają absolutne minimum oczekiwań nic na siłę więcej, są sprawdzone i przetestowane by nie było zaskoczeń jakie opisujesz. Nie ma paradygmatu aktualizacji. Jestem zawsze dostępny gdyby coś się działo, nawet w wigilię o 21.

Nawet mi nie opowiadaj bo mnie krew zalewa.

Czy pytanie o te wymagania będzie niestosowne? Jeśli nie to pisz śmiało.

Piotrek

W dniu 2019-11-08 o 18:16, Marek pisze:

W programowaniu (lub ogólnie w IT) w dobrze prowadzonych projektach stawia się pytanie co będzie jak kogoś zabraknie (to się chyba nazywa bus factor czyli nieoczekiwany ciężki wypadek). Bardzo pochwalam zaangażowanie kolegi i dbałość o klientów i życzę zdrowia, ale każdy przecież może np. pojechać na wakacje i co wtedy, czy jakiś elektryk czy informatyk z ogłoszenia da radę? No i takie dedykowane instalacje pewnie swoje kosztują. Poza tym wszystkiego samemu się nie wyrzeźbi. Można coś tam zaprogramować, coś wydrukować ale chyba nikt nie zrobi estetycznego zaworu do kaloryfera :) Gdzieś trzeba postawić granicę.

Czyli co - mowicie, zeby "smart TV" nie kupowac, ewentualnie wiecej niz 100zl nie zaplacic ?

J.

Moze byc, ale:

-co z podpisem? Kurier chyba placony od terminowego dostarczenia, to podrobi chetnie, ale:

-co ze zlodziejami ? paczka kusi, choc i tak lepiej, ze za zamknietą bramą,

-w USA by sobie poradzili - przerzucilby przez plot, pieprzyc zawartosc,

-paczkomat Inpost tanszy ... i lepszy jak widac :-)

J.

Pan J.F. napisał:

Dość często korzystam z usług kurierów -- od dłuższego czasu (rok, dwa lub dłużej) żaden nie chciał podpisu. Nie wiem jak ich rozliczają.

Inne rzeczy też być może kuszą.

To u nas już panie Ameryka, bo dość podobne sobie radzimy.

W życiu by mi do głowy nie przyszło, by ganiać do jakiegos paczkomatu!

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required