Glupia sprawa - akumulator

Nov 17, 2008 10 Replies

W samochodzie. A myslalem, ze przeczytalem (i wiedzialem) na temat aku wszystko ;-). Nawet moja siostra, elektrochemik od akumulatorow potwierdzila moja wiedze, ze jest poprawna. Przez ostatni rok jezdzilem malo. Naprawde malo, srednio moze 150 km miesiecznie. No i wczoraj schodze do auta, przekrecam kluczyk a to ani dudu. NIC. Aku. Miernik. Jasne. Napiecie na calym akumulatorze, 6 cel -



0,8V. Oczy mialem okragle jak piec zlotych. Wyjalem grata - dalej 0,8V. Jeszcze tydzien temu ZADNYCH problemow z ruszeniem silnika (no, po raz pierwszy chyba w karierze musialem po raz drugi zapalac, bo za pierwszym nie zapalil), ale zeby po tygodniu napiecie wykazywalo kompletna smierc, jakby siedzial zwarty non - stop? Sprawdzielm obwody omomierzem - nie ma zwarcia. Kupilem nowy aku, podladowalem do 13,5 V, wstawilem i hula. Stary (ledwo dwuletni) uznalem za wykonczony. Niemniej sprobowalem go podladowac. No i podladowalem do 12,5 V, postal przez noc, rano mial
12,3 V. Co jest z aku bezobslugowymi - czy spadek napiecia na nich (na
6-ciu celach) ponizej 1 V nie oznacza smierci aku (normalnie jak taki ma mniej niz 10V to juz jest "dead" - przynajmniej tak sie przyzwyczailem)? Jestem zdziwiony. Pzdr, POKREC.

A mnie ani to, ze pozostawiony na tydzien zostal wyladoway, ani ze niby wstal po tym nie dziwi.

Moze swiecilo sie jakies swiatelko w bagazniku, czy schowku itp. i rozladowalo w ciagu tygodnia.

Mozna próbowac naladowac poprawnie i wlozyc ponownie do auta, zobaczyc czy ma sile krecic, czy 'trzyma'. No i zacznij jezdzic, albo daj komus ten samochód. Szkoda, zeby stal :)

pokrec pisze:

Akumulatory mają to do siebie, że lubią nagle padać. W tym roku latem, odpaliłem samochód pod firmą przejechałem 20km, stanąłem na stacji benzynowej, zatankowałem i już nie ruszyłem...

W jednym z warsztatów mówili mi, że prąd z akumulatora samochodu (z włączonym alarmem) na postoju nie powinien przekraczać 20[mA].

Pozdrawiam

Uzytkownik "pokrec" snipped-for-privacy@poczta.wywalto.onet.pl> napisal w wiadomosci news:gfrk3t$u8g$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

Sprawdz alternator,moze w czasie jazdy nie doladowuje aku. Mialem cos podobnego wymiana alternatora pomogla i stary aku nadal jest sprawny. Pzdr

Zmierzylem oczywiscie i wyszlo mi 15 mA na postoju (bez autoalarmu). Tak wiec lekko sie zdziwilem... Pzdr, POKREC.

Kris_gor pisze:

Inna sprawa, że miesiąc później padł mi alternator (zwarcie diod)... Kto wie, może już wtedy zaczęło się coś dziać?

[...]

Sprawdz lepiej co zostawiles wlaczonego. Radio, swiatla, lampka w srodku, alarm ?

A podladuj uczciwie do 14 V

Siostra nie wie ?

IMO - zadna smierc. Daje sie naladowac, pytanie tylko ile sie zasiarczy[nowa]l. Bezobslugowe czesto niczym sie nie roznia od zwyklych, no - naklejka na korkach :-)

J.

Nie byl to maluch ? Alternatora nie trzeba bylo naprawiac ?

W maluchu nie dziwilo - cos mial z klemami i potrafily dobrze izolowac znienacka.

W innym aucie tez by nie dziwilo - alternator wysiadl dawno temu, rozladowales aku do konca, juz nie zapaliles..

J.

Kris_gor pisze:

Raczej 50 a nie 20. Na to się składa alarm oraz cała reszta.

Nic. Samochod w garazu. Alarm wylaczony. Radia nie mam. Swiatla tez sie nie swiecily. Lampki w srodku nie uzywam (defaultowo wylaczona). I bywal w garazu co najmniej raz dziennie, zauwazylbym, jakby cos sie swiecilo.

eeee, do 14V nie szlo go naladowac. Po 10 h pod prostownikiem mial zaledwie cos ponad 13. Moze go jeszcze troche pokatuje prostownikiem i zmierze mu pojemnosc. Czyli jak dlugo poswieci jakas probna zarowa.

Siostra wie, tylko, ze jak ma w pracy problem z aku, to dzwoni do mnie ;-). Sorry, ale tak to wyglada. Moze na zasadzie "uczyl Marcin Marcina", ja sie zdziwilem, bo przeczytalem w jakiejs ksiazce, ze spadek napiecia na aku ponizej 1,5 V/cele to juz smierc aku i zasadniczo on jest nie do odratowania. Aha, alternator chyba mi dziala, bo po 50 km jazdy napiecie na aku bylo ponad 13 V (sprawdzalem). Gdyby cos nie tego bylo z alternatorem, to po pierwsze: swiecilaby mi kontrolka na liczniku, po drugie - aku bylby zezarty (jazda na swiatlach i z ukladem zaplonowym pedzonym z aku. Dobrze mysle? Pzdr, POKREC.

Trzeba sprawdzić pojemnosc akumulatora, bo po głebokim rozładowaniu pewnie ma juz tylko część nominalnej. NIepokojące jest że nie daje sią naładować powyżej 14V. A może to przez prostownik? Akumulator powinno się ładować maksymalnie do 14.7V.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required