Witam,
przejrzałem archiwum, ale nie udało mi się znaleźć odpowiedzi (nie wiem w zasadzie, czy na dobrą grupę piszę ;-) ). Google również nie wyrzuciło zadowalającej informacji...
Oto mój problem:
W poprzednim samochodzie miałem zainstalowaną uniwersalną zmieniarkę CD, podpinaną przez kabel antenowy do radia samochodowego (przejściówka - antena samochodowa i kabel ze zmieniarki wchodziły do tego "czegoś", a z tego "czegoś" wychodził kabelek podpinany do gniazda anteny w radiu samochodowym), sterowanie było niezależne, a radio łapało sygnał przez określoną częstotliwość UKF z anteny. Zmieniłem samochód, postanowiłem zostawić sobie zmieniarkę. Dzisiaj zaglądam do półki, a tam zonk... Radio (samochód Opel Vectra C) ma cyfrowe wejście antenowe (zasilanie chyba 9 V do wzmacniacza anteny idzie po tym kablu). Zupełnie inne gniazdo, zupełnie inne rozwiązanie...
No i teraz mam problem. Jako że elektronik/elektryk/itp. ze mnie żaden (humanista z wykształcenia ;-) ), wolę się poradzić ;-) Pomyślałem, że może podepnę mikronadajnik UKF (taki o zasięgu do kilku m, żeby tylko radio moje złapało) z zakresem 88-108. Tylko - czy da radę podpiąć pod antenowy kabel zmieniarki? (tzn. chodzi mi o to, że nie mam pojęcia, co tam po tym kablu idzie - czy zwykły typowy "allegrowy" nadajnik z wejściem słuchawkowym, po zmianie wtyczki z antenowej na słuchawkową, złapie ten sygnał?). Czy ew. są lub mogą być (np. ktoś by tanio sklecił ;-) ) nadajniki, które by od razu miały wejście antenowe analogowego radia samochodowego i który ładnie by "grał"? ;-)
Poradźcie, bo dłuższej trasy z dzieciakami nie wyrobię bez wielu bajek i z żonglowaniem co parę minut płytami (w samochodzie w radiu jest pojedyncza kieszeń na cd, ale co parę minut przekładać płytę to zwątpić można ;-) )
Dzięki z góry, Sebastian