Jun 03, 2025 Last reply: 11 miesięcy temu 71 Replies
M
Mirek
W dniu 16.07.2025 o 15:59, J.F pisze:
Nie ważne że ciecz, ważne jak kolektor wykonany. Piszą, że dla nowoczesnych kolektorów płaskich temperatura stagnacji to
120-160^C. Kolektory próżniowe to ja kojarzyłem że coś koło 200 ale podobno nawet 300^C. Kwestia dobrej próżni i specjalnych powłok pewnie.
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
J
J.F
Pewnie tak. Tak sobie liczę, że dla ciała doskonale czarnego temperatura równowagi przy 1200W/m2 to 108C /381K
Jesli uzyskali 160C ... pogratulować powłok. A co dopiero więce.
No ale też - aż się prosi używać do grzania, bo lepsze niż PV :-)
Albo ... kupić tańsze, gorsze, i nie przekroczą 90C :-)
Gorące macie ogniwa? Może jednak rurki chłodzące pod nimi ? :-)
J.
J
J.F
No, tranzystorów też się nie robi w 5 minut :-)
Hm ... masowa produkcja ...
tranzystorowe radia też sporo :-)
Odpowiednie tyrystory też nie są małe :-)
Ale z drugiej strony - technologia podobna do tyratronu :-)
Tam dwa tygodnie swieci, a te skały to chyba kiepsko przewodzą ..
J.
J
Jarosław Sokołowski
Pan J.F napisał:
Ten odpowiedni do zastąpienia słoika nie jest większy od paznokcia.
Zupełnie inna. Kawałek rurki ze szkła, po obu stronach elektrody z bylejakiego drutu, zaciśnięte na gorąco. Po śladach widać, że do zaciskania użyto czegoś, co przypomina kowalskie szczypce.
J
J.F
No nie wiem - słoik to brzmi dumnie. Jakie napięcie i prąd?
Tyratrony były też niewielkich rozmiarów
formatting link
A w tyratronie to high tech słoik z gwintem?
tak całkiem byle jakiego, to nie :-)
Może i tak wygląda, ale produkcja masowa - maszyna zaciskała :-)
J.
J
Jarosław Sokołowski
Pan J.F napisał:
Nie mam pojęcia. Spotkałem go jako emeryta.
Jak wszystkie rodzaje lamp. Wbrew temu co się uważa, lampy wcale nie musiały być wielkie i energochłonne.
Tak, to bardzo precyzyjna konstrukcja była. Zrobiłem mu sekcję.
Czasem pozory mylą.
Nie wątpię, że maszyna. Ale robiła to byle jak.
J
J.F
No ba - pojawiła się też taka koncepcja, że się trawi krzem, aby powstały na jego powierzchni mikroskopijne stozki (wypukłe). I ponoć czubek tego stożka ładnie emituje elektrony, w zjawisku tunelowym, bo natężenie pola tam olbrzymie.
Grzać nie trzeba, szybsze od diabłów, sterować czymś w rodzaju siatki można ... tylko ja o tym słyszałem ze 30 lat temu, i chyba ciągle nic gotowego kupić nie można.
formatting link
Może ... bo na mój gust szklane rurki ciągle tam są.
To i tani powinien być :-)
J.
J
Jarosław Sokołowski
Pan J.F napisał:
Była szklana bania, a w środku bardzo precyzyjne blaszki, blaszeczki, siatki i siateczki.
Sodówy tanie, tyratronów aż tak masowo nie robili.
P
ptoki
hewalex dla swoich plaskich nieprozniowych pisze ze temp stagnacji to
203 OIDP.
M
Mirek
W dniu 17.07.2025 o 10:07, J.F pisze:
Ale z czym masz problem? Robisz coś odrobinę lepszego od ciała doskonale czarnego, czyli co pochłania dobrze widmo Słońca a emituje troszkę słabiej większe długości fali i jesteś w domu. To samo ze szkłem - z resztą zwykłe jest już niezłe.
Pod jakim względem lepsze? Powierzchnia potrzebna mniejsza i to w zasadzie tyle.
I nie zagrzeją ci wcale w pochmurny dzień.
Wcale nie nagrzewają się tak mocno. Nie oparzysz się. Gorące to się robiły na zwarciu i to tylko niektóre ogniwa (dyskutowaliśmy czy dzieje się to kosztem troszkę sprawniejszych ogniw i z czego to wynika).
Niektórzy spryskują wodą - jakieś 10$ więcej można uzyskać w upalny dzień.
P
ptoki
Ja ci odpisze na to co tam wyzej pisales na moje pytanie.
Ja sie zastanawialem czy pv do grzania wody lepsze czy nie z powodow ekonomicznych.
Technicznie to pv jest tyle gorsze ze potrzebuje wiecej miejsca i moze byc drozsze (sprawdzic).
Solary sa gosze bo trzeba rurowac, glikolowac, jak sie nagrzeje to kombinowac zeby ostudzic. Trudniej instalowac po prostu.
Ale nie wiem czy nie podlaczone ogniwo PV sie nie grzeje podobnie...
Nadal nie wiem czy bym wolal wode grzac PV czy solarem.
Jakbym mial duza nasloneczniona dzialke to moze i bym uzyl pv bo latwiej okablowac i po nagrzaniu bojlera przelaczyc sie na magazyn energii czy oddawac do sieci (oddawac bo to bym nie nazwal sprzedaza).
J
J.F
Ma małą sprawność konwersji energii na prąd, więc gorsze.
Ale skoro wcale nie droższe ... i ma inne zalety ... a dachu nam nie brakuje ...
Ale w jakims hotelu/piętrowym budynku ...
Podobnie to nie. Jednak inna konstrukcja ... brak próżni choćby?
Ale skoro ludzie narzekają, że rozgrzane PV mniej prądu dają, to az się prosi zamontować chłodzenie które jednoczenie będzie podgrzewało CWU :-)
Technicznie to bym powiedział, że zamiast np 8 paneli PV zamontować 5 i 3 cieczowe, grzać wodę z "solarów", a prąd oddawać z PV.
No ale skoro piszecie, że te glikolowe to znacznie droższe i grozą wybuchem, to może się mylę :-)
Jeszcze jedna sprawa, to pompa ciepła ... skoro i ta masz, pracującą do chłodzenia domu ... to mogła by CWU grzać zdrugiej strony :-)
J.
J
J.F
No niby tak, ale jednak trzeba takie powłoki opracować.
No dobra, Celsjusz mnie zmylił :-)
108C=381K, t^4=21e9
160C=433K, t^4=35e9
tylko o 50% lepiej ... może nietrudno się to robi ...
No w zasadzie tak. Ale mniejsza powierzchnia, to i mniejszy koszt :-)
Aczkolwiek ... jak mamy duży dach ... nie zasłonimy go panelami, to za dużo ciepła wpłynie na strych :-)
W pochmurny, to PV kiepsko pracuje ...
Ale tu nie o te 10$ chodzi, tylko, że nie trzeba grzać CWU. A to juz więcej $ :-)
J.
J
Jarosław Sokołowski
Pan J.F napisał:
W chorwackiej ustawie o OZE był punkt, że aby sprzedawać na preferencyjnych zasadach energię elektryczną do sieci, to trzeba mieć w domu instalację do grzania wody użytkowej solarami. Chodziło o to, żeby ludzie nie odkupywali (taniej) wyprodukowanego przez siebie prądu do grzania wody. Ale to dawno było pisane, od tego czasu w technice wiele się zmieniło.
W Chorwacji nikt nie używa glikolowych, wystarczą wodne, znacznie tańsze. Ale i tak nie wiem, czy dzisiaj ma to sens w nowych instalacjach (czasem pewnie ma, ale nie zawsze).
Pomysł typowy dla spryciarzy z grupy o budowaniu, którzy wierzą w darmowe grzanie przy okazji chłodzenia i darmowe chłodzenie przy okazji grzania. To tak nie działa. Domowej klimatyzacji nie jest wszystko jedno, czy ma "z drugiej strony" otoczenie o temperaturze 30°C, czy baniochę z wodą 60°C. A jak ktoś latem chce pompować ciepło do basenu, to lepiej mu pójdzie z parownika wystawionego na letnie słońce, niż z zacisznego klimatyzowanego wnętrza. Technicznie jedno i drugie jest możliwe, ale za różnicę trzeba zapłacić.
J
J.F
Glikol był tu użyty symbolicznie, choć w Polsce chyba dość istotny. Ale przy okazji to płyn wysokowrzący, to może i problem przegrzewania znika :-)
No ale zimna woda z kranu ma 15C. A jak podgrzeje do 40C, to zawsze mniej trzeba dogrzac, może nawet wcale :-)
Skoro basen taki zimny, że wymaga podgrzania, to może lepiej klimatyzator do niego podłaczyc ? :-)
J.
P
ptoki
Niby tak ale w praktyce nie o sprawnosc w takich sytuacjach chodzi tylko o cene/powierzchnie i energie otrzymywana.
Jak cena wysoka to nie ma duzo tych paneli i rzeczywiscie malo watogodzin wpada w zbiornik, jak potrzeba duzych powierzchni to i cena ale i miejsce (blok, szeregowiec w miescie) sie liczy.
Znam miejsca gdzie dachy sa wschod-zachod drzewa obok i pv wisi. Tam grzanie wody bylo by bez sensu za pomoca pv. Ale jak ktos ma duzo miejsca a panele sa w cenie 50% ceny powierzchni solara to sprawnosc sie wyrownuje nieco.
na pazegro widze ze panel hewalex 2m2 to 1500pln. panel pv 500W - 300-500pln. ten hewalex zbierze jakies 1.5-2kW mocy pv za te 1500 pln zbierze 1-1.5kW czy cos w ten desen.
Sie jakos tam wyrownuje, ale miejsce trzeba.
Ma sens.
Tego nie doczytalem. Mysle ze to jednak nie tak duzy problem.
Ta, szkoda ze te technologie takie niedopasowane sa. Ale nieco tlumaczy fakt ze to wszystko hydraulika.
pv podlacza sie dwoma drutami.
solar to dwie rurki, termopara, grubsze to wszystko, trudnejse w ulozeniu itp...
J
Jarosław Sokołowski
Pan J.F napisał:
Potem ten glikol w wymienniku podgrzewa "niskowrzącą" wodę. Więc nie znika.
W Polsce 8-10°C. Woda ze studni ma średnioroczną temperaturę miejscowego klimatu. Dlatego w Polsce nikt rozsądny nie używa pomp ciepła do chłodzenia pomieszczeń, o ile ma dostęp do własnej studni. Centralne klimatyzatory w wysokich budynkach wytwarzają wodę lodową o takiej właśnie temperaturze. Ale to na przykład w takiej Kalifornni, gdzie średnia klimityczna to prawie
20°C, więc woda z ziemi jest mało "lodowa". Chociaż ja w biurze w centrum Warszawy też mam klimę na wodę lodową.
Jeśli ktoś będzie miał świadomość, że płaci za klimę, nie za grzanie basemu, to czemu nie.
J
J.F
się wyłaczy pompę, to nie będzie podgrzewał :)
Upalnym latem to 15-16.
No ale Warszawa bierze wodę z Wisły.
No nie wiem, to się nie nagrzeje, jak tak dłużej używać?
J.
J
Jarosław Sokołowski
Pan J.F napisał:
Wtedy niechłodzony sam zawrze baaardzo wysoko.
Nie. Woda studzienna ma zawsze taka samą temperaturę.
Ja biorę ze studni.
Nie ma "nie wiem", jeśli można policzyć. Podgrzanie kubika wody o jeden stopień to energia około 1 kWh. Jak się podgrzeje w konwektorze o dziesięć stopni, to już dłużej nie będzie można używać. Ale można tym podlać kwiatki (w ostateczności trawnik) w ogrodzie. To akurat tyle energii, ile trzeba na schłodzenie pokoju w upał.
J
J.F
No nie, bo jest jakas temperatura równowagi. Może nie przekroczy.
Choć to mieszanka z wodą, to chyba niezbyt wysoka temperatura wrzenia ..
I uzywasz do picia i mycia tej ze studni?
1kW to słoneczko świeci na 1m2 sciany, dachu, okna ...
No i właśnie pytanie, co z tą podgrzaną robisz. Do rowu? A w studni wody nie zabraknie? Do studni?
Do kwiatków? Ale z kwiatków pewnie spłynie do studni ...
Co ratuje, to duża masa gruntu, więc i spora pojemność cieplna ...
J.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.