Fakt odgrzewa temat żarówek - spisek producentów świetlówek ?

Apr 04, 2010 149 Replies

Pszemol pisze:

To teraz pytanie - ilu tu piszących nie używa pistoletu już w ogóle?

Od współpracy z pomysłami to ja już się wyleczyłem...

Pszemol pisze:

Ten rynek da się łatwo stworzyć. Ludzie wciąż kupują zegarki za 2000zł, choć te za 200zł są równie trwałe i często równie estetyczne, a żadne nie mają sensu, bo każdy ma zegarek w komórce.

Stawiasz w jednym sklepie szynkę za 10zł i 50 zł - jak myślisz, tej za

50 nikt nie kupi?

Ja nie używam od jakichś 10-11 lat :-)

Zawsze możesz pomysł najpierw wysłać do Urzędu Patentowego a dopiero potem przystąpić do rozmów z producentem, nie ?

W dniu 2010-04-06 21:12, RoMan Mandziejewicz pisze:

Wspomniana książka to bardzo wczesny okres jego twórczości. Odstaje dość znacznie od całej reszty jego twórczości. To nie SF a raczej klasyczna opowieść o problemach egzystencjalnych jednostki, która nie może sobie znaleźć miejsca w społeczeństwie. Powieść napisana w latach pięćdziesiątych, raczej dość dokładnie oddaje realia epoki. Główny bohater to sprzedawca w sklepie z elektroniką, ogólnie sporo miejsca autor poświęcił temu, jak ta praca wyglądała, ze szczegółami. Nie sądzę, aby były to imaginacje. A o "testerach" do lamp słyszałem dość często z innych źródeł, nie wiem tylko jak często były one stosowane w serwisach w kraju nad Wisłą. ;)

Podchodzisz do tego użytkowo i racjonalnie... Tymczasem ludzie kupują zegarki za 2000zł dla zwykłego szpanu i mody.

Nie wiem czy takie porównanie ma sens. Szynka to jednak nie to samo i pewnie inaczej kieruje się klient przy zakupie jedzenia a inaczej przy zakupie AGD.

Pszemol pisze:

Nie mogę. Ceny na patenty obowiązujące nie tylko u nas (czyli sensowne) są zaporowe. Zresztą miałem pomysł na coś znacznie sensowniejszego, niż głupia lutownica.

Właśnie padła mi jedna świetlówka ... made in P.R.C.

15W == 75W LUMAX trwałość 3 lata super jakość 6000 h klasa A Nawet opakowanie do niej znalazłem ( ale bez paragonu niestety)

Świeciła może pół roku (zakup z Biedronki) z tego co pamętam to kosztowała około 8 zł.

Świetlówka ta (wnioskujac z opakowania) spełnia 12 norm. Znaczków mnóstwo : CE, ROHS, LVD,B ,CCC,UL,CQC,TUV-GS, jest nawet znaczek recyklingu - chociaż nie wiem co tu można odzyskać i w jaki sposób.

No i oczywiście uwaga : " Urządzenia nie nalezy wyrzucać z odpadami gospodarczymi. Nalezy przekazać je do punktu odbioru urządzeń elektronicznych w celu odpowiedniego przerobu."

A ja już podwijam kiecę i lecę .. ze świetlówką za 8 zeta ....

Pan Pszemol napisał:

Ten za 100zł. Ta zasada dobrze znana jest sprzedawcom. Na półce powinny stać trzy podobne artykuły w trzech cenach. Klient najczęściej wybiera ten środkowy (i tu trzeba walnąć największą marżę). Myśli sobie przy tym jaki to jest sprytny, bo nie dał się wrobioć w ten drogi (pewnie nie na tyle lepszy, by kosztował aż tyle więcej). I nie jest też takim nędzarzem, by kupować najtańsze.

A nie wystarczy zgłoszenie? Zgłaszasz i rozmawiasz z przedsiębiorcą, jak zrobi cię w konia to w razie czego robisz patent... czy to nie tak działa?

Mirek.

Z ciekawości otworzyłem tą świetlówkę. Gdyby nie to, że proces otwierania wykonałem nieco brutalnie, to urządzenie mogłoby dalej pracować ( świecić). Przyczyną niesprawności był brak kontaktu między gwintem a kabelkiem. Dziwna sprawa, bo nie znalazłem nawet śladu wskazującego na to, że ten kabelek był w jakiś sposób przymocowany do gwintu oprawki. Po otwarciu obudowy kabelek wysunął się ze środka. Rozbebeszona świetlówka po podaniu napięcia świeci. Wewnątrz całkiem solidna elektronika. 5 kondensatorów, dwa tranzystory, ze 6 diod, kilka oporników, dwa transformatorki (dławiki ?), i coś w szklanej rurce szeregowo z przewodem zasilającym - chyba bezpiecznik.

Jednak zachowam się ekologicznie( na razie). Włożę to wszystko do pudełka i do szafki. Może kiedyś jescze będę miał czas aby coś z tym zrobić.

Janko Muzykant napisał:

Ale cena znaczka nia list polecony nie jest zaporowa. A zgłoszenie w tej formie wystarcza, by móc spokojnie i jawnie rozmawiać z każdym na temat wynalazku.

Jarek

Tak, tak, słyszałem o tym... Stosuje się to też w restauracjach dając droższe pozycje w menu tylko tak aby przełamać opory u gościa przy wyborze tych średnich. Psychologia to ciekawa nauka :-)

Hehe... moje pudełko z takimi rzeczami już jest pełne :-) Co mam zrobić?

Zawsze możesz kupić drugą taką samą i masz paragon... Z paragonem zwracasz starą jako niedziałającą i masz dwie dobre :-) Nie znasz takich sposobów??? Nie żartuj... ;-)

Tak samo jak z jedną bateryjką paluszkiem nie lecę... Ale i świetlówki i baterie zbieram i co jakiś czas jeżdzę z bateriami do punktu gdzie je zbierają... Ostatnio nawet powiedzieli że zbierają świetlówki w lokalnym sklepie budowlanym Home Depot :-)

Warto też umieć takie zgłoszenie napisać... Są pewnie gdzieś przykłady takich zgłoszeń i instrukcje jak to zrobić. Ale nie chce mi się szukać w tej chwili :-)

Pan Pszemol napisał:

Zapytam z ciekawości, bo u nas w Polszcze jeszcze takiej ekologii nie widziałem. Świetlówkę należy pierdyknąć w kubeł aż smarknie rtęcią po całym depocie? Czy są do tego wyprodukowane specjalne gąbeczki z przegródkami, w które wtyka się bulby każdą z osobna, aby im sie krzywda nie stała w drodze do zakładu utylizacyjnego?

Pszemol pisze:

Interesowałem się czymś innym, miałoby to sens przy prawomocności międzynarodowej. Wyszły jakieś wyższe dziesiątki tysięcy dolarów albo i lepiej.

Pan Pszemol napisał:

Przecież podałem przykład uwzględniający najważniejsze słowa kluczowe. Język opisów patentowych zaiste bardzo specyficzny. I udziela się. Jak człowiek posiedzi trochę przy zgłoszeniach, to później do ludzi w ten sposób gada. A umieć oczywiście też trzeba. Ale ze wszystkim tak jest.

Nie rozumiesz? Philip K. Dick był schizofrenikiem, alkoholikiem i narkomanek. Ciężkim przypadkiem artysty po prostu. Jego twórczość ma się nijak do serwisu telewizorów - on się po prostu na tym nie znał.

Thermomix (nie produkcji MIELE, ale wymóg ceny spełnia; trwałości chyba też, sądząc z doświadczeń własnych i paru znajomych)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required