Emulsje inne niż Po

Feb 23, 2008 15 Replies

Czy ktoś się orientuje czy gdzieś w kraju można dostać emulsje do wykonywania płytek inne (i najlepiej tańsze ;-) ) niż Positiv 20? Kiedyś w AVT była w sprzedaży emulsja Photojelt (jakaś francuska chyba). Niestety nawet wyguglać coś na jej temat ciężko. Może ktoś spotkał się z jeszcze innymi?



BTW chyba zrobię sobie maszynkę do odśrodkowego nakładania emulsji, mam jakiś stary, złomiasty gramofon...



A tak jeszcze przy okazji: czy ktoś z Was robił płytki z użyciem folii Riston? Nie pytam już czy można ją w Polszy dostać bo pewnie nie. Ciekawe czego używają w płytkarniach - folii czy płynnej emulsji?



__Maciek pisze:

Przed laty (ok. 1997) miałem właśnie taką emulsję Photojelt. Nie udało mi się zrobić żadnej płytki. Z Positivem za to nie miałem żadnych problemów.

Ja mam koło nałożone na silniczek od rożna i lekko pochylone. Lakier rozpływa się równiutko we wszystkie strony.

Radzisz sobie jakoś z kurzem ? Zawsze miałem z tym kłopot, jedna mała nitka i robi się dziura w lakierze 1mm średnicy. Zarówno przy normalnym nakładaniu jak i przy odśrodkowym.

Sun, 24 Feb 2008 14:58:46 +0100 Sebastian Bialy snipped-for-privacy@poczta.onet.pl>

napisał:

O właśnie. Jako (nie)szęśliwy posiadacz własnoręcznie zrobionej wirówki do positivu (przed chwilą właśnie robiłem pierwsze testy) zapytam o to samo. Bo przy takim nakładaniu to te drobinki kurzu wyjątkowo syfią :-(

dzuy karton, wymalowac w srodku lakierem coby sam karton sie nie pylil, zrobic sobie okienko w kartonie z folii PE, dac rure i dmuchac do srodka przefiltrowane powietrze tak by stworzyc nadcisnienie, do operowania w srodku kartonu mozna dorobic sobie jakies rekawy chocby z kombinezonu jednorazowego dla malarzy/lakiernikow - prosta komora dla lakierowania bezpylowego

Kiedys uzywalismy w firmie emulsji... nie pamietam nazwy, wiem ze miala '02' (zero dwa) w nazwie.

Sun, 24 Feb 2008 19:05:17 +0100 "PAndy" <pandrw_cutthis snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał:

Daj spokój, za dużo roboty :-)

Jak narazie doszedłem do tego żeby nie przesadzać z prędkością wirowania. Jedna płytka już pomaskowana, czeka na trawienie. Druga się narazie kręci.

W moim przypadku nie chodzi o efekt od¶rodkowy bo lakier najzwyczajniej odp³ynie na boki, a równomierno¶æ warstwy uzyskuje poprzez pochylenie i powolny obrót p³ytki. Kwestia py³ków to osobna historia. Nad ca³o¶ci± mam "daszek"czyli spory kawa³ek blachy, jakie¶ 20 centymetrów nad obracaj±cym siê ko³em, po polakierowaniu suszê promiennikiem (co¶ jak s³oneczko) oko³o

15 - 20 minut.

Witam kolegów.

Kłopoty i sprzęt jaki stosujecie by nałożyć emulsję przerażają mnie. Od jakiś 10lat używam Positiv 20 w spreju i wszystko jest ok.

Płytkę najpierw traktuję papierem ściernym 600 by pozbyć się tlenków i brudu; uważam przy tym by paluchami nie zatłuścić powierzchni. Potem chusteczką higieniczną usuwam cały powstały kurz i następnie czystą lub pędzlem elektrostatycznym usuwam paprochy. Taką płytkę wkładam do pudełka o wysokości

10cm. Tam leży poziomo i bez ruch, tryskam emulsją z odległości 15- 20 cm tak jak bym lakierował jakiś detal. Grubość warstwy nie wiem jak jest, ale kolor jest lekko fioletowy i wyraźnie odznaczający się od koloru miedzi. Pudełko zakrywam by nie wpadł żaden syf. Emulsja jest na tyle rzadka że sama równomiernie rozchodzi się po płytce. Zostawiam ją tak na 15min a potem do suszarki i pod naświetlarkę. I to tyle.

A przy okazji czy ktoś zna emulsję do folder maski utwardzaną światłem?

Pozdrawiam. Marek D.

Emulsja jest na tyle rzadka że sama

No to mój POSITIV jest jakiś "popsuty" bo na płytce 100x200mm idealnie wypoziomowanej wyraźnie się rozpłyną na boki. Na wszystkie cztery boki.

To ze na brzegach robi sie go wiecej w niczym nie przekszadza. Brzegi i tak ida w odcinke :) A tak przy okazji, wiekszosc paprochow o jakich mowicie to nie jest kurz, tylko zeschnieta emulsja jak sadze (zapewne z dyszki - ile osob czysci dysze jak kaze instrukcja?). Prawdziwy kurz mozna rozpoznac po tym, ze wokol niego robi sie cos na ksztalt pawiego oczka - po prostu pocienienie emulsji. __ Pzd, Irek.N. (irek na serwerze 1024.pl)

Tue, 26 Feb 2008 21:15:28 +0100 1024 Ireneusz Niemczyk <adres snipped-for-privacy@jdziesz.w.starym.archiwum> napisał:

No wiesz, pomijając straty laminatu, fajniej jest przyciąć płytki do końcowych rozmiarów przed robieniem z nimi czegokolwiek. Chociaż jak robię małe płytki i łączę je po 4-6 sztuk i tnę na samym końcu to jakoś mi to nie przeszkadza :-)

Ja :-) Mimo że to powoduje straty cennej fioletowej cieczy.

Kupiłem dzisiaj świeży Positiv i nakłada się znacznie lepiej niż ten "odstany" w szafce. Własnie za chwilę będę naświetlał płytkę.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required