Przy czym ponoć to Pololu był "orginalny", a potem pojawiły sie inne podobne/podróbki.
Kupiłeś od Pololu, czy z podejrzanego źródła podróbkę modułu z podróbką chipa ? :-)
J.
Przy czym ponoć to Pololu był "orginalny", a potem pojawiły sie inne podobne/podróbki.
Kupiłeś od Pololu, czy z podejrzanego źródła podróbkę modułu z podróbką chipa ? :-)
J.
W dniu 2026-09-18 o 00:15, heby pisze:
Profesjonalnie wiadomo, idzie po skrętce z PC do sterownika. Praktycznie wszystko co spotkałem z górnej półki.
Ciut niżej rozwiązania z optoizolacją. Jeszcze niżej po kablu RS232,LPT, USB ale i to można wykrzaczyć.
Bezpośrednio z PC po LPT na drivery silników? Chyba po jakim linuksem albo dosem, przy czym jak dobrze pamiętam nie każda płyta/kontroler LPT są takie same. Jedne pracowały lepiej inne gorzej. Jest gdzieś na internetach lista starych płyt/kontrolerów które ładnie wypluwały sygnał z LPT. Tak czy siak dziś to to archaiczne rozwiązanie.
W dniu 2026-09-17 o 20:43, Mirek pisze:
Tak właściwie jakiego programu używasz do puszczania sygnału po LPT? Z ciekawości pytam, bo ostatnie czym bawiłem się z LPT było KCam i CNCGraf pod Dosa.
W dniu 2026-09-17 o 19:57, J.F pisze:
Dolara w big hurcie z pewnego źródła.
Jakieś odpowiedniki pewnie są.
O co chodzi, to na 99% można stwierdzić po porównaniu struktury z układem zakupionym u pewnego sprzedawcy. Z filmu wiadomo tyle że coś jest nie teges i coś było kręcone. Może klon może odpad produkcyjny.
Jak ostatnio mr.sundayman klepał o jakichś dziwnych pamięciach (szybko zdychały w krótkim czasie) to żem se pogrzebał po opiniach na aliekspresach i tam jakiś % kupujących rozłupuje układy i wrzuca zdjęcia oryginałów i "lewych" układów od chińczyka.
Widziałeś kiedyś dobre rozwiązania gdzie sygnał z PC idzie bez żadnych podzespołów bezpośrednio do mikrokontrolera z USB. Wszędzie masz jakieś filtrowanie zakłóceń, choćby minimalne.
Moze się nawet tak samo nazywają, tylko producent inny.
Google mowi, że jest też jako XL2596.
Też tak podejrzewam.
No ale Mirkowi LPT dobrze służy, tylko lutownicy nie lubi :-)
A nowe układy ją lubią.
J.
W dniu 17.09.2026 o 21:08, Mirek pisze:
Radiatory do masy nie pomogło. Pomogło zdjęcie radiatorów...
ale w przekonaniu się że to jednak podróbki! Chińszczyzna łopatą ładowana! Kitajce śmieją się z nas że jesteśmy naiwni i leniwi i sprzedają nam taki złom. Okazuje się, że jeden miałem Pololu, i to właśnie z niego testowo zdjąłem radiator żeby obejrzeć scalak... i on cały czas działał dobrze, a ja błędnie zakładałem, że wszystkie mam jednakowe. Jedna oś musiała chodzić dobrze, a dałbym sobie włosy zgolić, że sprawdzałem wszystkie trzy kładąc palec na osi silnika i przeskakiwały. Te płytki w ogóle nie mają żadnego oznaczenia producenta, scalaki nie mają logo.
W dniu 2026-09-18 o 17:50, J.F pisze:
U mnie leci tak. PC-USB-> PlanetCNC-> kabel LPT -> optoizolacja -> drivery.
Działało kilkanaście lat. Pewnego dnia zepsułem robotę, okazało się że jeden pin we wtyczce LPT przestał kontaktować. Nigdy bym się nie spodziewał przerwy w połączeniu wtyk <-> gniazdo LPT/DB25.
W dniu 18.09.2026 o 00:15, heby pisze:
To ty chyba nie wiesz gdzie jest istota problemu. Mam drukarkę, którą zmodernizowałem wsadzając TMC2209 i Klippera.
No i to byleco to są stepsticki z podrabianymi A4988.
A dziękuję. Wzajemnie.
W dniu 18.09.2026 o 16:33, alojzy nieborak pisze:
LinuxCNC - nie znasz? Ja nie znam żadnego z wymienionych przez ciebie. Jedyną alternatywą jaką znałem to był Mach3, ale nigdy go nie używałem.
Ja jestem z niego bardzo zadowolony, robi to co ma robić i robi to dobrze - sterowanie silnikami jest gładziutkie, nie ma żadnego chrypienia, rysuje łuki i kółka G02 też bez problemu*, interfejs jest prosty, intuicyjny, a w razie czego sobie można dorobić przycisk "narysuj mi pokemona" albo każdy inny. Teksty o muzeum puszczam mimo. Maszyna jest amatorska, niekomercyjna co nie znaczy że bezużyteczna.
*-spotkałem się z tym, że programy, nawet viewery nie rysują łuków albo potrafią coś z nimi wywijać albo nie potrafią domknąć okręgu.W dniu 16.09.2026 o 20:30, Mirek pisze:
Dobra, napiszę to też tu: Pololu są niewinne. Mój błąd. Te, które powodowały problemy są no-name, z podrabianymi A4988 bez loga Allegro.
W dniu 2026-09-18 o 20:09, Mirek pisze:
Chyba z raz się bawiłem. Jakoś mi nie podchodził. Typowy program pisany przez programistów z trylionem zbędnych opcji.
Alternatyw na rynku jest ze 20.
Mam jeszcze
U kitajca widziałem skrakowane PlanetCNC za 1/5 ceny oryginału:
Wspomniany wcześniej grbl. Do tego trza poszukać dobrego softu.
Podobno ma bardzo ma duże możliwości i ładnie kręci silnikami.
No to wymień drivery, kup lepsiejszy kabel LPT, ekranowany. Na linie jakie EMI + blokowanie sygnałów jakimi 30-100 pF do masy. Kombinuj.
W dniu 18.09.2026 o 20:56, alojzy nieborak pisze:
Nie rozumiem. Nie ma tam zbędnych opcji. Instalujesz system, odpalasz Stepconf Wizard (jakoś musisz określić co masz na którym pinie) i po minucie odpalasz interfejs Axis (można inny), tam nie ma miliona opcji tylko niezbędne. Jest wręcz ascetyczny, nie udaje czegoś czym nie jest. Otwierasz plik, bazujesz maszynę i wciskasz start. W oknie jest aktualna pozycja maszyny i wizualizacja.
Trylion opcji to ma Blender, albo FreeCAD, gdzie interfejs zmienia się od kontekstu. Ale jak programista ma kompleksy, że jego program ma za mało opcji to udostępnia te same w drzewku i w pasku i w ikonkach i w oknie dokowanym i w menu kontekstowym i w rozwijalnym i jeszcze skróty klawiszowe, ale takie, żebyś nie zgadł co zrobiłeś niechcący.
Przecież problem już rozwiązany. Zresztą właściwie go nie było.
Część podzespołów może być na licencji firm zachodkowych albo inaczej. My wam wyprodukujemy 100.ooo układów bo mamy zaplecze i możliwości, a w zamian wy nam dacie licencje na 10 układów. Kińczyki są elastyczni.
Moje hobby, cyknąłem dziś. Cóż to za dziwy po prawej na dole:
Nie wiem. Za 7 dyszek można kupić 3 pcs 4A driverów z izolacją
W dniu 2026-09-18 o 21:22, Mirek pisze:
Widział kum, tego nie znałem. A testowałem go kilka lat temu. Być może poszli po rozum do głowy i dla końcowego usera zrobili coś bardziej strawnego.
W dniu 18.09.2026 o 20:56, alojzy nieborak pisze:
PikoCNC, polski i z CAM.
Robert
Zaraz tam Kińczyki, jakbyśmy sami nie spłacali licencji i fabryki kineskopami ...
No ale z licencji powinien wychodzic dobry produkt. A dzis pewnie nie ma problemu, żeby kompetentny inżynier zajrzał w taki układ do przetwornicy, i zrobił podobny - na tyle inny, żeby nie zarzucic kopiowania. Jeśli są jakies tajemnice, to gdzies w sferze procesowej - czyli "dlaczego TI robi w układzie lepsze tranzystory niż my".
A to nie wiem - Ty się pewnie znasz. Kondensatory? Diody? A czemu tak fikuśnie połączone? Program tak automatycznie polączył?
A co jest w innych częsciach? Te paski ... rezystory, tranzystory?
A w polsce za 3 dyszki :-)
Nie zawsze potrzebujesz wielkiego silnika ... i masz dużo miejsca. A A4988 ponoc 2A moze puszczac .. z dodatkowym chłodzeniem.
A ten driver jaki ma chip w środku?
J.
Przy czym ciągle mnie ciekawi, co oni spieprzyli.
Fabryka półprzewodników robiąca kiepskie układy ... to chyba kiepski interes. Powinna poprawić jakość, a nie szukać nabywcy po jeszcze mniejszej cenie.
Przy czym te układy przecież generalnie działały, to co oni zrobili źle, że takie wrażliwe na zakłocenia?
No dobra, zwykly przerzutnik w TTL tez potrafi być wrażliwy na lutownicę transformatorową. Choć przy normalnym sterowaniu, z innej bramki ..
J.
W dniu 2026-09-19 o 09:50, J.F pisze:
Jak ze zajrzysz do noty np. wzmacniacza operacyjnego najczęściej zobaczysz wykres "dzwonu" przy niektórych parametrach.Pierwszy z brzegu: Figure 5. Typical Distribution of Input Offset Current
uC lub dawniej procesory, selekcjonowane pod kątem f pracy.
Jaki z tego wniosek? Część urobku nie mieści się w deklarowanych przez prod. parametrach i teraz można a. zutylizować, b. gdzieś opchnąć.
Przeca te nakładanie kolejnych warstw na wafel nie jest idealne, tu napyli się ciut więcej, tam ciut mniej. Jak producenci opisują np. wartość "rezystorów" pull-up dla uC, ano np. 20-100k om. Naczy rozrzut parametrów urobku jest spory. A jak czasem wyjdzie 105 k om to co zrobić z takim uC? Wyrzucić?
W dniu 2026-09-19 o 09:50, J.F pisze: Powinna poprawić jakość, a nie szukać nabywcy po jeszcze
cyt. W literaturze naukowej dotyczącej testowania układów analogowych (w tym wzmacniaczy operacyjnych) pojawiają się konkretne przykłady:
3 odpowiedni uzysk dla badanego wzmacniacza operacyjnego wynosił 75,4% dla danych treningowych i 84,8% dla danych testowych – to pokazuje realny rząd wielkości dla układu analogowego testowanego pod kątem wielu parametrów specyfikacji jednocześnie (im więcej parametrów musi się "zmieścić" w oknie tolerancji, tym niższy łączny uzysk).lub W praktyce całkowity yield = yield fabryczny wafla × die yield (funkcjonalny + parametryczny) × yield montażu/pakowania. Nowoczesne fabryki dążą do kumulatywnego yield >90% na poziomie wafla.
10Podsumowując: dla typowych op-ampów w dojrzałym procesie realny uzysk dobrych, spełniających parametry sztuk to najczęściej 80–95% z wafla (po odrzuceniu wadliwych). Reszta jest złomowana na etapie testu na waflu. Dokładne liczby są poufne i zależą od konkretnego produktu, węzła i optymalizacji – producenci (np. TI, Analog Devices, ST) nie podają ich publicznie.
lub Dla dojrzałych procesów technologicznych (np. 0,18–0,35 µm CMOS lub starszych) i mniejszych struktur (op-amps to często układy o relatywnie małej powierzchni die) yield die (procent dobrych kości z wafla po teście) sięga często 85–95% lub wyżej przy optymalizacji. W nowszych węzłach lub przy większych die yield spada (np. 60–80% na początku produkcji). Dla bardzo precyzyjnych op-ampów analogowych yield jest często ograniczony nie tyle defektami katastrophicznymi („twardymi” awariami), co wahaniami parametrów (parametric yield).
OT Co zepsuł rolnik skoro jedne pomidory są ładne/okrąglusie i trafiają do marketów z ceną 10pln, a inne "wybrakowane" idą na przecier (aliekspresy)?
W dniu 19.09.2026 o 10:24, alojzy nieborak pisze: rod. parametrach i teraz można a. zutylizować, b. gdzieś opchnąć.
Dla mnie hipoteza odrzutów z produkcji nie mieści mi się w logice. Zresztą opracowywanie od podstaw podróbek też nie. W końcu taki pierwotny producent, jak by nie patrzył hamerykański, powinien dbać o swoją reputację. Kto tam patrzy na brak logo? A4988 to A4988, mało kto wie, że producentem jest Allegro Microsystems, zresztą u nas to nawet wygooglać jest ciężko jak się całej nazwy nie zna. Logo też mają już zmienione co wprowadza dodatkowy chaos. Jeśli już sprzedawać wybraki to jakoś je oznaczać wyraźnie a najlepiej innym symbolem. Ja o mały włos nie zraził bym się do nich, w desperacji chciałem wymienić je na TMC, ale przez przypadek miałem jeszcze inne A4988 ze zmodyfikowanej drukarki. TMC zdecydowanie ciszej pracują, ale czy to nie jest okupione spadkiem momentu czy czymś to nie wiem. W drukarce cicha praca jest sporą zaletą, natomiast we frezarce nie ma to żadnego znaczenia.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required