Witam drogich grupowiczow,
Mam taki oto problem: Z wiazku z problemami z komputerem (nagly spadek napiecia +12V i resety) wymianilem zasilacz (na 300W codegen, urzywany). Po podlaczeniu glosnikow okazalo sie ze cos szumi i to dosyc glosno.
Okazuje sie ze jesli mase (tylko) ze wzmacnacza glosnikow polacze z masa komputera, szumi (jak by czestotliwosc ok 50Hz + szumy).
Gdy podlacze sluchawki nic nie szumi, czysto i klarownie, nawet rownolegle ze zwmacniaczem, w sluchawkach czysto idealnie, natomiast we wzmacniaczu szum.
Zmiana zasilacza glosnikow nic nie zmienia. Wpadlem na pomysl aby grubym kablem polaczyc obudowe komputera z kaloryferem. Szumy spadly o polowe ale, obraz zaczal jakos migac i mrugac.
Wczesniej tak oczywiscie nie bylo. Na wczesniejszym zasilaczu ATX.
Bardzo prosze o pomoc bo nie usmiecha mi sie kupowac teraz nowy zasilacz ATX.
POzdrawiam serdecznie... Blues_man Killer