By³o sobie urz±dzenie z AVR90S2313 w roli g³ównej. Urz±dzenie dzia³a³o bez zarzutu, do pewnego momentu. Kiedy po raz ostatni zobaczy³em do ¶rodka, ujrza³em lekko wybrzuszony stabilizator. ¯adnych innych szkód. Na p³ytce by³o widaæ jedynie przypieczone dwie nó¿ki stabilizatora (wej¶cie i masa).
Postanowiwszy sprawdziæ co siê sta³o, wymieni³em stabilizator, po czym na chwilê pod³±czy³em urz±dzenie do zasilania. Stabilizator bardzo szybko nabra³ wysokiej temperatury. A wiêc co¶ jest jednak nie tak - pomy¶la³em.
Wyj±³em mikrokontroler. Pod³±czy³êm urz±dzenie do zasilania. Stabilizator by³ zimny. Po kolei podawa³em plusy i minusy na ka¿dy z pinów - portów mikrokontrolera. Peryferia dzia³a³y prawid³owo, stabilizator mia³ prawid³ow± temperaturê. Sprzêt by³ ok.
Ponownie w³o¿y³em AVRa w podstawkê. Stabilizator natychmiast zacz±³ siê grzaæ.
Kilka chwil pó¼niej grzecznie zaprowadzi³em AVRka do programatora, próbuj±c uzyskaæ autotetekcjê. Nic. Cisza. AVR-ek podniêty. Godzina zgonu: nieznana.
A ja dalej nie wiem, co siê sta³o...