Szlag mi trafi³ mojego ulubionego pena. By³ to pretec. Piszê "by³", bo najwyra¼niej pretecem byæ przesta³. Kiedy¶, gdy wtyka³o siê go do komputera, który go jeszcze nie zna³ ³adowa³ siê najpierw jako ogólne urz±dzenie "USB mass storage device" (czy jako¶ tak) a potem konkretnie jako Pretec 4GB. Przed chwil± wtykaj±c go za¶ do swojego laptopa (do którego by³ wtykany nieraz, wiêc powinien po prostu zacz±æ dzia³aæ) ujrza³em, ¿e jego drivery ³aduj± siê od nowa, ale ju¿ nie jako Pretec a jakie¶ co¶: usbest co¶tamco¶tam, efekt dodatkowy: po za³adowaniu zg³asza mi siê jako dysk wymienny, ale bez zawarto¶ci. Nie, nie pusty: po klikniêciu w ikonkê dysku jest komunikat "w³ó¿ dysk do stacji dysków"... Krótko mówi±c wygl±da na ubity kontroler, ale czemu tak dziwnie, ¿e nie jest po prostu martwy, tylko zdaje mu siê, ¿e jest czym¶ innym? I pytanie drugie: czy da siê z tym zrobiæ cokolwiek oprócz wys³ania po krzywej balistycznej do najbli¿szego kosza? Oczywi¶cie, przy za³o¿eniu, ¿e nie mia³em tam supertajnych, superwa¿nych i superniepowtarzalnych danych, za odzyskanie których ka¿de pieni±dze oferujê, po prostu ucieszy³bym siê, gdyby siê uda³o, ale je¶li nie da rady - trudno.
J.