Działanie różnicówki

Jul 11, 2018 87 Replies

W dniu 2018-07-15 o 12:47, J.F. pisze:

Niby dlaczego ma się wykluczać? Przecież w sieciach zasilających rzadko się spotyka instalacje TN-S (5-przewodowe). Stanowcza większość sieci TN to 4-żyłowe TN-C, czyli z przewodem PEN, który później ulega podziałowi na N i PE.

Tak wygląda typowa, spierdolona instalacja przez partacza:

formatting link
Niestety spora część partaczy robi takie rozdzielnice, które później zapełnia dużą ilością eSów.

A tutaj masz jak prawidłowo powinna wyglądać taka instalacja dla układu sieci TN

formatting link
każdą róznicówką 1-fazową są po 2-3 zabezpieczenia B16 dla obwodów gniazd. Jedno dla wydzielonych o większej mocy (np. pralka, bojler, mikrofalówki itp.), a pozostałe dla obwodów gniazd mniej obciążanych (na jednym obwodzie do 10 gniazd) oraz jedno zabezpieczenie B10 dla obwodów oświetleniowych. Obwody należy odpowiednio rozplanować, aby zarówno gniazda jak i oświetlenie było w miarę równomiernie podzielone pomiędzy wszystkie fazy. Jeżeli mamy więcej odbiorników o większej mocy to każde z nich staramy się podłączyć do innej fazy i innego RCD. RCD 3-fazowe ma zabezpieczać tylko i wyłącznie obwody 3-fazowe. Zwiększanie ilości eSów nie ma sensu, ponieważ pogarsza się wtedy selektywność zabezpieczeń.

Dla sieci TT nie będzie połączenia pomiędzy szynami N i PE, a przewód N od strony zasilania podłączony będzie do szyny N. Ponadto dla sieci TT aktualne normy wymagają dublowania zabezpieczeń RCD przy użyciu wyłączników różnicowoprądowych selektywnych. W tym przypadku taki wyłącznik powinien być zamontowany zaraz za wyłącznikiem głównym. Chyba, że kogoś stać to może zdublować te w schemacie.

Zauważ, że instalacja wykonana wg mojego rysunku nie musi być droższa, ponieważ jest w niej mniejsza ilość eSów w zamian za które zamontowane są dodatkowe różnicówki.

Rolą inwestora jest wytłumaczyć inwestorowi, że nie tu są oszczędności.

Co do spotkania z prokuratorem to raczej jest małe prawdopodobieństwo, ale istnieje duża szansa aby inwestor szarpał partacza po sądach za to, że z powodu jego niewiedzy popaliły się inwestorowi urządzenia elektroniczne w domu.

W dniu 2018-07-15 o 14:44, J.F. pisze:

Jak buduje 100 mieszkań to już nie inwestor tylko deweloper.

Takiego dewelopera zawsze można wezwać do usunięcia błędów, a jak nie zostaną usunięte to pozwać do sądu i pociągnąć po kieszeni.

Za zaistniałe straty związane ze źle wykonaną instalacją także.

W dniu 2018-07-15 o 16:10, Uzytkownik pisze:

Dla pierwszego RCD 1-fazowego zapomniałem dorysować przewodu N, bo na szybko przerabiałem jakiś rysunek  z netu.

Niech każdy sam sobie dorysuje :)

Dnia Sun, 15 Jul 2018 16:10:38 +0200, Uzytkownik napisał(a):

A teraz spróbuj mi wyjaśnić w prostych, żołnierskich słowach w czym wyższość tamtej nad tą, bo jakoś cały czas mi ona umyka. Oczywiście, w kategorii ochrony przeciwporażeniowej i nie w aspekcie prawnym tylko rzeczowym.

W dniu 2018-07-15 o 18:54, Jacek Maciejewski pisze:

Wyobraź sobie na dwóch fazach delikatne upływy np. po 20mA przez bojler, filtry w pralce, telewizorze itp. oraz 3 fazę na której masz tylko sprawne sprzęty bez upływów i łapiesz obudowę sprzętu z przebiciem na obudowę gdzie upływ np. do mokrej podłogi wynosi 50mA. Jak myślisz, czy różnicówka 3 fazowa ma prawo zadziałać? Rozrysuj sobie ten przypadek i powiedz dlaczego tak będzie???

W dniu 2018-07-15 o 18:54, Jacek Maciejewski pisze:

Bo tak jest i ch...! :)

Ostatni raz tłumaczę.

Taki, że w tym pierwszym przypadku jakakolwiek przerwa przewodów N lub PEN doprowadzi do uszkodzenia urządzeń elektronicznych w domu. Wszystko przez to, że w takiej sytuacji w obwodach 1-fazowych pojawią się napięcia międzyfazowe, nawet do 400V w zależności od rozłożenia poszczególnych obciążeń, a różnicówka nie wyłącza się samoczynnie przy utracie ciągłości przewodu N zarówno przed różnicówką, za różnicówką jak i wewnątrz tej różnicówki.

W tym pierwszym przypadku sama różnicówka 3-fazowa jest częstą przyczyną takich uszkodzeń. Wystarczy, że dostanie się do niej kurz, piach czy kawałki tynku (o co wcale nie jest trudno i dość często się zdarza w nowo budowanych domach) powodujące pogorszenie lub brak kontaktu na stykach N wewnątrz tej różnicówki. Ponadto dość częstą przyczyną jest poluzowanie się zacisków przy różnicówce. W każdej z tych sytuacji w domu robi się "dyskoteka". Jedne lampy przygasają, a inne świecą jak szalone. W jednych gniazdach napięcie spada nawet do zera, a w innych pojawiają się napięcia nawet do 400V i tu pali się elektronika.

W tym drugim przypadku jeżeli dojdzie do analogicznego uszkodzenia którejkolwiek różnicówki czy poluzowania styków to nic się kompletnie nie dzieje. Nie dzieje się też nic poważniejszego jak nawet nastąpi utrata ciągłości przewodu PEN, bo w tej sytuacji ochronnik przepięć spowoduje wyłączenie zabezpieczenia głównego jeżeli na którejś z faz napięcie wzrośnie ponad 272-275V.

W dniu 2018-07-15 o 19:21, jacek pisze:

Taka sytuacja może się tylko zdarzyć, kiedy przewód PE lub PEN utracił ciągłość, a partacz nie uziemił przewodu PE (listwy PE w rozdzielnicy).

Uziemianie przewodu PE to obowiązek. Zdarza się jednak czasami, że wykonanie takiego uziemienia nie jest możliwe, a instalacja musi zostać wykonana jako TN-C-S. Wtedy muszą zostać wykonane miejscowe połączenia wyrównawcze, które łączą przewód PE z miejscowymi instalacjami oraz elementami konstrukcyjnymi budynku przewodzącymi prąd.

Dnia Sun, 15 Jul 2018 19:43:05 +0200, Uzytkownik napisał(a):

No nie jakakolwiek tylko tego przewodu który obsługuje obwód 3-fazowy. I można i w tym układzie zastosować układ nadmiarowo-napięciowy więc różnicówka tu nie bruździ.

No ale tego nie oczekujemy od różnicówki w końcu. Tak zresztą nie jest i w "lepszym" układzie.

To jest pewien argument. Co do styku się zgodzę, ale połączenia śrubowe występują i w "lepszym" układzie, pomiędzy listwą N a zaciskiem różnicówki 3-fazowej. I jak obciążenie 3-fazowe będzie niesymetryczne to dyskoteka.

Fakt, połączeń "wrażliwych" w lepszym układzie jest mniej ale też są.

Polemizuję, bo kiedyś (kiedy jeszcze się tym zajmowałem) różnica ceny między wyposażeniem rozdzielnicy w tradycyjne topiki + róznicówka

3-fazowa a twoim "lepszym" układem była znacząca dla użytkownika. Nie mówiąc o tym że nie było zabezpieczeń nadmiarowo-napięciowych. Widzę że w sumie lepszość "lepszego" układu zasadza się na eliminacji szkodliwości obecności styku N różnicówki i na zmniejszeniu ilości połączeń przewodu N (choć to wątpliwe i nie chciało mi się dalej myśleć). I jeśli chodzi o zabezpieczenie przed porażeniem kiedy delikwent dotknie fazy to oba układy są tak samo skuteczne. Mam rację? :)

PEN przed różnicówką.

[...]

W dniu 2018-07-14 o 22:55, Uzytkownik pisze:

Wszystko trójfazowe.

W dniu 2018-07-15 o 20:12, Jacek Maciejewski pisze:

Rzecz w tym, że tych obwodów 3-fazowych w tym przypadku jest więcej. Ponadto co chcesz chronić tą przepięciówką w tym pierwszym schemacie? Przecież ona w tym układzie nie zadziała, ponieważ napięcia faz względem ziemi zawsze są na poziomie ok. 230V, czyli nigdy nie przekroczy napięcia zadziałania przepięciówki tj. 272-275V. Nawet jak przewód N zacznie "pływać" to też nie zadziała. Warunkiem zadziałania takiej przepięciówki jest układ TN-C-S czyli podział przewodu PEN na PE i N w rozdzielnicy. Przepięciówka ma szanase zadziałać tylko i wyłącznie wtedy, kiedy przewód PE zacznie "pływać" razem z przewodem N, bo tylko wtedy może się pojawić różnica potencjałów na przepięciówce pomiędzy zaciskiem PE i którąś z faz o wartości przekraczającej napięcie zadziałania ochronnika tj. 272-275V. Jednak w moim schemacie (ten drugi) przerwanie przewodu PEN może powodować tylko nieznaczne skoki napięcia, ponieważ PE jest dodatkowo uziemiony i tylko od wartości oporności uziemienia zależy jak mocno będzie "pływał" punkt podziału PEN na N i PE.

Niestety podobnie do tego pierwszego schematu zachowa się układ TT w którym przewód PE nie jest połączony z przewodem N, a zbudowany będzie wg mojego schematu. W tej sytuacji przerwanie przewodu N przed główną listwą N (wg drugiego schematu) nie spowoduje wyłączenia głównego zabezpieczenia, bo PE nadal pozostanie na potencjale ziemi i na żadnej z wkładek ochronnika nie pojawi się wyższe napięcie powyżej napięcia fazowego tj. 230V.

W takich sytuacjach stosuje się inny rodzaj zabezpieczeń. Zabezpieczenia nadnapięciowe lub tzw. kontrolery napięć, które reagują na wzrost potencjału na przewodzie N.

Ale ten lepszy układ nie jest wrażliwy na takie przerwy.

Ale jest znikoma ilość tych połączeń śrubowych, które mogą się przyczynić do uszkodzeń elektroniki. W instalacjach gdzie obwody 1-fazowe zabezpiecza się różnicówką 3-fazową praktycznie każda poluzowana śrubka powoduje uszkodzenia.

Ale tu nie ma z czym polemizować, bo każda nowa lub modernizowana instalacja musi spełniać obecne wymagania Prawa Budowlanego, a w zasadzie rozporządzenia dot. budynków oraz obowiązujących norm, które są przywołane w tym rozporządzeniu.

To co było kiedyś dawno już za nami i już się nie wróci, a obecnie osprzęt elektryczny jest łatwo dostępny i także nie powala ceną.

Ponadto zwracam jeszcze uwagę, ze często ludzie budują za pieniądze bankowe. Wtedy jak coś się stanie z domem, a nie będzie w nim zabezpieczeń wymaganych prawem to będzie można tylko ubezpieczyciela pocałować w d.... Żadne odszkodowanie nie zostanie wypłacone. Towarzystwa Ubezpieczeniowe zatrudniają i dobrze opłacają specjalistów, których zadaniem jest szukać wszelkich niedociągnięć np. brak przeglądów, brak pomiarów, niezgodności z prawem i normami, aby tylko nie wypłacić odszkodowania.

Czy naprawdę oszczędność podczas budowy rzędu 300-400zł na wymaganych prawem ochronnikach warta jest późniejszych problemów z ubezpieczycielem?

Trójfazowa lampka nocna w sypialni ;)

W dniu 2018-07-15 o 20:50, t-1 pisze:

i to jest rozwiązanie :)

W dniu 2018-07-15 o 21:38, sirapacz pisze:

a w jej wnętrzu silnik trójfazowy napędzający prądnicę jednofazową :)

Dnia Sun, 15 Jul 2018 21:37:18 +0200, Uzytkownik napisał(a):

Na temat zabezpieczeń przepięciowych nie będę się wypowiadał. Nie były stosowane kiedy takie rzeczy robiłem i nawet nie znam zasady działania ani budowy. Musiałbym się douczyć a na emeryturze nie ma się takich chęci, no i są inne, ciekawsze dla mnie dziedziny gdzie to robić muszę :)

To prawda, ale wielu z obecnych tu dyskutantów wieszało psy na majstrach z dawnych lat, zapominając że kiedyś nie było obecnych możliwości, przepisów i technologii. Anyway, dziękuję za pouczającą dyskusję.

W dniu 2018-07-15 o 21:51, Jacek Maciejewski pisze:

I tu jest sedno.

Ale to nie usprawiedliwia tych majstrów, którzy nie chcą się dokształcać w dziedzinach w których chcą brać od ludzi pieniądze. Dla mnie to są zwyczajni partacze i nieuki, którzy nie powinni się brać za coś o czym nie mają kompletnie pojęcia.

Kiedyś spotkałem się na robocie ze starszym fachowcem, który został przedstawiony jako wspaniały automatyk-elektronik, fachowiec od nowoczesnych instalacji elektrycznych.

Instalację położyli murarze, a on miał tylko i wyłącznie podłączyć gniazda i połączyć skrzynkę rozdzielczą.

Patrzę co on robi, a ten obcina we wszystkich puszkach żyłę zółto-zieloną i to jeszcze tak chamsko, że obcina ją przy samej ściance puszki tak żeby nawet już się nie dało zamontować kostki zaciskowej.

Pytam się po co on to robi.

Pada odpowiedź: a bo tu będzie zerowanie.

Pomyślałem noż kur.... przecież jest to gruntowny remont mieszkania w bloku i modernizacja instalacji elektrycznej to musi być instalacja trójżyłowa, bo tak mówią przepisy.

Po chwili mu mówię, że przecież jeżeli nawet robi zerowanie to nie musi go robić w przy gniazdkach, ale może połączyć na listwie w skrzynce rozdzielczej, a dzięki temu nie będzie się musiał pierdolić z mostkami zerowania przy gniazdach. Po prostu podłączy gniazdko na zasadzie każda żyła do swojego zacisku.

Po dłuższej chwili zastanowienia odpowiada: może masz i rację, ale już tak zacząłem to tak dokończę.

Pytam się go jaki jest układ sieci zasilającej budynek i tą instalację. Widzę w jego oczach, że kompletnie nie rozumie o co pytam. Wobec tego precyzuję: TT czy TN? Po jakiejś chwili zaskoczył o co pytam i odpowiada bezmyślnie, że TT. Pytam się czy aby jest tego pewien, a on mówi, że nie jest pewien ale chyba TT. No to zaczynam mu tłumaczyć, że w układach TT nie wolno jest robić układów zerowania, a on patrzy się na mnie jak "wół w namalowane wrota" i pyta: a niby dlaczego?

Ręce mi opadły. O fuszerce opowiedziałem właścicielowi firmy budowlanej, który go zatrudnił, a robił tam ten remont. Odpowiedział mi słowami: "ja się na tym nie znam, ale jego znam długo i wiem, że jest dobrym fachowcem, bo zajmuje się elektroniką od wielu lat, pracował w serwisie napraw AGD".

Niestety nie miałem kontaktu z właścicielem mieszkania, aby interweniować, a samemu wykonywałem tam usługę w innym zakresie jako podwykonawca.

Już sobie wyobrażam gniazda trójfazowe na ścianach:) Włóż do kieszeni ładowarkę od telefonu :D

Użytkownik "sirapacz" snipped-for-privacy@sircomp.pl napisał w wiadomości news:pig7uf$db$ snipped-for-privacy@portraits.wsisiz.edu.pl...

A czemu nie? Tylko prostownik trójfazowy i lampka na wyjściu :)

Użytkownik "Uzytkownik" snipped-for-privacy@serwer.pl napisał w wiadomości news:5b4ba3b1$0$610$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Układ Leonarda wraca do łask? :) (BTW. prądnica jest tu prądu stałego)

Mam wątpliwości co do skuteczności zdziałałania ochronnika w takim przypadku. On raczej służy do zdejmowania szpilek, wątpię by wątłe warystory tam stosowane byłyby w stanie wywalic główne zabezpieczenie (licznikowe) rzędu 32-64A. Raczej odparują wcześniej.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required