Witam Mam pewien problem z urządzeniem, które będzie zasilane z niewielkiego zasilacza wtyczkowego AC - transformatora (12VAC 330mA 4VA). Otóż urządzenie ma wbudowany prostownik z kondensatorem, tak więc może być zasilane zarówno napięciem stałym jak i przemiennym. Jeśli podłączam zasilacz AC to prąd RMS płynący z transformatora wynosi
330mA, napięcie 12,4V, napięcie po wyprostowaniu 14,9, pulsacja na poziomie
1V. Czyli moc wynosi ok. 4,1 VA. Czyli nieco przekraczam moc trafa. Zakładając jakiś margines bezpieczeństwa wypadało by dać większy. Czyli niestety już
6VA.
Natomiast jeśli podłączam zasilanie prądem stałym o napięciu 15,4V to otrzymuję za prostownikiem takie samo napiecie jak poprzednio (14,9) oczywiście bez tętnień (ale to pomijam). Prąd płynący wynosi jedynie 200mA. Czyli moc 3,1W.
Na pokładzie przetwornica impulsowa, więc im wyższe napięcie tym mniejszy prąd.
Nie za bardzo rozumiem te rozbieżności. Pewnie wynikają ze sprawności prostowania. Ale problem jest taki, że zakładająć pobór mocy około 3W przy prądzie stałym, okazuje się, że trafo 4VA nie daje zapasu mocy. Jakiego argumentu użyć, aby udowodnić, że jest wystarczające i nie być zmuszonym do znaczengo jego zwiększenia (sic! 50%) Dodam, że trafo się grzeje nieznacznie przy takim obciążeniu.
Bardzo proszę o ustosunkowanie się do mojego problemu i jakieś porady