Domofony w blokach i wieżowcach

Oct 25, 2020 101 Replies

W dniu 26-10-2020 o 15:36, Piotr Gałka pisze:

Prawdopodobnie to jest kod administracyjny (dla sprzątaczek, ochrony, konserwatorów), który nigdy nie został ustawiony na normalny po przejęciu systemu od dewelopera.

yabba

W dniu 26-10-2020 o 20:33, Grzegorz pisze:

IMHO łatwiej jest wpisać kod niż otwierać drzwi kluczem. Nowe domofony mają otwieranie drzwi przy pomocy breloka/karty zbliżeniowej, więc tu jest już zupełnie łatwo obsłużyć domofon.

Można też dołożyć pilota zdalnego sterowania, którym odblokowuje się drzwi. Wtedy nawet nie trzeba zbliżać się do klawiatury domofonu.

yabba

W dniu 26-10-2020 o 22:40, J.F. pisze:

To jest bardzo głupie. Zwykle robi się to tak, że kod otwarcia drzwi to sekwencja: numer_mieszkania; kluczyk; kod_otwarcia_przypisany_do_tego_mieszkania

Otworzenie bramy jest realizowane przez sekwencję: numer_mieszkania; kluczyk; kluczyk; kod_otwarcia_przypisany_do_tego_mieszkania

Masz przykład źle dobranego systemu domofonowego do wymagań. Są domofony z klawiszami literowymi, gdzie łatwiej jest obsłużyć osiedla z literami w adresach.

Do części domofonów polskiej produkcji można już dołożyć bramkę GSM, która przekierowuje połączenie z domofonu na zdefiniowany numer telefonu mieszkańca. Można więc zdalnie wpuścić kuriera. Ma to też ujemne strony. Słyszałem o przypadku, że komornik nie chciał uwierzyć, że nikogo nie ma w domu i wyważył drzwi. :)

yabba

W dniu 2020-10-26 o 22:47, PiteR pisze:

Pracujesz w domu czy już nie pracujesz?

Pozdrawiam

W dniu 27-10-2020 o 09:31, Dawid Rutkowski pisze:

Osoby niepożądane nie mogą używać tego przycisku, ponieważ on jest TYLKO dla listonosza, kuriera itp., a nie dla osób niepożądanych. Dla takich osób mógłby być następny przycisk "Persona non grata", który nie otwierałby drzwi. Wtedy osoby niepożądane miałyby swój przycisk, który mogłyby naciskać.

;)

yabba

W dniu 27-10-2020 o 09:31, Dawid Rutkowski pisze:

Osoby niepożądane nie mogą używać tego przycisku, ponieważ on jest TYLKO dla listonosza, kuriera itp., a nie dla osób niepożądanych. Dla takich osób mógłby być następny przycisk "Persona non grata", który nie otwierałby drzwi.

;)

yabba

W dniu 2020-10-26 o 22:40, J.F. pisze:

Ja tam wchodzę raz na rok. Nie mam takiej trwałej pamięci w palcach :) P.G.

W dniu 2020-10-26 o 22:43, PiteR pisze:

Taki nam założyli tu gdzie teraz jestem. Kurier dzwoni na telefon, że stoi przy domofonie i nie można mu otworzyć dopóki mu się nie powie co ma wcisnąć aby zadzwoniło.

Dla mnie to jakiś inteligentny inaczej to wymyślał. Skąd się tacy ludzie biorą i jakim cudem ich dzieła w ogóle jakoś działają? P.G.

W dniu 2020-10-27 o 09:59, yabba pisze:

Są też takie fajne co za każdym odczytem mają inny numer :)

Mam takie pudełczko. Ma dwa przyciski. Jeden R, drugi W. To tyle obsługi, potrafiłby to nawet poseł, wiec żul tym bardziej. Unique kopiuje z prędkoscią światła, co wykorzystuje w hotelach, gdzie nie mają pieniędzy na 2-gą kartę dla gościa.

Co do mifare to trwa to troche dłużej[1] i też są stosowane pudełka, ale nie zanabyłem, bo droższe niż $5.

[1] Coś tam trzeba rozkodować ale na szczęscie giganci security stosują zawsze ten sam klucz, domyślny, jak w Szwejku.

W dniu 2020-10-27 o 18:23, heby pisze:

Sądzę, że:

- gdyby dla mifare chodziło tylko o ID to trwałoby tyle samo co Unique,

- jeśli chodzi o coś więcej i to mifare Clasic to o ile wiem złamanie tych kart to kwestia chwili i nie ma to nic wspólnego z tym samym kluczem tylko ze słabym algorytmem i słabym generatorem liczb losowych.

- jeśli to byłyby karty mifare Plus, albo mifare Desfire to nie sądzę, aby dały się skopiować, no chyba, że faktycznie ktoś zostawi klucz domyślny.

in <news:rn8dl5$nk2$ snipped-for-privacy@dont-email.me user ddddddddddddd pisze tak:

no jest na zdjęciu, szok

Oblazłem dziś cztery klatki i był tylko guzik concierge Blok ma 3 miesiące.

Jakieś 25 lat temu mój kolega uratował życie dzięki domofonowi prawdopodobnie. W środku nocy jakiś zwyrol go gonił - facet na szczęście zdążył wpaść do swojej klatki i zatrzasnąć za sobą drzwi. Drugie szczęście, że były na tyle solidnie zrobione, że mimo szarpania się nie otworzyły.

Kolega wracał późną nocą z pracy - po prostu ktoś szukał zaczepki. Kolega jest muzykiem, w dodatku niósł instrument, więc mógłby mieć problem z obroną.

Niestety innemu facetowi się nie udało tej nocy i został zabity na tym samym osiedlu.

wszystko zależy od sposobu użytkowania, jak ze wszystkim.

W dniu 27.10.2020 o 19:44, PiteR pisze:

zgadza się, jak jest concierge to nie ma przycisku trade, bo wtedy concierge ma zdecydować, czy cię wpuścić. Sprawdź 'niezsieciowane' bloki

W dniu 27.10.2020 o 12:53, yabba pisze:

dokładnie tak to działa :)

W dniu 26.10.2020 o 21:40, J.F. pisze:

znam ten system, nie będę wspominał nazwy - którymś klawiszem można dodać litery (chyba * wciskana szybko daje po kolei A,B,C...). Kumaty instalator powinien informację o tym na wyświetlacz wyrzucić. System ten ma więcej zalet - możesz albo programować wszystko z palca (numer mieszkania przypisany do danego wyjścia w danym module, słuchawki nie są adresowalne tylko moduły przesyłające sygnał dzwonienia) albo programatorem za miliony monet (tylko pamiętaj, że program siedzi w panelu wejściowym, więc jak padnie tam wyświetlacz albo ktoś zniszczy to z palca od nowa... No i najlepszą "funkcją" tego systemu jest wspólna linia audio - po pewnym czasie słuchawki padają, napięcie spada z 12 do 4V lub mniej, audio przestaje działać (a może nawet więcej niż tylko audio, nie pamiętam) i trzeba sprawdzać piętro po piętrze i wypinać uszkodzone słuchawki (świetna zabawa w 23-piętrowym bloku, szczególnie że jak przestaje działać, to już nie jedna a kilka słuchawek jest uszkodzonych...)

W dniu 27.10.2020 o 17:05, Piotr Gałka pisze:

popatrz na to z drugiej strony: ktoś przewierca kabel i robi zwarcie. port słuchawki jest odizolowany, nic się nie dzieje, cała reszta działa.

Nie mam za dużo, pod ręką kart i systemów na mifare. Ale kupiłem na ali kiedyś "programowalne mifare" i używając softu z telefonu (z nfc) udało się wykonać "częsciowego klona" czyli jakąś część ID udało się przenieśc, ale reszty nie. Doczytałem, że reszta wymaga algorytmu brute force na kompie i trwa to kilka chwil. Nie chciało mi się, nie miałem wtedy komputera.

Karta po klonowaniu nie działała, ale powodowała ciekawą konfuzję czytników hotelowych, blokowały się i coś je wybudzało po kilku sek (watchdog?). Natomiast czytnik do prądu działał bez problemu na klonie (na czystej karcie nie działał).

Wszystkie inne hotele w jakich byłem to unique. Do zastąpienia breloczkiem, co robie jak tylko mogę.

W dniu 27-10-2020 o 18:05, Piotr Gałka pisze:

To jest logiczne następstwo działania domofonowych systemów sieciowych, które mogą obsługiwać kilka przejść. Jest na przykład osiedle z kilkoma furtkami na teren i z dwoma wejściami na każdą klatkę w każdym bloku. System nie wie, które przejście chcesz otworzyć po naciśnięciu przycisku na unifonie. Dopiero po otrzymaniu wywołania od danego wejścia i podjęciu rozmowy, wiadomo jakie przejście ma się otworzyć po naciśnięciu guzika otwarcia na unifonie. Są opcje na otwieranie bramy przez dedykowany przycisk na unifonie, ale zwykle brama jest jedna na całe osiedle, więc system nie ma problemu ze zrozumieniem co mieszkaniec chce otworzyć. Dodatkowo, w większości systemów, dekoder adresu wywołania w unifonie nie potrafi sam nawiązać połączenia w stronę kasety domofonowej lub innego aparatu. Jest niewiele systemów, które mają tzw. łączność zwrotną do portiera (czyli wyróżnionego aparatu w systemie). Znam tylko jeden system, który działa jak wewnętrzny telefon i można dzwonić sobie do wszystkich sąsiadów. Nie znam żadnego systemu, który umożliwia połączenie zwrotne z mieszkania do kasety rozmównej przy wejściu.

Tylko proste systemy analogowe umożliwiają otwieranie drzwi bez wcześniejszego wywołania, ale one obsługują standardowo jedno wejście. Można rozszerzyć ilość wejść do tylu ile jest przycisków na unifonie, ale mieszkaniec musi sam wiedzieć z którego wejścia dzwoni do niego gość i nacisnąć przycisk otwierania przypisany do wybranego wejścia. Dodatkowo rozmowa jest słyszalna w pozostałych kasetach przy wejściach.

Okablowanie jest zwykle w stylu 4+n, gdzie 4 żyły to masa, głośnik, mikrofon, otwieranie elektrozaczepu, a n to ilość mieszkańców w bloku. Taki domofon analogowy nie nadaje się do zastosowania na osiedlu o kilku wejściach. W dużych blokach ten system jest bardzo upierdliwy. Przy 100 lokalach wymaga prowadzenia kabla minimum 104 żyłowego od kasety przy wejściu.

Stosując analogię dla otwierania wejścia bez wcześniejszego wywołania, to tak jakby wymagać, żeby naciśnięcie przycisku wyjścia w Systemie Kontroli Dostępu otwierało jednocześnie wszystkie przejścia. Byłoby to bardzo wygodne dla użytkowników.

yabba

W dniu środa, 28 października 2020 10:48:28 UTC+1 użytkownik yabba napisał:

Ja mam taki w mieszkaniu. Jak chcesz się douczyć, to na priv, zeby nie spamować reklamami ;>

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required