Diagnozuję problem w swoim nissanie z 1994. Otóz spalił mi się parę dni temu przełącznik szybkości pracy dmuchawy. Oględziny rozebranego przełącznika wykazały, że prostu styki zrobiły się na tyle gorące że wtopily się w rozmiękły plastik i ulżyły sprężynie... W ten sposób straciły kontakt i przełacznik przestał działać.
Kupiłem nowy przełącznik (musiałem zamówić bo diler nie miał). Trochę jednak boję się zainstalować bo nie wiem czy nowy się nie spali - próbowałem odpalić dmuchawę łącząc wtyczkę bez przełacznika drutem wciśniętym w szpary i martwi mnie fakt, że bardzo się druty grzeją. Dmuchawa w ustawieniu maksymalnym zdaje się pracować normalnie, ale kable biegnące do wtyczki przełacznika jak i mój kabel-zwora są gorące. Gorące na tyle, że ciężko je utrzymać w ręce. Czy ktoś się orientuje czy to objaw zwarcia ? Czy może grzanie się przewodów w tym wypadku normalne? Kupiłem na wszelki wypadek oryginalny rezystor wchodzący w skład tego przełączanego obwodu ale nie rozbierałem jeszcze bo nie było czasu się za to wziąć...
A może mam jakieś opory ruchu wentylatora i silnik bierze więcej prądu niż musi?
Jak diagnozować taki problem ? Czy ktoś orientuje się ile normalnie amperów prądu może brać silnik dmuchawy w autku japońskim średniej wielkości ? Jakie jest wasze doświadczenie z tego typu problemami ?