Czestotliwosc sieci

Mar 07, 2018 134 Replies

Dnia Tue, 27 Mar 2018 23:20:26 +0200, Grzegorz Redlarski napisał(a):

Czyli co - nastawili te +0.01 Hz, ale niedobor mocy spowodowal, ze nie zostalo osiagniete ?

Czyli co - Kosowo bralo, a nie zamowilo wczesniej ?

Za CIA

formatting link
Electricity - production:

5.759 billion kWh (2015 est.) Electricity - consumption: 4.89 billion kWh (2015 est.) Electricity - exports: 553 million kWh (2015 est.) Electricity - imports: 684 million kWh (2015 est.) Electricity - installed generating capacity: 1.565 million kW (2015 est.)

... liczby sie nie zgadzaja - w koncu mieli nadwyzke produkcji czy niedobor ?

Tak czy inaczej - mowimy o jakiejs niewielkiej ilosci. Cale Kosowo to ~1GW, podawales kiedys linka ze "ukradli" 113GWh, niechby nawet w miesiac, to nam daje srednio 160MW.

Zgodnie z innymi, to skutkuje niecalymi 10mHz ... i chyba powinno byc skrorygowane przez system ? W kazdym badz razie po pierwszym spadku jak ladnie trzymali te 6 minut przez dwa tygodnie, i dopiero teraz zaczeli podnosic.

No wlasnie - tydzien i nic.

a tu juz sie dalo

J.

W dniu 2018-03-27 o 18:38, J.F. pisze:

I akurat trafiłem (obserwowałem chwilę) w f<50Hz.

P.G.

Użytkownik "Piotr Gałka" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:p9fis0$9ne$2$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net... W dniu 2018-03-27 o 18:38, J.F. pisze:

Czestotliwosc skacze, ale dzis juz tylko -178. Wiec odrabiaja.

Kaczynski im zaplacil czy co, ze funduja dwie "zmiany czasu" ?

J.

W dniu 2018-03-29 o 10:14, J.F. pisze:

A pro po zmiany czasu. Czy ktoś wie dlaczego politycy jak chcą z niej zrezygnować to zawsze mówią o pozostawieniu czasu letniego a nie zimowego. Jaki jest powód aby południe było o 13-ej a nie o 12-ej bo ja nie widzę żadnego, a za 12-tą przemawia choćby to, że 12 jest u góry na zegarku i metoda wyznaczania według Słońca kierunku północnego jest jakby prostsza gdy południe o 12-ej a nie o 13-ej. P.G.

Użytkownik "Piotr Gałka" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:p9issb$ksl$1$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net... W dniu 2018-03-29 o 10:14, J.F. pisze:

A kiedy patrzyles jak wysoko jest Slonce, albo ustalales kierunek w/g slonca dokladnie ?

Nie wiem jak Ty zyjesz, ale ja regularnie urzeduje do polnocy. Co oczywiscie powoduje, ze spie do poludnia ... no nie, trzeba wstawac przed osma.

I latem ... w nocy palic swiatlo, a od 4 do 7 zaslaniac okna, zeby nie przeszkadzalo ?

Zauwaz tez, ze nasza strefa czasowa rozchodzi sie az do Hiszpanii. Oni cala zime maja maja nasz "czas letni", a latem jeszcze gorzej.

Nawiasem mowiac, to bylem kiedys nad morzem w okolicach Bremy, morze juz "polnocne", polnoc latem ... a ciagle cos widac. Taka nie calkiem czarna noc.

Brema jest przesunieta raptem o pol godziny, wiec to raczej nie kwestia przesuniecia czasu ... i sie tak zastanawiam czy to nie jest jakis skutek odbicia swiatla od wód Atlantyku, a moze zalamania na krawedzi ... bo chyba nie miejskiej łuny.

J.

Użytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:5ab8ebbf$0$1009$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Albo jeszcze lepiej, jak mnie najdzie przychodzić na styk, a autobusy, regularnie, spylają 2 minuty przed czasem. Przypadek z życia. Wtedy nawet smrodi "dizna" nie powącham. Ja sobie zdaję sprawę, że jeśli z tym nic nie zrobię, to obsuwy czasu się skumulują i skutem może być mało śmieszny.

Chyba więcej, niż 4 osie cięcia, czy jakoś tak, nie pamiętam, która jest ta najlepsza, ale chyba i najdroższa.

Cóż, czasem może nie być wyboru. Jak mi kiedyś wirus zaje...chał obie kopie FAT i katalog główny (jeszcze FAT16), to ręcznie wyliczałem (czasem kalkulator, ale nierzadko kartka i ołówek...), gdzie mam rozpołożyć dane, aby przywrócić sprawność systemu (20 tys. plików i miesiąc roboty po 8-10 godzin dziennie, połowa plików odratowana). Rzeczą jasną jest, ze w takich przypadkach zdawanie się na programy naprawiające, to stuprocentowa katastrofa danych... Więc co... "całkowałem". W końcu kiedyś jedynym kalkulatorem był abakus i może jakieś tabele (bo może ktoś kiedyś policzył tam jakieś sinusy, czy logarytmy), a i tak potrafiły powstawać wiekopomne dzieła, chwała geniuszu i umysłu ludzkiego. Ja sam czasem, gdy np. potrzebuję wyszukać jakiś tekst, wolę niekiedy skrobnąć prosty programik w BASICu, gdzie zawrę dokładnie to, czego chcę, zamiast kombinowania z gotowymi programami... Więc będę robić upierdliwe, ale za to działać dokładnie tak, jak zamierzam :)

Użytkownik "HF5BS" snipped-for-privacy@t.pl napisał w wiadomości news:p9npsd$eqd$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl...

Errata - smrodu "dizla"...

Zdarzyło mi się użyć takiego programu: 100% skuteczności. Może miałem szczęście plus dysk wcześniej był zdefragmentowany.

Lepiej użyć awk, jest specjalnie do robienia różnych takich rzeczy, do których sed to trochę za mało. No i jeżeli to tylko wyszukanie to zwykle wystarczy grep. A oczywiście da się zrobić grep w awk.

Dnia Sat, 31 Mar 2018 13:02:54 +0200, HF5BS napisał(a):

Wiecej niz 4

formatting link
A najlepsza ... zaezy do czego.

P.S. ciekawa notka powyzej

A badly designed oscillator circuit may suddenly begin oscillating on an overtone. In 1972, a train in Fremont, California crashed due to a faulty oscillator. An inappropriate value of the tank capacitor caused the crystal in a control board to be overdriven, jumping to an overtone, and causing the train to speed up instead of slowing down.

72 ... to chyba nie do procesora, jakies zdalne sterowanie ?

J.

Dokładnie tak. Zresztą ta moja miesięczna sesja nie była jedyna, gdzie ręcznie musiałem przywrócić, bo wskutek błędu elektroniki dysku sterownik potrafił dostać dzikie dane i zabrnąć w maliny, nadpisując ciąg alokacji, czyli FAT, innym razem bootsektor. Raz tylko składałem pofragmentowany plik, na szczęście, wnętrze miał tak charakterystyczne, że bez trudu dało się wyszukać właściwe części i spiąć. A tak, gdzie była fragmentacja, często dane leciały w niwecz. Stąd też została mi "obsesja", by regularnie utrzymywać ciągłość plików, aby właśnie w razie zamazania ciągu/-ów alokacji, nie szukać danych na slepo po całym dysku (mój największy, to teraz 3 TB - a 12 TB jest w planie -, więc przeszukać ponad 5 mld sektorów, to ciut nadupierdliwe...).

Pewnie i tak, z tym, że mechanizm GREP niekoniecznie by zadziałał (zależy od sytuacji*), gdyż wykonywane działanie niekiedy jest na tyle nieregularne, że nie da się ująć w skrypt. Prędzej będzie ręcznie zaprogramować zależność, którą ma zbadać i wtedy zrobić działanie. A czasem rzecz załatwia zwykłe wyszukanie, różna jest komplikacja.

(*) - np. wykonać operację tylko wtedy, gdy w linii są np. litery t małe i D duże, odległe od siebie o różnicę między pierwszą, a trzecią literą poprzedniej linijki... A miewałem jeszcze osobliwsze wyszukania. Więc spoko, lubię po prostu mieć to pod kontrolą po swojemu. Nie uważam znanych programów za złe. Po prostu, niekiedy łatwiej jest, jak samemu coś zrobię.

U¿ytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:etbmmyzh9ja7$. snipped-for-privacy@40tude.net...

Albo np. bateria przerzutników, przecie¿ ju¿ przed wojn± telewizja... jako¶ trzeba by³o zachowaæ podzia³ miêdzy H a V, nieparzysty, wiêc co za ró¿nica, czym te przerzutniki pêdzono? A rzeczony poci±g, mo¿e tam by³ falownik do silnika/-ów, albo do jakiego¶ uk³adu kontrolnego, gdzie owerton powodowa³ zwartusianie karkulowsia³a, czy co tam w tablicy mieli - no i by³o ratuwsianku...

Dnia Sun, 1 Apr 2018 01:26:14 +0200, HF5BS napisał(a):

IMO - wtedy to powielano czestotliwosci, stad te 5*5*5 ... ale kwarcem stabilizowane - jakis PLL z powielaczem ?

Cos mi sie nie wydaje. Ale jakis uklad sterujacy na TTL czy tranzystorach, ale cyfrowy, moze juz byl.

formatting link

J.

Awk da radę: jest językiem sterowanym przepływem danych, ma składnię zbliżoną do C, tablice asocjacyjne, regex, itp. itd. A całość to kilkudziesięcio kilobajtowy exe, nie wymaga instalacji i jest za darmo, podobnie jak podręcznik.

U¿ytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:13kjsdk7gm4wk$. snipped-for-privacy@40tude.net...

Mo¿e i powielano, wlale nie przeczê. Jednak wydaje mi siê, ¿e jako¶ trzeba by³o to chocia¿ wzglêdnie ustabilizowaæ, w koñcu wówczas klima (dla stabilizacji temperatury), czy jako¶æ zaskakiwania generatora synchro w TV, nie by³a chyba tak rozbudowana, jak w czasach powojennych? Kwarc wydaje siê w miarê dobrym i niedrogim ¼ród³em takiej stabilno¶ci. Poza tym, jak np. nosn± w urz±dzeniach telefonii wielokrotnej stabilizowaæ? A tam, jest to do¶æ krytyczne, bo rozjazd o kilka Hz potrafi mocno pogorszyæ jako¶æ przekazu.

Ja tylko gdybam, spekulujê. Jednak¿e, je¶li silnik by³ pêdzony falownikiem i jego "popêd" zwartusia³, to by mnie nie zdziwi³o.

Trochê mi siê obraz rozje¿d¿a, ale tak widzê, ¿e mo¿e tam co¶ by³o w jaki¶ sposób taktowane i rozjazd "popêdu" rozjecha³ temat, urz±dzenie nie by³o nawet w stanie zaalarmowaæ, ¿e co¶ go boli. Powiedzmy, np. mamy nadajnik, najprostszy, dla uproszczenia bez filtrów, pêdzony kwarcem. Dzia³a sobie, odbiornik co¶ odbiera, a tu nagle bêc, przeskakuje na owerton, wiêc co? Odbiornik nadal s³ucha, gdzie s³ucha³, ale straci³ sygna³, i nawet, jakby nadajnik alarmowa³, ¿e wszystko siê pochrzani³o, to odbiornik i tak nie odbierze. A je¶li odbierze, to porozje¿d¿ane zale¿no¶ci czasowe wziê³y w ³eb i odbiornik nie wie, jak zinterpretowaæ to, co dostaje, czy okre¶liæ to jako szum i czekaæ na w³a¶ciwy sygna³ (gorsze), czy zaalarmowaæ, ze ma na wej¶ciu bzdury (lepsze rozwi±zanie, acz wydaje mi siê mniej oczywiste, aby upro¶ciæ odbiór). Mo¿e takie co¶? Jak wiecie, pracowa³em na centrali telefonicznej. Na ³±czach miêdzycentralowych no¶nych, istotne by³y zale¿no¶ci czasowe. Teraz wyobra¼my sobie, ¿e czasami steruje komputer, który nagle odjecha³ niewiele, o 10%. I ju¿ czasy bior± w ³eb, bo np. skrócone o 10% 600 ms sygnalizuj±ce zwolnienie ³±cza, przy 540 ms mia³o pe³ne prawo nie zadzia³aæ. I tak, jak mo¿e centrala wewnêtrznie by nadal dzia³a³a, tak natychmiast leg³y by wszystkie wi±zki takich ³±czy, gdy¿ odleg³a centrala mog³a nie rozpoznaæ sygna³u "zwolnij ³±cze". Niektóre rozpoznawa³y, ale nie wszystkie, co jaki¶ czas by³o to sprawdzane. Wystarczy, ¿eby po³o¿yæ uk³ad. Na takiej zasadzie gdybam, spekulujê, co siê tam mog³o dziaæ. Artyku³ przelecê, jak mi oczy siê trochê uspokoj±. Na szczê¶cie na mojej centrali, za zale¿no¶ci odpowiada³ prosty uk³ad RC, gdzie potencjometrem doci±ga³o sie sta³± czasow± do wymaganej warto¶ci. Dobrze ustawione, nie ruszane, by³o na lata i ró¿ne klimaty (zimno|ciep³o).

No, czyli spełnia moje założenia. Spróbuję przebadać, jak kupię laptokowi nowy dysk...

Dnia Sun, 1 Apr 2018 12:36:20 +0200, HF5BS napisał(a):

Albo stabilizowano czestotliwoscia z sieci, zeby nie lataly pasy po ekranie.

A owszem, ale moze tam nie bylo problemu dzielenia ...

Ale to raczej nie czasy falownikow. Na tyratronach mialyby byc, czy juz na tyrystorach ?

No i raczej bylyby analogowe, po co im kwarcowa stabilizacja.

Ale pare ciekawostek w tabelce widze. Bit-by-Bit comparator P-signal generator P-signal decoder

Wydaje mi sie, ze zawiodla jakas automatyka torowa - cos mialo wykryc pociag, przeslac sygnal zwolnienia, pociag odebrac i zwolnic.

Ja najbardziej. Z tym - ze to juz wymaga "komputerowego" sterowania.

A tolerancje po stronie odbiorczej mogly byc wieksze, skoro nadawcza byla "na oko" ustawiana :-)

J.

U¿ytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:1wz7m2t15ggp7$. snipped-for-privacy@40tude.net...

Tylko, ¿e w tamtych czasach nie spodziewam siê zbyt du¿ej stabilno¶ci 50 Hz, a po powieleniu... powiedzmy, 0.1 Hz odchy³ki, to daje (wg dzisiejszych proporcji) 31.25 Hz (pó³ramka, to 50 Hz, ca³a oczywi¶cie 25, a linii na pó³ramkê jest 312,5, jakby nie liczyæ), mo¿e to mieæ znaczenie w mniej stabilnych uk³adach, choæ wielkich trudno¶ci siê nie spodziewam. Je¶li jednak bujnie siê bardziej (skoro w PRLu potrafi³o podobno (nie doszed³em, w którym ko¶ciele dzwonili) zjechaæ do 49.5 (a przed wijn±, to nie bardziej?), to pomnó¿my, 0.5 * 312,5, da to ju¿ 156,25, a tego, spodziewam siê, mniej stabilne uk³ady mog³y by nie wytrzymaæ. (i nie wytrzymywa³y, obraz potrafi³ "dziwnym trafem" zerwaæ sync-H).

Wydaje mi siê, ¿e móg³ byæ, tylko inaczej pozyskiwano poszczególne czêstotliwo¶ci i mo¿e odchy³ki siê jako¶ kompensowa³y? Nie mam kogo podpytaæ.

w '72? Co za problem tyrystorów u¿yæ? Mo¿e bardziej problem w ich (nie)wy³aczalno¶ci?

To ju¿ prêdzej... Ale jednak, co¶ siê sta³o i co¶ zg³upia³o od owertonu. Hmm... tylko co? Mo¿e dwa uk³ady z w³asnymi kwarcami, gdzie jak jeden dosta³ kota, to drugi "my¶la³", ze go zgubi³? Albo jak w jednym uk³adzie, jak kwarc da³ cia³a, to np. pojawi³ siê problem niedostatecznej stromo¶ci zboczy, zmiany nastêpowa³y za szybko, aby stan uk³adu zd±¿y³ siê ustabilizowaæ i zabrnê³o w maliny...

Ca³kiem mo¿liwe - rozjecha³y siê czestotliwo¶ci, porównanie stanów dawa³o kosmiczne rezultaty (albo nie dawa³o w ogóle), czego nie da³o siê skorygowaæ i sta³o siê, co sie sta³o.

Mog³y - i czêsto tak siê robi³o. Jednak, np. na E10A, nie by³o takiego pola manewru i taki rozjazd naprawdê móg³ po³o¿yæ wi±zkê na amen, bo tam tolerancja bywa³a bardzo niska. Do¶æ powiedzieæ, ¿e E10A jako jedyna mi znana, niemal nie dawa³a dobrze wystukaæ numeru wide³kami aparatu nawet, gdy kto¶ mia³ dobre wyczucie, jak powinien klepaæ. Tak w±ski mia³a margines. A takich E10A trochê by³o. £ód¼, Szczecin, kilka lokalnie w Warszawie i okolicach, gdzie by³a sygnalizacja, w której rozpoznanie dyspozycji zale¿a³o od czasu emisji sygna³u. Czy to sygnalizacja na ³±czach MM, czy to multirejestr, gdzie trzeba by³o siê do¶æ w±sko zmie¶ciæ z regulacj± tarczy w aparacie. Na szczê¶cie nie dociera³y do mnie wie¶ci, aby by³y z tego powodu jakie¶ znacz±ce problemy, prêdzej zdarza³o siê, ¿e wyst±pi³ b³±d w programie i np. centrala wymaga³a, przy kodzie R2, jawnego otrzymania dyspozycji "koniec wybierania" (sygna³ "I-15" w przód, jako odpowied¼ wstecz A6), inaczej brnê³a w maliny i ³±czy³a nawet nie wiadomo, gdzie (jedna z E10A w Szczecinie, miejska), zdecydowanie nie lokalnie. Chwilowy b³±d, poprawili, ale i tak o dyspozytora i IBN siê opar³o, taka procedura, nikt nikomu nie nagada³.

Dnia Sun, 1 Apr 2018 15:31:11 +0200, HF5BS napisał(a):

A po co nam stabilnosc ? Odbiornik dostroi zarowno V jaki i H.

Nawet ilosc linii nie jest jakas krytyczna, ale przy powielaniu bedzie akurat zawsze dobra.

To ciagle 1%, czyli calkiem niezle.

Cosmi sie wydaje, ze o zestawie kwarcow czytalem. Mozliwe, ze w pewnym okresie tak bylo najprosciej, a potem zmienili.

Mocy, pradzie, napieciu ...

Bo te cholerne komputery mogly dokladnie sprawdzac. A normy byly na wybieraki :-)

J.

W dniu 01.04.2018 o 01:26, HF5BS pisze:

A jeszcze impulsy wyrównawcze...

U¿ytkownik "Cezary Gr±dys" snipped-for-privacy@wa.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:5ac11e71$0$31359$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

No, a z nimi to ju¿ chyba nie tak do koñca "letko"...?

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required