Bezołowiowo?

Jan 26, 2012 58 Replies

Padre napisał:

Przyjrzałem się swojemu. Też ma sporo odpaleń na koncie, ale jakoś po nim tego nie widać. Nie wiem z czego zrobiony, ale jakis taki blady, więc nie z mosiądzu. Nadal uważam, że to nie wporządku, jeśli kluczyk się zużywa. Niezależnie od tego, ile kosztuje (15 zł to i tak o wiele za dużo, jak na wyprodukowanie kluczyka o stuletniej trwałości).

Jak to BRZMI na tej grupie. ;-)

Użytkownik Padre napisał:

Jasne ... będzie jak na "Gremlinach" - facet wolał amerykańskie pojazdy a potem okazało się, że w środku wszędzie japońskie części :-) Sprawdź, czy do wymiany żarówki w przednim reflektorze nie trzeba rozbierać nadkola. Zawsze coś się trafi, co doprowadzi do szału. Maciek

W dniu 12-01-27 23:03, Maciek pisze:

A tam nadkola, niech sprawdzi, czy kasować na komputerze nie trzeba, bo kontrolka "maintenance needed" się będzie świecić do końca świata, w końcu żarówki się wymienia tylko w ASO, nie? :)

Użytkownik "Padre" snipped-for-privacy@no.net napisał w wiadomości news:jfup6u$ab7$ snipped-for-privacy@mx1.internetia.pl...

Ciekawym jakie? ...bom ciekaw. Artur(m)

W dniu 2012-01-28 17:41, Artur(m) pisze:

Ładę?

Użytkownik Artur(m) napisał:

Teraz to chyba tylko Dacia Logan. Maciek

Pan Maciek napisał:

Kilka lat temu widziałem jakiś niemiecki ranking, w którym wzmiankowany automobil zajął pierwsze miejsce pod względem niezawodności. Omówiona była metodologia badań -- liczono wszystnie usterki zgłaszane do stacji obsługi (zdaje się w okresie gwarancji). W Dacii Logan nikt nie zgłasza usterki na przykład dzyndzlotronu hiperbajeranckiego, więc statystyki są jakie są. Jeśli ktoś kieruje się przy wyborze właśnie takimi kryteriami (brak niespodzianek w trakcie eksploatacji), to Dacia może być dla niego dobra.

Thu, 26 Jan 2012 13:46:17 +0100 RoMan Mandziejewicz snipped-for-privacy@pik-net.pl napisał:

Dołączę się do wątku, czy myślicie że za 5-10 lat będzie jeszcze można dostać lutowie z ołowiem? Czy lepiej teraz porobić zapasy LC60/63 "do końca życia"? Czy płytkarnie będą nadal robiły pokrycie Sn/Pb?

W dniu 2012-01-31 16:26, __Maciek pisze:

25 lat temu swoje pierwsze płytki lutowałem stopem, który sobie zrobiłem sam - z czystej cyny i ołowianej rury. Bo akurat to było pod ręką, a tinolu nie. Zawsze można do tego wrócić :)

Pewnie będzie jak z żarówkami - "do zastosowań specjalnych" i pięć razy droższy. Albo jak z niebezpiecznymi odczynnikami - za okazaniem stosownego dokumentu z czerwoną pieczątką.

Janko Muzykant wspomina:

A także do skrzypek z gonta i końskiego włosia?

W dniu 2012-01-31 17:02, Jarosław Sokołowski pisze:

Poprzestałem na cynie i ołowiu. Ale kalafonię także nie raz łatwiej było kupić w muzycznym.

Użytkownik "Janko Muzykant" snipped-for-privacy@wp.pl napisał w wiadomości news:4f281c76$0$26683$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Ja więcej powiem - kalafonia z muzycznego jest znacznie lepsza, niż zwykła - ze zwykłej idzie od pyty żużla, może lutówka przegrzewa, nie wiem. Z muzycznej ilość żużla jest minimalna i czyszczenie grota może być znacznie rzadsze, dzięki czemu latwiej się lutuje. Przynajmniej kiedyś tak było.

Użytkownik "Artur Stachura" snipped-for-privacy@poczta.onet.eu> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@localhost.localdomain...

tak tak tak tak tak tak :)))) Właśnie była mi przepaliła się żarówka, kupiłem nową, antywstrząsową (hehe), na opakowaniu w ponad 10 języjkach jest "nie do zastosowań domowych". Napisali by po prostu "kula grzewcza"... :))

Jeszcze się zmądrzą i "kule grzewcze" będzie można dostać, jak na Białorusi w obwodzie homelskim - jajka na receptę...

L501 aneryS napisał:

Ta do skrzypiec powinna być lepsza od takiej do kontrabasu.

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

I skrzypcową kupowałem. Raz tylko dla ciekawości nabyłem "basową", ale wielkiej różnicy nie zauważyłem, no, może rzeczywiście trochę więcej żużla. Ale i tak lepsz od zwykłej. Jeszcze muszę spróbować jak to będzie, gdy rozpu,ścić żywicę sosnową w jakimś spirytusie i tym topnikować. Z powodzeniem lutowałem, przykładając kawałek zaschniętej żywicy, topiło ładnie, poza tym sam zapach był daleko przyjemniejszy, jeśli się z grzaniem nie przesadziło. Nie próbowałem z płynną żywicą.

Tue, 31 Jan 2012 20:12:21 +0100 "L501 aneryS" snipped-for-privacy@spoko.pl napisał:

A jest jeszcze sens używać zwykłej kalafonii? Ja używam już tylko RMA7 (no i dodatkowo SW26 z lutowia wchodzi).

L501 aneryS napisał:

Do grubszych drutów powinna się lepiej nadawać.

Jarek

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required