W dniu 25.11.2022 o 19:07, J.F pisze:
I wytrzymują, takie PMPO :>
W dniu 25.11.2022 o 19:07, J.F pisze:
I wytrzymują, takie PMPO :>
W dniu 2022-11-23 o 13:00, Jacek Maciejewski pisze:
i do takich obciążeń to też trzeba zrobić to w odpowiedni sposób.
Dnia Sat, 26 Nov 2022 12:25:52 +0100, DaNsOuNd napisał(a):
Jeśli to robisz sam to zrobisz o wiele lepiej i bezpieczniej niż fabryczny wyrób.
W dniu 2022-11-23 o 18:04, Jacek Maciejewski pisze:
kiedyś była "faza" zero" i "ziemia". Ten trzeci to ZIEMIA!!! :-D
jak zrobisz porządnie to PZU nie będzie Ci do niczego potrzebne.
sobota, 26 listopada 2022 o 17:02:40 UTC+1 DaNsOuNd napisał(a):
Może oni nie potrafią porządnie.
DaNsOuNd napisał(a):
Chyba że piorun pizdnie, a w okolicy brak zabezpieczeń.
Nigdy nie miałeś do czynienia z PZU/ubezpieczycielem po zdarzeniu, prawda?
No wiec ch.. kogo obchodzi czy zrobiłś dobrze czy źle. Pytanie będzie o pieczątkę.
heby napisał:
Spaliła się.
Dokładnie to przerabiał sąsiad. Ten błyskotliwy pomysł jednak nie przeszedł.
W dniu 2022-11-23 o 12:39, heby pisze:
Raczej rozglądaj się za koszernym.
Dodam jeszcze, że co prawda nie dotyczyło przedłużacza, a pieca na ekogroszek i pożaru kotłowni w tym wypadku, ale chodzi o to samo: spalone papiery z instalacji pieca przez wykwalifikowanego montera, znalezionego na olx, nie zadziałały jako argument. Sprawa chyba w sądzie, jak będe miał okazję, to podpytam jak tam leci walka z ubezpieczalnią.
Koszernym proboszczem?
heby napisał:
Ja zawsze dokładnie czytam umowy, które podpisuję. W jednej stało tak, że powinienem mieć dwa (albo trzy, nie pamiętam już) zamki, by umowa ubezpioeczenia była skuteczna (ale nie wyklucza to podpisania i wniesinia składki). Tłumaczę więc, że to nie ma sensu, bo drzwi wejścioowe mam przeszkolnie, to samo z kilkoma oknami parteru na pozomie gruntu. Wystarczy wziąć kamień, i... (kamieni w ogródku nie przyklejałem epidianem). Wszystko to przeczy *zdrowemu rozsądkowi*, więc jako ochronę chciałem przyjąć składki ubezpieczeniowe i rachunek prawdopodobieństwa, a nie żelazo i zamki. Nie dało się przetłumaczyć, więc odpuściłem, wiedząc, że gdyby przyszło co do czego, to ONI by się powołali na zdrowy rozsądek (panie, co z tego, że dwa zamki, jak drzwi i cztery okna przeszklone, nie zachował pan należytej ochrony swojego mienia). Żyje na tyle długo, by móc stwierdzić (i policzyć), że brak ubezpieczenia się opłacił.
Jarek
To opinia. Każdy ma swoją. W dodatku problem z wątku nie dotyczy mojego mieszkania i nie mam wpływu ani na umowę ani na taką opinię właściciela.
W dniu 2022-11-26 o 12:47, Jacek Maciejewski pisze:
Tym bardziej, że zazwyczaj każdy wyrób chińskiego pochodzenia ma wszystkie wymagane w UE znaczki na obudowie. Mam przedłużacz 16A, którego przewód robi się gorący, gdy podłączy się coś więcej niż jeden sznur lampek choinkowych.
Dlatego w wątku mowa o markowych. A to raczej wyklucza chińskie. Przynajmniej do czasu aż nie pojawi się coś od xiaomi.
heby napisał:
To co teraz napiszę, niczego więcej nie wnosi: prawdopodobieństwo samoistnego spalenia się pieca na ekogroszek jest takie, że składka ubezpieczeniowa powinna wynosić pińć złotych. To samo z przedłużaczem (prądu, nie czegoś innego). Zatem w opisanych przypadkach lepiej jest zainwestować w podwyższenie kultury technicznej, niż w kontakty z szemranymi instytucjami w rodzaju PZU.
heby pisze:
Jasne, że każdy ma swoją. Z tym że moja ma oparcie w doświadczeniach. Inne doświadczenia, nie tylko moje, to wspierają: "kwity się spaliły, nie ma o czym gadać", albo "nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan teraz zrobi". Żeby była jasność: uważam, że ubezpieczenia mogą być fajną sprawą, ale w warunkach polskich ta koncepcja jakoś się nie sprawdziła.
Rozumiem, że implukujesz, że inne nie mają poparcie w doświadczeniach.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required