ZX Spectrum

Oct 16, 2020 143 Replies

No np. właśnie po to aby użytkownik się nie zastanawiał czy komputer aby nie wisi. Pół biedy jeszcze jeżeli jakieś wskaźniki czy liczniki miał w tym samym obszarze ale nagminnym w początkowych latach kompresorów było wywalenie kaszany na ekran i dekompresowanie przez np. 20 sekund bez znaku jakiegokolwiek „życia”. Mój loader ukrywał kod (czarne znaki na czarnym tle) i podświetlał tylko to co chciałem, żeby było widoczne ;-)

W dniu 2020-10-19 o 20:19, Artur Stachura pisze:

Z tym bez problemu to bym dyskutował. Jak w trakcie nagrania załączyła się sprężarka lodówki to programu już się nie dało wczytać.

Pozdrawiam

I pewnie dlatego każdy program "leciał" kilka razy, w kolejnych audycjach. Za którymś razem musiało się udać. Chociaż prościej byłoby wyłączać lodówkę :-)

Albo sie bali, ze po polowie kasety moze byc inaczej.

Predkosc czesto mial porownywaln± ... ale 16 bitow sie obslugiwalo wrednie :-)

No a Spektrum mial wlasnie czasy miedzy zboczami ... co mozna tez nazwac modulacja czestotliwosci, skoro bit 0 daje inny ton niz 1 :-)

Bo ja atarynke kupilem w miare swiadomie, jako najtanszy komputer z dyskietkami.

A to nie wiem - widac, ze tym magnetofonom poswiecili sporo pracy, moze po prostu inne lata oceniasz.

Atari to niestety nie byl system "do pracy", a gry sie w miare dobrze i z kasety laduj±.

J.

Chyba najbardziej zabawne jest to że inne "systemy do pracy" to były w tamtych czasach głównie CP/M (a wiec dokładnie ten sam poziom "profesjonalizmu" co Atari) i to mniej więcej tyle. Gdybysmy dyponowali pieniędzmi a nie makulaturą w tamtym okresie możliwe, że systemy dyskowe były by popularniejsze. Prawda jest taka że Atari ze stacją dysków nie rózniło się zby wiele od maszyny z CP/M, te same możliwości, poza 80 kolumnami, które i tak obchodzono czcionką 4x8.

Zaś oryginalny system kasetowy Atari to jakaś pomyłka. Wolny, przekombinowany, podatny na błedy, nie wiadomo po co wspomagany hardwareowo. Hamerykańcy wyrzucili go od razu do piachu, RWPG walczyło do końca ...

w USA chyba jeszcze Apple.

A jednak na tym CP/M programisci dzialali, choc krotko.

Na swiecie jakos podobnie bylo.

niby nie, a jednak ...

Co znakomicie pokazuje, ze nie nadawal sie "do pracy" :-)

Owszem, aczkolwiek ... moze w czasach 16KB RAM to nie bylo takie zle ...

Przekombinowane to jakby cale Atari bylo ...

Hm, ja tam nie wiem, ale przeciez to nie my walczylismy, tylko Amerykanie i Pewex nam zdesantowali. Mysmy co najwyzej wywalczyli Turbo, Amerykanom to jakos nie wpadlo do glowy.

Moze tez model uzywania mial byc inny ... gry na kartridzu to jest to :-)

J.

U nas nie było, choć kilka MACów w680x0 w latach 90, u mnie w szkole, się trafiło.

Przypuszczam że CP/Mowe maszyny miały lepszy wyświetlacz do tekstu, innych poważnych różnic nie było raczej.

Był XEP80:

formatting link
Koncepcja bez sensu, wiec "nikt" go nie używał.

Jak ktoś chciał programować to 80 czy 40 kolumn, żadna różnica, a cena maszyny z CP/M była kilkukrotnie wyższa.

Było więcej stacji dysków. Zdecydowanie. Prawda jest taka że jak pewien kuzyn z enerderefenu przyjechał do mojego kolegi to w panice szukali stacji do C64, bo dyskietki przywiózł. Tam było to tak oczywiste że nikt nawet nie pomyślał aby zapytać. I to mimo to że stacji dysków do C64 było zdecydowanie wiecej niż do Atari, w PL.

Zalezy co to praca, do pisania kodu 40 kolumn tylko troche przeszkadza, ale nie utrudnia do stanu niemożności.

Zawsze jest źle.

Owszem, miało skrajnie popieprzone DMA, niewykluczone że najtrudniejsze ze wszystkich 8-bit. Ale chcieli te ułamik MHz wycisnąc z biednego 6502.

Rzecz w tym że nie pojawiło się nic alternatywnego na rynku co wymiotło by magnetofony. Owszem, coś tam próbowaliśmy działać w stacjach dysków do Atari, ale to była produkcja liczona w sztukach i wyglądała zazwyczaj jak zrobiona na kolanie.

Kiedyś wyczytałem że i tak te stacje trzeba było za dewizy sprowadzać, a lokalny rynek przyjaźni sprowadzał się do bubli, w dodatku niemożliwych do kupienia.

Rozwiązywaliśmy dzielnie problemy nie występujace w innych ustrojach.

No i było, w końcu NES ma status konsoli kultowej, skrzynki z klawiaturą kojarzyły się z "pracą" a nie graniem.

Mac to juz wyzsza klasa.

powinny miec.

W assemblerze moze nie, inaczej sie przydawalo.

Ale to nie tylko system, ale napedy dyskowe cene tworzyly ... no i ten powiew "profesjonalizmu".

Ale rok ktory ? Moze u nas to juz byl czas, ze oczywiste bylo, ze C64 jest do zabawy i nie warto inwestowac w naped :-)

Te atarynkowe stacje to slabe nawiasem mowiac. DOS tez dosc dziwny ...

Jak ci zaczyna linie lamac, jak to w C czy Pascalu, to utrudnia bardzo :-)

Jak czas byl znosny, to moze nie problem ..

To wyswietlanie to raczej poklosie wyciskania ostatnich bajtow z RAM ... we wczesniejszych maszynach. Ale to nie tylko DMA

-tryby graficzne - duzo ... i wszystkie malo udane,

-system operacyjny w ROM - bardzo ambitny ... i bezuzyteczny.

-port uart ... fajny, ale uzycie utrudnione przez uzywania takze do dysku i magnetofonu ..

I to nazywasz walka do konca ? Byly przeciez firmowe stacje, potem tez LDW2000 ...

Sinclair zrobil to jednak tanio, dobrze i prosto :-)

Ale na kopiowanu gier programisci nie zarobia :-)

J.

ZTCP problem był taki, że w czasach kiedy w Polsce nie było żadnych komputerów domowych w sprzedaży PeWeX kupił wycofywane Atari 800 w cenie, które Atari się ucieszyła, że znalazła kogoś kto nie tylko to weżmie i pozbawi ich problemu jak z tymi zakopanymi na pustyni kartridżami ale jeszcze coś za to zapłaci, że będzie mógł wziac. Wszyscy zadowoleni a PeWeX za żelazną kurtyną zaczął ten sprzęt sprzedawać w cenach wiemy jakich. W taki sposób polska Atariscena stała się chyba najprężniejsza na świecie. Dopiero gdzieś na początku 90-tych Baltona kupiła już w normalnych cenach C64G/C. O jakieś cztery lata później - przepaść czasowa.

CP/M był ważny ze względu na bazę oprogramowania a nie „możliwości” - CP/M jako system operacyjny (choć dzisiaj to dziewni brzmi) nie miał żadnych „możliwości”, które możnaby porównywać z „możliwościami” Atari. Po prostu był jedynym systemem, na który poniżej minikomputerów było opgrogramowanie do tzw. poważnych zastowań.

Swoja droga ciekawe -

formatting link
Zaczelo sie w 1974, ale komercyjnie wypuscili w ... 77/8 ?

W 1981 sprzedano 250 tys licencji ... i pojawil sie IBM PC ... Czy naprawde bylo tak duzo tego oprogramowania, czy pecet byl za drogi ?

Mial system plikow na dyskietkach. Atari tez mial.

No ale wlasnie czemu bylo na CP/M, a nie powstalo np na Atari ? Bo na Apple 2 chyba powstalo.

J.

Chyba nie calkiem. Owszem, to dzieki Pewexowi pojawilo sie Atari w Polsce i to od razu jako "najtanszy komputer", z cena 70 czy 78$. I jesli mnie skleroza nie myli, to magnetofon za 20$ trzeba bylo dokupic - choc pojawily sie amatorskie interfejsy do zwyklych magnetofonow.

Ale model nie byl taki znow "wycofywany", bo potem sie pojawilo 65XE - a sprzetowo to prawie to samo, i 130XL - wiec Atari mialo jeszcze jakies plany rozwojowe. No i oczywiscie Atari ST, ale to inna liga. Moze sie ucieszylo, ze Pewex mala marze wzial.

Moze na swiecie wlasnie potanial.

Chodzi mi jeszcze po glowie Spectrum i Timex - nie bylo w Pewexach ? No Elwro 800 ... i gdzies tam jeszcze Amstrad/Schneider, ale to troche inna liga.

A google podpowiada

formatting link
unipolbrit/timex 190kzl w 1986 ... jakies 8 srednich pensji - cena "biznesowa".

J.

Przyznaje się bez bicia. Wyłączałem. Ale z tym powtarzaniem to tak nie do końca było. No chyba że programy dla ZXa, dla małego atari jak nie poszło to byłem stratny lub musiałem szukać programu u znajomych. Większość posiadaczy komputerów wtedy to nagrywała.

pozdrawiam

W dniu 2020-10-20 o 20:33, heby pisze:

Z tą ilością stacji dyskietek bym dyskutował bo to zależy od czasu. W latach osiemdziesiątych commodorków było niewiele bo każdy z prywatnego importu. Ale po roku dziewięćdziesiątym C64 można było kupić za złotówki w każdym małomiasteczkowym pedecie. Ale po flopa trzeba było jechać do sklepu w większym mieście. I biedota kupowała je do 93 kiedy to na wiejskich targach pojawiły się jeszcze tańsze famiclony znane jako pegazusy. Bogaci to 92 mieli już 32bitowe Amigi 1200 a przedtem pięćsetki.

Pozdrawiam

W dniu 2020-10-21 o 12:44, J.F. pisze:

W 1987 roku - 65XE 150$, magnetofon 25$, najtańszy joy 5$. Stacja dysków CA2001 190$. W pewexie.

Pozdrawiam

W dniu 2020-10-21 o 12:27, J.F. pisze:

Zdefiniujcie to oprogramowanie do poważnych zastosowań? Bo były już arkusze kalkulacyjne, była cała masa edytorów tekstów a miałem nawet bazę danych swoich książek założoną w SynFile.

Pozdrawiam

Bo CP/M był na Z80. Do appla 2 była karta z Z80 wkładana w slot. Wtedy dało się uruchomić CP/M

c.

Dwie rzeczy:

1) na niektórych stacjach Atari dało radę odpalić CP/M, wtedy komputer działał jako terminal, więc to jest odpowiednik karty ... bez karty. $0 za hardware jak się już miało stację.

2) pytanie raczej co w dziadowskim CP/M jest takiego profesjonalnego że równorzędny (komplikacją, budową [1], możliwościami) system traktowany jest jak zabawka.

[1] Za wyjątkiem koncepcji BIOS/BDOS, ale ona miała znaczenie dla twórców komputerów a nie userów.

Był. Mowa o 800(XL).

, bo potem sie pojawilo 65XE - a

Ale to już inna historia. Generalnie gdyby PeWeX nie był wtedy zrobił swojego interesu życia to użytkowników ośmiobitowego Atari w Polsce byłoby mniej więcej tyle co użytkowników Apple ][ albo jeszcze mniej ;-)

Też. Ale też i był to dopiero drugi importer komputerów domowych na znaczącą skalę. Byli i inni trochę wcześniej i dopiero wtedy C64 zebrał trochę więcej rynku w Polsce. Znowu - dopiero na krótko przed tym kiedy na świecie już przemijał jako aktualny produkt.

Wcześniej peceta nie było. Później w komputerach domowych nie było procesora, na którym mógłby natywnie chodzić PC-DOS / MS-DOS

Na świecie Atari przedtramielowe nie liczyło się jako komputer i jako taki się też praktycznie nie sprzedawało. To się zmieniło dopiero za Tramiela kiedy postawili ST (na złość CBM) a Tramiel postanowił na nowej marce (już komputerowej) jeszcze trochę wycisnąć z projektów ośmiobitowych dopóki jeszcze było można. Wcześniej nikt tego nie uważał jako komputer. Trochę tak jak później Amiga - biło to na głowę każdego peceta z tamtych czasów ale nikt tego nie uważał za komputer. To samo było z Atari.

Trochę tak, ale głównie w USA, gdzie Apple od początku był sprzedawany jako „komputer” a nie „konsola”.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required