Źródła czasu -- kolejność padania

May 24, 2017 92 Replies

Idę o zakład ze mają parszywie tanie timery zamiast foto. W okolicznym mieście jeździła ekipa kilka razy do roku i przestawiała czas.

Ja tu nie piszę nic o foto*rezystorach*. Przypuszczalnie dioda przeznaczona do tego celu będzie sensowniejsza.

Mozesz miec racje ... ale z ciekawosci moge odgrzebac pare starych fotorezystorow. Podejrzewam, ze beda dobre. Ale to warunki pokojowe.

Czujki alarmowe chyba sa dosc trwale ?

A jeszcze - mozna zaladowac Pt100. Cykl dobowy chyba wychwyci, a im starszy, tym trwalszy :-)

J.

Uwazajmy Panowie bo nam ISS za niedlugo na glowe spadnie...

a tak powazniej i blizej natury - sondy monitorujace ruchy zwierzat takich jak wieloryby czy inne walenie, to moze byc przyklad takiego urzadzenia. Musi dzialac latami i jak raz zalozysz to juz nie odzyskasz chyba ze wielorybnicy wylowia.

-L.

W dniu 2017-05-25 o 18:31, V.L.Pinkley pisze:

Nie widzę żadnego sensu w próbowaniu łapania szczytu - chmury, wiatr, deszcz itp. Natomiast wyłapać wschód i zachód powinno się dać. Środek między nimi powinien być dobrym przybliżeniem południa i północy. A jak ktoś chciałby być dokładniejszy to (bez tablic astronomicznych) na pewno można jakoś na podstawie aktualnego trendu długości dnia określić aktualną niesymetrię między wschodem i zachodem. Do tego na stałe wpisana poprawka na odchyłkę danej lokalizacji od centralnej długości geograficznej danej strefy czasowej. P.G.

Pan Piotr Gałka napisał:

Źle kombinujecie panowie. Słońce dostarcza bardzo dokładnych informacji o czasie, ale nie w swojej jasności, lecz w położeniu. Dość jest zrobić kamerę wycelowaną w niebo, by nawet południową górkę słoneczną wykryć. Jak się człek postara, to nie tylko zegar, ale i kalendarz sobie zsynchronizuje. Ptacy tak robią -- i wiedzą kiedy odlecieć i dokąd się udać.

Rzecz jasna kamera musi mieć filtr. Ciemny. Najlepiej puszczający tylko ultrafiolet lub coś koło tego -- nawet przez chmury daje to dośc ostry obraz Słońca. Pociski samosterujące potrafią na przykłd obserwować swój ultrafioletowy cień na powierzchni ziemi i tym się kierować. A jeśli to ustrojstwo jest stacjonarne, to wystarczy brać światło z kierunku południowego (soczewka cylindryczna, jakieś przesłony) i już wszystko wiadomo.

W dniu 2017-05-26 o 10:50, Jarosław Sokołowski pisze:

Bardzo mi się podoba, ale jednak wymaga bardziej skomplikowanego ustrojstwa niż czujnik światła. Pewną wymienność hardware/software tu widzę.

Jeszcze takie skojarzenie - jakby ustrojstwo miało być zasilane z ogniw słonecznych to nic nie trzeba dodawać. P.G.

Wszelkie fotorezystory czy inne czujniki to lipa. Okienko się ubrudzi, chmury, wulkany, ptak narobi... Wszystko zależy też jaka dokładnosć jest wymagana, ja bym zrobił jak najprościej, żeby możliwość awarii była mała i nie była potrzebna konserwacja. Czyli jak najdokładniejszy zegar kwarcowy, kiedyś był produkowany (widziałem nawet w sklepie, chciałem na prezent kupić) zegarek nareczny(!) o deklarowanej dokłądności 2 s na rok. Był opisany jako ciekawostka w Radioelektroniku, jeszcze z okładką w jednym zmiennym kolorze. Po prostu 2 kwarce o różnych cięciach i różnych współczynnikach temperaturowych, czyli faktycznie termometr kwarcowy. Jeśli ta dokładność jest prawdziwa, to po 100 latach jest do 200s odchyłki. A jeszcze póki działa można synchronizować z zewnetrznym źródłem. Moim zdaniem mała szansa, że urzadzenie popracuje samo więcej, więc to chyba wystarczy.

Pan Piotr Gałka napisał:

Hardware może przybrać postać patyczka rzucającego cień na powierzchnię, w którą od północnej wmontowano dwie fotodiody. Przejście przez nie cienia dość łatwo wykryć. Choć od dwóch fotodiod może być łatwiej zastosować kamerę od myszy optycznej -- od razu z interfejsem.

Jeśli ogniwa są dwa (co ogólnie jest dobrym pomysłem) i odmiennie zorientowane przestrzennie, to też mogą robić za zegar słoneczny.

Pan Cezary Grądys napisał:

W tych diwajsach, coście je z Marcinem fabrykowali, to tak własnie było (i jest), że łatwo wykryć na podstawie różnic odczytu z sześciu czujników, kiedy ptak kopułkę kwarcową opaskudzi.

W dniu 2017-05-26 o 10:50, Jarosław Sokołowski pisze:

Chciałbym dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat. Czy mógłbyś nakierować, co wpisać w wyszukiwarkę?

W dniu 25.05.2017 o 11:19, Marek pisze:

A jeśli będziemy mieć w domu tak trwałe urządzenia, to po co nam ta emerytura? To jest podstawowy błąd, robić nietrwałe i potem samemu kupować, jakby to sama robota była najwazniejsza w życiu! Robić i robić! Zrób eksperyment myślowy, że stał się cud i nic się nie psuje. Nie masz roboty, ale nie masz wydatków!

W dniu 26.05.2017 o 11:44, Jarosław Sokołowski pisze:

A jak ktoś na tym czapkę powiesi i pójdzie sobie? Albo przeniesie do piwnicy? Kabel do czujnika przetną, albo wydziobią? Bez konserwacji, chociaż takiej, żeby ktoś rzucił okiem czy działa, to mała szansa na długą pracę.

Ciężko coś wymyśleć, jak autor nie podał do czego ma to służyc.

Użytkownik "Piotr Wyderski" snipped-for-privacy@neverland.mil napisał w wiadomości news:og4sje$nmn$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl...

No... zdaję sobie sprawę, że nic wiecznego nic wiecznego nie ma. Choćby i zmęczenie materiału, czy jego płynięcie.

To płachta jakaś z fotoogniw, najwyżej pójdzie się do kiosku po nową baterię, jak się stara zużyje, dla pewności przynajmniej dwie-trzy, aby w razie padu jednej, pozostałe chociaż przez chwilę to utrzymały.

Ano... to też zdywersyfikować i jechać na przynajmniej dwa zegary. Jak jeden powie, że za chwilę umrze... albo i nie powie, tylko padnie, to drugi powinien to jakiś czas podtrzymać, zanim wróci ten drugi, lub zostanie czymś zastąpiony.

Cóż... albo tanio, albo dobrze, coś kosztem czegoś...

Nie... nie chcę tu unikać problemu, tylko wyjść na przeciw sytuacji, że nowe źródła mogą się okazać znacznie lepsze I TRWALSZE, wiążąc na sztywno stare źródło z urządzeniem, czynimy sobie trudność, gdzie musielibyśmy bujać się z czymś, co stare, najprawdopodobniej już nie produkowane, kosztowne w utrzymaniu i niepewne. A tak, mając interfejs, zachowujemy integralność systemu na ruski miesiąc (w samym systemie, jeśli się da, to oczywiście, też jakieś źródełko, ale nie jako jedyne), może to sobie stać choćby w samym piekle w pieczarze Diabła Naczelnego, a my sobie na spokojnie, "nie wiedząc" o piekle, zmieniamy peryferia, nie ruszając samego systemu. Przekładanie danych różnych źródeł na jednolity format ma właśnie temu służyć, żeby nie trzeba było w samym systemie już nic robić, a w razie zmiany formatu źródła nie być tym ograniczonym, w razie nowe źródło - siadamy do kompilatora, tłuczemy te parę linijek programu do interfejsu i po bólu, wszystko nadal bangla. Ja sobie pomyślałem o jeszcze jednym źródle - o Księżycu, ale nie w sensie zaćmiony, w której fazie, etc. tylko o jego obecności, lub nie, na horyzoncie. Zgodnie z prawem powszechnego ciążenia, Ziemia i Księżyc oddziałują na siebie, a jako, że to są wektory, wystarczyło by mierzyć ich wypadkową, okres obiegu księżyca wokół ziemi jest dokładnie znany, w związku z czym, nawet, jakby zaliczyć potężną zgubę w odmierzaniu czasu, wystarczyło by określić, ile razy Łysy w tym czasie okrążył Ziemię, z wartości wektora, w powiązaniu z położeniem na firmamencie wyliczyć DOKŁADNY czas. Maszyny są mocne, wystarczy azymut i elewacja, nasz wektor, podstawiamy do odpowiednich wzorów i wydaje mi się, że mamy wystarczająco dokładny czas, którym możemy zsynchronizować system. Pozostaje tylko problem w miarę dokładnego zmierzenia wektora ciążenia, ale to chyba nie takie bolesne do zrobienia? Może i nie tanie, ale połączenie pomiaru wektora, z wyznaczeniem dokładnego położenia, mogło by być ciekawe i całkiem przyzwoite.

Przecież już starożytni potrafili pewne rzeczy obliczyć całkiem dokładnie, czemu by nie wykorzystać tu matematyki, a fizyką jedynie się wesprzeć?

Użytkownik "Atlantis" snipped-for-privacy@wp.pl napisał w wiadomości news:5926aa4b$0$5142$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Może i być, ale szokująco dokładne to nie będzie.

Z pewnością. Ale, jeśli to ma być dokładne, to trzeba będzie uwzględnić narzuty protokołów, czas propagacji, czas transmisji, itd. Choćby ramki-znaczniki HDLC, czy nawet zerowe (brzmią zupełnie inaczej, zasadniczop, pełnią funkcję "rozbiegówki").

formatting link
:) Klient Ćwitra na pierwszym miejscu...

W dniu 2017-05-26 o 11:39, Jarosław Sokołowski pisze:

Zakładałem, że fotodioda nie patrzy w górę tylko w dół (odporniejsze na zabrudzenia). Wykorzystanie cienia trochę temu przeczy. P.G.

Użytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:5926f64e$0$5161$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Nie zadziała z międzymordziem-przekładką USB-LPT? Zawsze możesz Total Commander połączyć takim kablem, on cały czas to ma. Rozpiska pinów w helpie do TC. Tym samym kablem można udostępnić net drugiemu kompowi, oba transfery mogą pracować jednocześnie, nie przeszkadzając sobie. Łączyłem nim dwa kompy z W2k, z XP, oraz XP z W2K (tylko wtedy jest nieco kłopotu z ustawieniem, ale się da). Same TC można łączyć we wszystkich chyba wersjach Windy. Mam gdzieś przelotkę USB-LPT, muszę odgrzebać i spróbować, czy łyknie. Skoro mi NT4, nieproszony i niesterowany stosem, zobaczył mi myszę w porcie USB, to takiego LPT wyższa Szklarnia nie zobaczy? :)

robot napisał:

Nie wiem czy tak chętnie po internetach opisują wszystkie szczegóły. W każdym razie azotek galu, galium nitride, GaN są jakimś punktem wyjścia. Detektory produkowane z tego materiału są ślepe na światło widzialne, a dobrze widzą UV.

Pan Cezary Grądys napisał:

Z czapką incydentów nie było, ale z ptakami co i rusz.

Co innego precyzyjny przyrząd pomiarowy, co innego wykrywanie światła.

Chwała mu za to, bo dzięki temu możemy dowolnie fantazjować.

Pan Piotr Gałka napisał:

Rola zabrudzeń jest przeceniana. Chodzi o wykrycie zmian, a nie o wartość bezwzględną. Krakowskim targiem można użyć dwóch diod patrzących na boki. Jedna na wschód, druga na zachód. Też dobrze wykryją południe.

W dniu 2017-05-26 o 13:32, Jarosław Sokołowski pisze:

Dziękuję.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required