O co chodzi z tym układem? Do czego ma służyć źródło Vr?
Robert
O co chodzi z tym układem? Do czego ma służyć źródło Vr?
Robert
W dniu 27.01.2024 o 13:52, Robert Wańkowski pisze:
Też nie qumam tego Vr. I powiedz uczniakowi że na połączeniach rysujemy kropki :)
W dniu 27.01.2024 o 14:03, Jacek pisze:
Mówię i mówię i mówię, bo mnie potrafiono w szkole wytresować, że rysujemy węzły. I pomyśleć, że po latach z największym sentymentem wspominam profesora, którego się najbardziej bałem. :)
Robert
No za brak kropki można było pałę zarobić.
Może chodzi o ustawienie Vr na Vs i doprowadzenie woltomierza do wskazania "0" żeby skompensować obciążenie przez woltomierz. To by może miało sens przy mierzeniu woltomierzem wskazówkowym baterii guzikowych... a i to nie bardzo, ale może jakieś specyficzne źródła "free energy" tego wymagają.
Może Vr to "regulowane". Kręcisz nim, aż woltomierz pokaże 0V. Wartość odczytujesz ze skali Vr (lub je mierzysz).
W ten sposób, teoretycznie i nawet lekko praktycznie, jesteś w stanie zmierzyć napiecie źrodła przy prądzie naprawdę == 0.
Kiedyś taki układ był zalecany do pomiaru napięcia wewnętrznego ogniw kalibracyjnych. Ale mętnie to pamiętam. W każdym razie jak za PRL miałeś miernik z rez wewnatrzną 20kOhm, to zaczynał być problem pomiaru napięcia o dużej rezystancji szeregowej.
W dniu 27.01.2024 o 13:52, Robert Wańkowski pisze:
To proste: Vr to rezystancja woltomierza (układu pomiarowego).
W dniu 27.01.2024 o 17:32, Wiesiaczek pisze:
Tylko ani symbol, ani opis nie pasuje.
Robert
To chyba był układ Poggendorfa.
W dniu 27.01.2024 o 17:43, Robert Wańkowski pisze:
Oczywiście że nie. Zapewne tak to jest: bez RL ustawiasz Vr na 0 woltomierza, dołączasz RL i już masz wynik. Dzięki temu nawet byle miernikiem jesteś w stanie całkiem dokładnie określić tę rezystancję. Nie musisz mierzyć z miliwoltową dokładnością np na zakresie 15V.
Pozdrawiam
DD
W dniu 27.01.2024 o 17:43, Robert Wańkowski pisze:
Symbol wskazuje na napięcie i można to interpretować jako spadek napięcia na tej rezystancji.
W dniu 27.01.2024 o 21:10, Dariusz Dorochowicz pisze:
Czyli SEM odczytuję z zasilacza, a Ur z woltomierza.
Robert
W dniu 28.01.2024 o 18:30, Robert Wańkowski pisze:
Na moje oko to możesz nawet wyskalować ten woltomierz wprost w omach. Układ ma mierzyć rezystancję, nie SEM. Ale tak, wartość SEM można odczytać z zasilacza, o ile dysponuje odpowiednim (i odpowiednio dokładnym) wskazaniem. Albo podłączyć woltomierz. I faktycznie, jest to lepsze rozwiązanie niż obciążanie woltomierzem mierzonego źródła, szczególnie takiego o małej wydajności. Ale ja tak piszę tylko na podstawie tego, co widzę. Ani jednego wzorku nie rozpisałem sobie do sprawdzenia, więc mogę się mylić.
Pozdrawiam
DD
W dniu 28.01.2024 o 22:08, Dariusz Dorochowicz pisze:
No jednak nie, przecież wynik pomiaru zależy też od SEM, czyli trzeba i tak przeliczać. Gdyby zamiast rezystora obciążającego było źródło prądowe to co innego.
Pozdrawiam
DD
Jeszcze dawniej to był chyba czesty sposób pomiaru laboratoryjnego. Potencjometry były dokładne, a woltomierze - mało dokładne, i o niskim oporze.
Ogniwa kalibracyjne Westona w ogóle nie znosiły poboru prądu, więc z nimi był to sposób wymuszony.
20k to całkiem duzo, o ile pamietam, to miernik Lavo mial 1k/V zakresu, i to juz był problem chocby przy tranzystorach. Hm, Lavo 1? Bo Lavo2 to juz 3k/V, a Lavo3 juz 20k/VPotem weszły mierniki ze wzmacniaczami, potem cyfrowe - i problem zniknął.
J.
Tylko co by tu miało być - pomiar rezystancji wewnętrznej źródła? Bo mamy jakies RL ..
J.
Prawdopodobnie RL jest znane i ma wysoką dokładność.
1) regulujesz Vr aż osiągniesz napięcie różnicowe zero: masz V1 2) zwierasz zworę podpinając znany RL i powtarzasz procedurę: V2Z tego da się mieć wprost V źródła (napiecie 1) i policzyć rezystancję szeregową. Oba dość dokładnie, jak na sprzęt pomiarowy retro.
Ale jesli źródło ma R liczone w kOhm to kaplica.
Dlatego ten układ ma sens. Jesli to klasówka, to dać 6, pod warunkiem, że autor potrafi opisać, co to robi. Jak nie potrafi to 1 :P
Zależy. Jak patrzę ile pradu da się wyciągnąć z jakiejś bateryjki jadrowej, to problem wraca :)
W dniu 29.01.2024 o 11:16, heby pisze:
Teraz tak, ale to zostało podane w szkole z komentarzem, że to układ ro pomiaru Rwew źródła. I tylko tyle.
A następny temat tej samej lekcji - przekładniki napięciowe. I następne dziwne (dla mnie) stwierdzenie, że takowe są tak zbudowane, że na wyjściu dają 100 V. I tyle. Metodą inżynierii wstecznej, bo nauczycielka to dr z dziedziny energetyki, a schemat tego przekładnika jakiś groźny (4 bezpieczniki) doszedłem, że ona pewnie mówi o przekładnikach energetycznych. I tam faktycznie to jakiś standard te 100 V na wyjściu.
A przedmiot to "uruchamianie i obsługa układów automatyki przemysłowej"
Robert
Nie ma tam przypakiem jakieś pracownik elektrycznej, gdzie to się robi praktycznie? Niektórym osobom otwierało to oczy (ale garstce ;).
Szkoła wyposażona na najwyższym poziomie, ale jakoś niechętnie korzystają (nauczyciele).
Robert
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required