Witam, U znajomych spotka³em sie z przypadkiem, gdzie zasilacz kompa jes zasilany z instalacji dwuzy³owej z gniazdka bez bolca ochronnego ca³y czas podczas pracy utrzymuje sie napiecie pomiedzy obudowa zasilacza/kompa a przewodem zerowym instalacji i/lub kaloryferem jest to napiecie rzedu
100-110 V. Nawet mnie trzepnelo raz gdy grzeba³em z ty³u kompa i jednocze¶nie dotknalem glowa obudowy i kaloryfera (ale nie bylo to jakies konkretne trzepniecie). Zmienilem to gniazdko na takie z kolkiem ochronnym podpialem pod kolek przewod zerowy i jest ok tzn na obudowie jest powiedzmy, ze potencjal ziemii. Czy to jest normalne, ze taki zasilacz tak wali po obudowie jezeli tak to znaczyloby, ze teraz mam na tym gniazdku zwarcie pomiedzy 110V a przewodem zerowym. patrzylem czy na drugim zasilaczu/kompie wystepuje takie same napiecie gdy zasile go z gniazdka bez zerowania i faktycznie tez daje na obudowe 110V sprawdzalem tez amperowmierzem czy plynie jakis prad pomiedzy obudowa a kaloryferem bezposrednio i przez zarowke, nie stwierdzilem zeby plynal prad (tez dosyc dziwne).
Jesli ktos moglby mnie oswiecic o co cho to bedze wdzieczny.