wspominki...

Mar 27, 2010 102 Replies

Nie wiem, kto postawi³ taki wymóg przy zgodzie na wydanie ile¶ tam $$$ na PC-ta. A szafa pewnie nadal stoi w tym pokoju.

To by³ pierwszy PC-et na ca³ej PG. Nie by³o wtedy jak kupiæ takiego komputera w Polsce. Ludzie to jako¶ przywozili prywatnie z Tajwanu i sprzedawali instytucjom pañstwowym - nie wiem jak to siê odbywa³o. Ten akurat sprowadzi³ kto¶ z Torunia st±d trzeba by³o go jeszcze sobie przywie¼æ. Nie wiem ile kosztowa³, ale na pewno w porównaniu z moj± pensj± asystenta, za któr± mog³em wtedy kupiæ co¶ ko³o $12 nie wydawa³a mi siê przesad± olbrzymia obawa, ¿e komu¶ siê spodoba.

Pisa³em o czasach (nie jestem pewien który to by³ rok) jeszcze przed pracowniami komputerowymi na uczelniach, a co dopiero w szko³ach. P.G.

Pan J.F napisał:

Spoglądałem, ale to nie wystarczyło. Najwyraźniej deweloperzy moje spojrzenia mają za nic. Nie ulękli się i budują mieszkania duże i małe.

Wolnostojący dom w ogrodzie, niekoniecznie na wsi, to rzeczywiście najlepsze miejsce dla rodziny. Budynek to jest coś, co nadaje się do użytku znacznie dłużej niż trwa życie człowieka. Długo jeszcze rodziny będą mieszkały w "M" budowanych za Gomułki, Gierka czy za Jaruzelskiego. I za Kaczyńskiego też wybudowano trochę mieszkań, które się do tego nadadzą (choć jednak mniej niż trzy miliony).

Mnie się dobrze mieszkało w gomułkowskim M-5 po zaadaptowaniu go do potrzeb trzyosobowej rodziny. Później to już wolałem dom w ogrodzie. Ale jak się spojrzy na ofertę kumitetu cyntralnego naszy partii, to widać, że modne były M-1 czy M-2, bez kuchni i o powierzcni mniej niż

20 metrów. Z tym już niebardzo wiadomo co zrobić. Może deweloperzy nadganiają teraz z ofertą dla tak zwanych singli?

Pan Piotr Gałka napisał:

Też już wszystkich szczegółów nie pamiętam, ale kluczowe słowo, to była "darowizna". Ustrój socjalistyczny zakładał chyba, że wszyscy powinni być dla siebie dobrzy, więc im więcej ludzie się nawzajem obdarowywali, tym milsze to było dla władzy i tym łaskawiej parzyła ona na poczynania obywateli. Najlepiej więc, jak dolary na zakup podarowała teściowa. Ten co się poświęcił i leciał do Singapuru, już na lotnisku ze wzruszenia obdarowywał dopiero co nabytym sprzętem witającego go szwagra. Dopiero on okazywał się niewdzięcznikiem i nie chciał pamiątki rodzinnej oddać Politechnice, tylko kazał sobie za nia płacić. I to kilkakrotnie więcej niż warte były dolary teściowej.

Sprzedawalo sie przez komis i placilo cos 20% podatku. Przynajmniej w pozniejszym okresie. Byc moze wczesniej nalezalo miec jakas podkladke na te dolary .. ktorymi handlowac w kraju nie wolno bylo, czy tez w zasadzie nie wolno bylo..

J.

Żadne odkrycie - za moich czasów pod koniec podstawówki (dzisiejsze gimnazjum) też nie miałem z kim o "Sondzie" porozmawiać - jakoś nie wyobrażam sobie mojej klasy oglądającej wspólnie "Sondę";) W technikum (tak, tak elektronicznym) znalazłbym może jeszcze 2-3 osoby, które oglądały ten program. I o czym to świadczy? Że ten program również wtedy nie miał sensu? I żeby nie było - też lubię "Pogromców Mitów", "Brainiac-a" już mniej (bo jest głupkowaty).

Mirek.

U¿ytkownik "Pawel "O'Pajak"" snipped-for-privacy@gazeta.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:hopl8i$j25$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

[ciach]

Zawsze tak by³o, ¿e 80-90 % ludzi zatrzymuje siê w rozwoju umys³owym na poziomie 15-latka. I za komuny i teraz...

Pozdrowienia. Krzysztof z Tychów.

In news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl, Jaros³aw Soko³owski snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> nabazgra³:

Hm! Ja s³ysza³em, ¿e kluczowe s³owo to "BOMIS".

Dok³adnie tak w³a¶nie by³o 1985 roku. Kupi³em wtedy 32 XT i 4 AT i postawi³em dwuserwerowego Novella na ówczesnym D-linku.

Pozdrowienia. Krzysztof z Tychów.

U¿ytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@pik-net.pl...

Bo pewnie mieli¶cie jakiego¶ ma³o kumatego ksiêgowego. U mnie kilkadziesi±t komputerów w latach 80-tych by³o normalnie amortyzowanych jak ciê¿arówka albo inna maszyna. 2 czy 3 tysi±ce $ nie robi³o na nikim wra¿enia.

Pozdrowienia. Krzysztof z Tychów.

Pan Krzysztof Tabaczyński napisał:

Nie żebym ja się jakoś dobrze znał na księgowości, ale chyba zmiana wartości rynkowej środka trwałego to coś innego niż amortyzacja. Jarek

[...]

Hmmm... W wieku 26 lat otrzymał tytuł doktora nauk ekonomicznych, niedługo później został biegłym księgowym (obecnie jest biegłym rewidentem). Mówisz, że mało kumaty?

Oj, Ty chyba niedokładnie pamiętasz tamte czasy i problem z aktualizacją wartości środków trwałych...

Użytkownik J.F. napisał:

Ba, jak chcesz zobaczyć program może nie w klimacie Sondy ale też z dwoma zapaleńcami, potrafiącymi bardzo interesująco opowiadać, to zobacz tu:

formatting link
lat temu seria była po polsku na programie regionalnym, obecnym TVP Info. Bardzo ciekawe. Maciek

Powitanko,

Sam sobie odpowiem, coby dla potomnych zostalo:

formatting link
w VLC mozna ogladac.

Pozdroofka, Pawel Chorzempa

Hm, zaczalem sie zastanawiac .. i w zasadzie jaki problem ?

J.

Powitanko,

Nie, kluczowe slowo to COCOM, ale Polak potrafi;-)

Pozdroofka, Pawel Chorzempa

Teraz uruchomilo sie z marszu.

U¿ytkownik "Sebastian Bia³y" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:hopfs6$o27$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

...a kto ma im przekazaæ naukê jako "niewypowiedziana przygodê" jako "frajdê"???

20394847 odcinek "Mody na sukces"???

Artur(m)

U¿ytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@pik-net.pl...

Pamiêtam a¿ za dobrze bo osobi¶cie napisa³em system zarz±dzania ¶rodkami trwa³ymi. Faktycznie nie wolno by³o przeceniaæ ¶rodków trwa³ych. I chyba s³usznie, bo jak pó³ roku temu wyda³e¶ 3000$ to nie mo¿esz pisaæ, ¿e wyda³e¶ tylko 2000$. Natomiast odpisy amortyzacyjne, zmniejszaj±ce warto¶æ komputera mo¿na by³o robiæ prawie dowolnie du¿e i tak w³a¶nie czynili ksiêgowi praktycy. :-)

Pozdrowienia. Krzysztof z Tychów.

Ano taki, że komputery gorszej klasy kupione dwa lata wcześniej miały absurdalnie wysoką wartość księgową.

Ale to moglo tylko w szkolach wyzszych przeszkadzac, w normalnej firmie to tylko znaczy ze wiecej fikcyjnych kosztow obnizajacych podatek do zaplaty bylo.

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required