uszkodzenia podczas spawania samochodów

Sep 19, 2015 23 Replies

hello



W necie jest mnóstwo urban legends i porad odnośnie elektrycznego spawania samochodów, udzielanych przez Ryśków i Zdziśków co piszą warzne, urzywam i rozumię.



Czy grupa w wolnej chwili mogłaby wypracować wspólne 2015r stanowisko w sprawie odłączania/nie odłączania akumulatora, zwierania klem, magicznych pudełek podłączanych do klem i prądów błądzących uszkadzających sterowniki silnika?


tnx


Użytkownik "PiteR" snipped-for-privacy@fauszywy.pl napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@localhost.net...

Nie wiem:

- jak jest robiona współcześnie instalacja w samochodzie,

- jak się postępuje przy spawaniu,

Jeśli:

- karoseria jest wykorzystywana (jak dawniej) jako GND,

- wszystkie urządzenia mają CAN nie izolowany,

- krokodyl od spawarki ktoś podłącza daleko od miejsca spawania, to moim zdaniem jest szansa, aby spadki na karoserii mogły uszkodzić drivery CAN niezależnie od tego czy komputer pokładowy będzie zasilony, czy nie.

Podłączanie do akumulatora magicznych pudełek (cienkimi drutami) uważam za nieporozumienie. P.G.

Układy scalone są bardzo wrażliwe na "nieodpowiednie" impulsy, ale również na światło, na wilgoć. Dawna produkcja wymagała opaski uziemiającej od naprawiającego. Obecne układy są dość dobrze zabezpieczone wewnątrz struktury jak i w całym układzie. Tym bardziej, że w samochodzie mamy do czynienia z wysokimi napięciami chociażby w zapłonie. Ale rozsądny naprawiacz poczyni odpowiednie zabezpieczenia, bo przykładowo iskry od spawania potrafią przepalić każdy kabelek.

Moim skromnym zdaniem odlaczanie akumulatora mija sie z celem - bo co by to mialo dawac?

Spawalem pare razy wydech w dwoch samochodach (jeden z 1998 r. drugi z

2004 r.), nigdy nie robilem specjalnych przygotowan i nic sie nie stalo, ale masa byla podlaczona blisko miejsca spawania, a nie gdzies daleko do karoserii.

Gof pisze tak:

Moim skromnym zdaniem podobnie. Odlaczanie akumulatora ze względu na ew przepływ prądu spawającego hmmm.

jednak w internecie przewijają się takie za

- niezasilone poduszki (po odczekanych 90 sek) na pewno nie wystrzelą

- nie zamknie się centralny

ale to już wina spawacza bo drzwi trzyma się uchylone albo kluczyki przy dupie nosi.

W samochodzie nie zaszkodzi odłączenie plusa akumulatora i położenie klemy na masie. To jest komputer i różne głupoty może zrobić - nazwij to zawieszeniem się. Jeżeli masz go "resteować" to dlaczego nie przed spawaniem. Zdarza mis się spawać maszyny CNC. Podobna sytuacja, tylko komputer PC. Nie wyłączyłbyś takiego przed spawaniem?

tak, to jest najistotniejsze.

Desoft pisze tak:

a w tym przypadku można przeczytać teorie, że owszem masa przypieta jest blisko miejsca spawania np tłumik końcowy ale spawacz niezdara przypadkiem oderza uchwytem w karoserie, belkę tylną i wtedy prąd spawania płynie przez karoserię, plecionkę na silnik, wraca rurą wydechu ale napięcie które sie odkłada jest na tyle duże, że uszkadza wejście ECU podłaczone do sondy lambda hmm?

sonda imho jest izolowana od masy

O tym nie pomyślałem... ma to sens.

To by trzeba ECU odłączać, a nie akumulator. Zresztą pierdyliard innych modułów też...

Desoft pisze:

Dlaczego te cholerne radia nie mają flasza, tylko potrzebują być cały czas pod prądem, żeby pamiętać częstotliwości stacji?!

Ja słyszałem nawet w czasie wybuchów czy innych wstrząsów. Więc to raczej działanie akustyczno-mechaniczne, a nie elektromagnetyczne.

Am 21.09.2015 um 17:09 schrieb Jarosław Sokołowski:

Moje radio ma supercapa. Naprawę do 24h przeżywał bez nowego programowania, dłuższe naprawy nie.

Elektromagnetycznie też coponiektóre samochody nawalają. Takiemu Golfowi wystarczała radiostacja na 2m (25W) w samochodzie obok, by zgasić silnik. W moim (poprzednim) Oplu układ wyzwalania poduszek powietrznych zawiesił się (na szczęście zawiesił, nie odpalił ;-)) od telefonu komórkowego używanego w samochodzie. Obecne samochody mają trochę więcej zabezpieczeń, bo telefonowanie w samochodzie do takich siurpryz nie prowadzi, ale spawanie to jednak inna para kaloszy. Spektrum częstotliwościowe wyładowania idzie też w MHz, a moc jest słuszna.

Waldek

Pan Waldemar napisał:

Ten superkozioł zdumiewa jeszcze bardziej. Flash czy inny eeprom jest chyba dość dobrze oswojoną technologią. Taki na przykład telewizor dobrze sobie radzi z zapamiętywaniem ustawień, właśnie w ten sposób.

Producenci widać jeszcze nie odkryli flasha. A tak ma poważnie: kretyństwo. Inaczej nie daje się tego nazwać.

Pan Marek napisał:

Daje się: idiotyzm.

Użytkownik "Desoft" snipped-for-privacy@interia.pl napisał w wiadomości news:mtp623$luo$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl...

Ja słyszałem. Ale raczej od fali uderzeniowej wywołanej gromem... Albo od bliskiego wybuchu petrdy.

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

Muszę jednak powiedzieć, ze mi się zdarzyło, że przechodząc... tak ze

20kilka lat temu, obok jakiegoś samochodu nacisnąłem PTT w swoim ręczniaku. Poszła nośna, alarm w samochodzie odezwał się natychmiast. Ale tylko raz tak mi się zdarzyło.

Użytkownik "Waldemar" snipped-for-privacy@zedat.fu-berlin.de> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@mid.uni-berlin.de...

Cieszmy się, ze nie zaciął przepustnicy/pompy na pełnym otwarciu i nie sparaliżował możliwości wyłączenia zapłonu... Pozostaje klapa gasząca, jeśli to TDI, lub coś z tej paki.

Ano cóż. A w starym samochodzie, bez komputera i takiej elektroniki, używałem sobie radia bezkarnie. Mogłem dopylić ile chciałem i auto nawet tego nie zauwżyło.

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

Pewnie "ksiengovy" penis, który robi pyskówę za zwiększenie kosztów o 35 centów, a nawet dwa dulary, to przecież można dobić do ceny ostatecznej?

Nie nie , idiotyzm byliby wtedy gdyby robili to nieśwadomie (można wybaczyć), kretynizm dlatego, że robią to z premedytacją.

Pan Marek napisał:

Szczerze mówiąc, takie szczegóły trudno mi rozróżnić. Jak zatem nazwać takich, co (świadomie) nie użyją flasza, a potem (też świadomie) zasilą to superkondensatorem?

Jarek

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required