Tłumaczenie dokumentacji pdf

Sep 14, 2015 21 Replies

Czy ktoś ma jakiś pomysł na automatyczne tłumaczenie dokumentacji układów scalonych zapisanej w formacie pdf. Niektóre scalaki są tak skomplikowane, że tłumaczenie z angielskiego na polski z jednoczesną próbą zrozumienia zawiłości scalaka jest ponad moje siły. Ile prościej byłoby, gdyby była jakaś strona na którą można by wrzucić plik pdf i otrzymać ten plik przetłumaczony na polski wraz z obrazkami. Tłumacz google to jakieś nieporozumienie. Jakość na poziomie przedszkolaka. Gdyby google chcociaż nie rozbijało plików pdf na sam tekst gubiąc obrazki to byłoby do zaakceptowania.



Zbyszek


W dniu 2015-09-14 o 20:56, Zbino pisze:

Oczywiście. To bardzo proste. Szukasz tłumacza (technicznego) przesyłasz mu plik, dostajesz wycenę, płacisz i masz dokumentację po polsku.

JK

W dniu 14.09.2015 o 20:56, Zbino pisze:

Hmm, nauczyć się języka? A no i trochę technicznej literatury obcej poczytać, dla przyzwyczajenia się do niektórych określeń.

Użytkownik "JK" snipped-for-privacy@interia.pl napisał w wiadomości news:mt770l$srr$ snipped-for-privacy@dont-email.me...

Coś przeczuwam, że wynik może być tylko w 99% zgodny z oryginałem, a źródłem problemu z działaniem okaże się ten 1%. P.G.

W dniu 2015-09-14 o 21:49, Jakub Rakus pisze:

i to jest jedyne rozsądne wyjście. zwłaszcza, że w polskim języku niektórych pojęc po prostu nie ma, a ich na siłę tłumaczenie pozbawia dokumentację sensu.

@

Pan Piotr Gałka napisał:

Ja nie muszę przeczuwać, bo sam sprawdzałem. Dwa razy korzystałem z tłumacza przysięgłego (technicznego) -- odbyło się to dokładnie tak, jak w powyższej "mądrej" radzie. Gdybym miał dostęp tylko do tekstu tłumaczonego, to bym w ogóle nie wiedział o co chodzi. Zgodność oceniam na zdecydowanie mniej niż 99%. Ale bumaga była, ważna pieczątka na niej też, więc z urzędowego punktu widzenia wszystko w porządku.

Użytkownik "JK" snipped-for-privacy@interia.pl napisał w wiadomości news:mt770l$srr$ snipped-for-privacy@dont-email.me...

Właśnie! I po co było na studiach liczyć na zaliczenie zawiłe całki, mogły być tylko te najprostsze. Jak po studiach będę musiał obliczyć jakąś trudną całkę, to zlecę zadanie magistrowi matematyki, niech też zarobi, na to studiował ten kierunek.

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

Wiesz, są lepsi i gorsi tłumacze, tak jak i elektronicy...

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

Mój pierwszy kontakt z PKN (2002) był taki, że w pierwszej czytanej przeze mnie normie (wersja polska) były jakieś głupoty więc do nich napisałem, że tam musi być jakiś błąd bo ja nie rozumiem. Najpierw twierdzili, że niemożliwe (bo weryfikowane przez wielu specjalistów), ale jak zobaczyłem ten fragment w oryginale (podesłali mi) to od razu było jasne, że źle przetłumaczone. I właśnie w tej chwili się kapnąłem, że piszę nie na temat bo błąd nie był "techniczny" tylko chyba to się nazywa gramatyczny. Bardzo długie, kilkukrotnie złożone zdanie (3, a może 4 linijki) po tłumaczeniu nabrało absurdalnego sensu (technicznego). OIDP źle przetłumaczonym zwrotem było coś w stylu "provided that .... unless not ....". P.G.

W dniu 2015-09-14 o 21:27, JK pisze:

Odwrotnie. Szukasz elektronika znającego angielski. A tak poważnie: przy czytaniu każdego pdfa nauczyć się paru słówek i znaczenia kilku zwrotów. Język not aplikacyjnych jest dość ograniczony i bardzo szybko można się go nauczyć.

P.P.

W dniu 2015-09-14 o 22:45, Jarosław Sokołowski pisze:

No, jak dałeś wnuczkowi do tłumaczenia, to teraz nie płacz. Dodatkowo, zdaje się, że nie rozróżnisz pojęć *tłumacz techniczny* (specjalista z danej dziedziny zajmujący się tłumaczeniami) od *tłumacza przysięgłego*. Chyba ta bumaga przyćmiła ci wzrok i rozum.

JK

W dniu 2015-09-15 o 08:20, Marek pisze:

Ale ty masz pretensje do mnie? Ja tam daję sobie radę (z tłumaczeniami) w swojej dziedzinie.

JK

tak koledzy zapomnieli dodać, że i od razu wyemigruj do europy, tam już są elity po, się wdrożysz...

ale ale, ktoś słyszał, że tusk nauczył się angielskiego... tylko patrzeć jak zacznie serwować elitom grupy angielskie dżołki... będzie zabawa a może już jest...

P.S. ja to właśnie w angielskich książkach ubolewam nad tym nasiąknięciem dżołkami, nikogo one nie bawią poza wspólnotą, a nie da się normalnie tego czytać...

Pan Marek napisał:

Ten był wystarczająco dobry -- wziął ile wziął, a do pieczątki nikt nie mógł się przyczepić.

Pan Piotr Gałka napisał:

Takich błędów w *tłumaczeniu* trudno uniknąć. Zweryfikować specjalistom też niełatwo. Teksty mające nietrywialną treść powinny być *przekładane*. Ktoś musi przeczytać, *dokładnie zrozumieć*, a następnie sformułować w innym języku.

całki, mogły być tylko te

Tobie one wydawały się trudne. Ale to jeszcze nie są naprawdę trudne całki.

Użytkownik "JK" snipped-for-privacy@interia.pl napisał w wiadomości news:mt9dib$gu5$ snipped-for-privacy@dont-email.me...

Nie, to było tylko takie porównanie do sytuacji na studiach, tzn. uczelnie zapewniają wykształcenie w zbyt szerokim zakresie tematyki pokrewnej względem zagadnień typowych dla danej specjalizacji. Np. inżynier elektronik umie liczyć trudne całki (nie jeden magister matematyki by go podziwiał), a nie umie np. lutować. To już lepiej niech się nauczy podstaw lutowania, niż liczyć trudne całki. Matematyk jest od tego. Podobnie z nauką języka obcego. Inżynier umie się dogadać na mieście w obcym kraju, ale nie rozumie obcojęzycznej dokumentacji technicznej, bo na uczelni pani nauczycielka od języka uczyła ogólnego słownictwa na 5 wydziałach, dlatego inżynier elektronik wie, jak np. jest ogórek po angielsku, ale jak kondensator lub przekaźnik już niekoniecznie.

Wiesz, jak przerobisz 3 zbiory zadań z całkami dla studentów matematyki, to w pamięci będziesz je umiał liczyć, tylko po co elektronikowi taka umiejętność? Lepiej ten czas spożytkować na poszerzenie wiedzy z zakresu elektroniki.

Przesadzasz, ja mam dokładnie odwrotnie, techniczną dokumentację czytam prawie bez problemów za to mam problemy ze zwykłym słownictwem i gramatyką o mówieniu i słuchaniu juz nie wspomnę.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required