Symulacja prądu rozruchu

Mar 01, 2012 8 Replies

Czołem.



Silnik DC ( z prostownikiem ) przy rozruchu pobiera z sieci prąd I(t) o typowym, mierzalnym przebiegu. Dało by się zaprojektować ( i policzyć ) dwójnik który zastąpiłby silnik a symulowałby powtarzalnie ów prąd rozruchowy ?


Zaprojektować i policzyć da się - wykonać będzie trudniej. Zależy na ile krzywe: rzeczywista i symulowana mają się pokrywać.

W najprostszym przypadku wystarczy trzy elementy Kondensator szeregowo z rezystorem - rezystor ustala prąd startowy, kondensator efekt zmniejszania się tego prądu. Do tego pasowałby rezystor równolegle: symulacja prądu pracy. Jeżeli zasilamy to przemiennym, to mostek na wejściu. Kondensator przed rozruchem należy rozładować.

Duże rezystory, to nieduży problem, ale kondensator mały też nie będzie. Istnieje taki wynalazek: dołożenie "rownolegle" tranzystora (PNP) "zwiększa" pojemność beta razy.

W dniu 2012-03-01 10:51, Desoft pisze:

Tak właśnie kombinowałem. Regulując pojemność kondensatora da się "wydłużyć" impuls rozruchowy, ale na czysto eksperymentalnej zasadzie. Nie wiem ile wnosi rezystancji sam mostek i sieć.

On się rozładuje przez rezystor pracy.

Choinka sklepowych 10 W ( łatwe "strojenie" ), czy jakoś inaczej ?

Rezystor pracy w tym układzie to jakieś 1.3 oma, ok. 200 W.

Zdaję sobie sprawę. Ale wydaje się to wykonalne.

Ja bym zaproponował rozwiązanie uniwersalne: rezystor + dławik, każdy z osobnym kluczem, na wyjściu filtr i modulacja tego z wysoką częstotliwością za zgodnie z oczekiwanym przebiegiem charakterystyki.

Zależy od czasów włączenia/postoju. Jak rozładujesz to Twoja sprawa - ma być rozładowany.

Jeżeli rezystor pracy ma 1,3R to rozruchowy może mieć nawet 0,01 - zależy od konstrukcji silnika.

Jak robiłem to na symulatorze to dawałem 1-10F.

W dniu 2012-03-01 12:23, Desoft pisze:

A o jak duże wartości prądu rozruchowego chodziło ?

W dniu 2012-03-01 11:22, PeJot pisze:

Zależy od mocy, czyli napiecia pracy i oczekiwanych rezystancji. Nie piszesz na jakie napięcie jest ten silnik DC. Czasem taniej i prościej niż szukać laboratoryjnych rezystorów wielkiej mocy - dać kilka żarówek halogenowych 230V 500W, które przy pracy przy niskich napięciach (czyli temperaturach) mają niską rezystancję (znacznie mniej niż to nominalne 100ohm), a bez problemu znoszą wielokrotny udar 230v (ograniczając ładnie prąd, przez grzanie się i zwiększanie swojej rezystancji). W tej cenie bardzo ciężko znaleźć opornik o takiej wytrzymałości. I jeszcze gratis optyczna sygnalizacja mocy ;) Sam używam "ogranicznika prądu rozruchowego i ewentualnego zwarciowego" w postaci 500W halogenu, podłączony w szereg z L zasilania 230V. Dowolne urządzenie niewielkiej mocy (np zasilacz ATX) bez problemu startuje i pracuje przez taki opór, a ewentualne zwarcie w nim (choćby tranzystorów kluczujących) - nie powoduje eksplozji i wywalenia korków, tylko zaświecenie się halogenu, którego nie da się nie zauważyć ;)

W dniu 2012-03-01 14:16, BartekK pisze:

O, to też pomysł, choć w moim przypadku trochę obawiam się o powtarzalność i trwałość przy dużej ilości rozruchów.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required