snipped-for-privacy@gmail.com snipped-for-privacy@gmail.com napisał(a):
Nieraz rozpad definiuje się jako wyłącznie spontaniczny, a o rozszczepieniu mówi się także w odniesieniu do rekacji atomowej.
snipped-for-privacy@gmail.com snipped-for-privacy@gmail.com napisał(a):
Nieraz rozpad definiuje się jako wyłącznie spontaniczny, a o rozszczepieniu mówi się także w odniesieniu do rekacji atomowej.
snipped-for-privacy@gmail.com snipped-for-privacy@gmail.com napisał(a):
Niektórzy nie potrafią sobie wyobrazić, że ludzie polecieli na Księżyc. Fakty są takie, że technika idzie do przodu i jesteśmy w stanie bezproblemowo odbierać nawet dużo słabsze sygnały. I idzie do przodu szybciej niż spada moc sygnału odbieranego od Voyagera. Voyager ma sporą antenę, DSN ma jeszcze większe. Wiemy gdzie jest Voyager i on wie, gdzie jesteśmy my. Można te anteny (o dużym zysku) odpowiednio ustawić. Transmisja bitów idzie odpowiednio wolno. Używane pasmo 8 GHz zostało tak dobrane, żeby interferencje z innymi sygnałami były bardzo małe. Wysoka czułość i moc nadawania DSN dopełniają to rozwiązanie. Poczytaj sobie przy okazji jak działa GPS. Ale nie na Wikipedii, tylko w czymś obszerniejszym. To jest dopiero skomplikowane. Sygnał słaby, dużo zakłóceń, konieczność uwzględniania szeregu zjawisk w atmosferze. Dlatego trudno znaleźć kogoś, kto sam zrobił odbiornik GPS, bez stosowania gotowych modułów.
W dniu poniedziałek, 5 sierpnia 2013 21:45:43 UTC+2 użytkownik Dariusz Dorochowicz napisał:
Z całą pewnością nie planuję stać się ekspertem w tych tematach, ale istotnie, interesuje mnie świat który mnie otacza.. Równania Maxwella są mi znane zarówno w postaci różniczkowej jak i całkowej, ale akurat w tym przypadku nie chodzi o podstawy propagacji fal EM, a o problem czysto energetyczny, lub ściślej stosunek sygnał/szum. Nawet gdyby CAŁA powierzchnia naszej planety była usiana DSN'em, to policz sobie jaką gęstość mocy powierzchniowej otrzymujemy z nadajnika o mocy kilku Wattów z odległości 18mld km. !! Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, zakładam że to naprawdę działa. Jak? Ano kurde nie wiem.. Stąd ten wątek!!
snipped-for-privacy@gmail.com snipped-for-privacy@gmail.com napisał(a):
23 to nie kilkaGęstość mocy otrzymujemy wystarczającą.
Jeszcze tylko teorii spiskowej brakowało w tym wątku.
W dniu poniedziałek, 5 sierpnia 2013 23:49:56 UTC+2 użytkownik Grzegorz Niemirowski napisał:
Powiadasz "nieraz".. "Nieraz" , oznacza że "nie zawsze", a dalej piszesz że "WYŁĄCZNIE" spontaniczny. No to weź się na coś zdecyduj. Ani grupa dyskusyjna, ani Wiki nie obejmują w ułamku procenta wiedzy w "klocku" Landaua/Lifszyca dot. mechaniki kwantowej. Oczywistaoczywistość walniesz linka z Wiki, i słowo internetowe jest Świętę !!
Reakcją atomową jest np. spalanie wodoru z tlenem. I ni cholery nie ma tam mowy o rozszczepianiu!! Przeciwnie!! Zawierają związek!!
Ale co tam za różnica dla młodego wykształcenia?! Na maturze z matmy nie ma rachunku różniczkowego, badania funkcji, geometrii analitycznej, trygonometria (tan(x)=sin(x)/cos(x)) to tylko dla zaawansowanych, wstęp na "wyższe" uczelnie techniczne na podstawie matur, co poniektóre wydają podręczniki "przedstudyjne" do nauki pochodnych i podstaw rachunku liczb zespolonych. A takie pierdle były za komuny normalnie w programie w klasach o profilu mat-fiz.. A marketingowcy wbijają do łba, że Chińczycy tylko umieją kopiować.. A niby co i po co??
snipped-for-privacy@gmail.com snipped-for-privacy@gmail.com napisał(a):
Piszę Ci jak jest. Na co mam się decydować skoro jak sam widzisz różnie jest to definiowane?
Nie jest. Z resztą nieważne, właśnie ostatecznie podważyłeś dalszy sens dyskusji z Tobą w tym wątku.
W dniu 2013-08-06 00:07, snipped-for-privacy@gmail.com pisze:
Trzeba trochę rozluźnić swoje myślenie. Wyobraź sobie, że chcesz odebrać sygnał na poziomie np 10dB niższym niż poziom szumów. W zasadzie szum jest dominujący, ale jak się dobrze wsłuchać, to coś tam gdzieś trochę słychać, co się da zrozumieć. Teraz zostaje się tylko tych szumów pozbyć ;) No nie, tak łatwo to się nie da, ale jeżeli dostaniesz ten sam sygnał wielokrotnie, to statystycznie rzecz biorąc szum da się w pewnym stopniu wyeliminować. Dalej to już matematyka, a dokładniej probabilistyka (u nas był przedmiot podstawy probabilistyki, nazywany bimbałami) - "trochę" bardziej zaawansowany rachunek prawdopodobieństwa. Według prowadzących wykład, wówczas dawało się odebrać sygnał na poziomie bodaj 60 czy 80dB poniżej poziomu szumów. Temat rozważany nie tylko w związku z komunikacją na bezsensowne odległości, ale też np radarami pracującymi z małą mocą i ciągłą falą, ale też z możliwością wykrywania obiektów (bo przecież nie celów ;) ) o bardzo małej SPO. Moja wiedza na tym się kończy, kiedyś tam nawet musiałem liczyć jakieś wartości związane z tymi tematami, ale na potrzeby wątku to mi się nie chce wiedzy odświeżać, tym bardziej, że to było "liźnięcie" tematu. Tyle, żeby wiedzieć o tym, że takie coś się robi. To może jeszcze tak: radar może albo pieprznąć raz, a potem się długo chłodzić i wtedy mamy dobry stosunek S/N, albo może działać ciągle, np. z taką samą mocą średnią, i wtedy masz sygnał poniżej poziomu szumów, ale jednak odbieralny, bo powtarzalny w jakimś sensie, i jeżeli wiemy, czego się można spodziewać, to da się to wyselekcjonować.
Pozdrawiam
DD
Dnia Mon, 5 Aug 2013 08:02:51 -0700 (PDT), snipped-for-privacy@gmail.com
Anteny i predkosc transmisji.
Waskopasmowy (choc transmisja z widmem rozproszonym dziala nawet lepiej :-)) sygnal, kierunkowa antena nadajnika - umiarkowanie kierunkowa, bo ciagle mala i lekka musi byc, i wielka antena odbiornika.
Choc nie wykluczam ze chlodzenie odbiornika tez jest istotne ...
J.
W dniu 2013-08-05 22:11, Ministerstwo Propagandy pisze:
Polecam książkę:
Radiosterowanie i łączność kosmiczna Autor Józef Jacek Pawelec
Dość ciekawie opisane są tam zagadnienia tego typu. Jest też co nieco o Voyagerach. Schematy tylko blokowe, ale wbrew pozorom dużo szczegółów technicznych jest opisane.
Pozdrawiam, Paweł
W dniu 2013-08-06 01:42, Grzegorz Niemirowski pisze:
Spalanie a raczej utlenianie wodoru to nie reakcja atomowa a z definicji chemiczna.
W dniu 2013-08-05 17:02, snipped-for-privacy@gmail.com pisze:
Te sygnały nie są już odbieralne "wprost", znaczy włączasz odbiornik, ustawiasz częstotliwość i słyszysz pipkanie, tylko metodą "statystyczną"
- odbieramy np całe pasmo w okolicy spodziewanego nadawania, pozornie sam szum. Ale jak je scałkujemy przez dość długi czas, to zaczyna być widać "pik" zgodny z oczekiwaną częstotliwością nadawania sondy.
W dniu 2013-08-06 10:35, LeonKame pisze:
I dotyczy cząsteczek, nie atomów :-)
Pozdrawiam, Paweł
W dniu 2013-08-05 23:59, Grzegorz Niemirowski pisze:
Chyba jednak dużo prostsze niż odbiór komunikatów z Voyagerów.
Eeee tam... Hardcorowcy już na początku lat 90 takie odbiorniki budowali np. odbiornik Matjaza Vidmara:
"BartekK"
A wiadomo ile lat jeszcze będzie kontakt z Voyager-em 1?
Robert
W dniu 2013-08-05 17:02, snipped-for-privacy@gmail.com pisze:
Póki twierdzenie Shannona-Hartleya nie zostanie przeskoczone nie ma potrzeby odwoływać się do spisku...
Z twierdzenia wynika, że niekorzystny stosunek sygnał-szum ogranicza jedynie przepustowość kanału komunikacyjnego, a nie uniemożliwia jakąkolwiek komunikację.
A konkretnie o komunikacji w sondach Voyager następująca książka:
W dniu 2013-08-06 12:23, Robert Wańkowski pisze:
Nie wiadomo, ale prognozy są.
Voyager Fact Sheet podaje: Flight controllers believe both spacecraft will continue to operate and send back valuable data until at least the year 2020.
Również, rozważano już nieraz, możliwe jest zakończenie programu z powodu cięć budżetowych NASA.
Więcej zapewne podyskutujesz w temacie na grupie: pl.sci.kosmos
pzdr mk
a skoro już przy atomie, to jak zakończyła się historia tej uszkodzonej elektrowni w japonii? skazili wszystko w promieniu 300km czy udał im się ocalić to i owo?
Znaczy. Wzbogacony materiał rozszczepialny, sam z siebie jest już ciepły lub gorący. K.
Użytkownik "Paweł Pawłowicz" snipped-for-privacy@wnoz.up.wroc[kropka]pl> napisał w wiadomości news:5200c116$0$1469$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
I zwykle jednak zachodzi tam "rozszczepienie" - cząsteczki wodoru H2 i tlenu O2, zanim połączą się w wodę, muszą się "rozszczepić" na atomy, czyli chyba coś, co określamy "in statu nascendi", a tlen i wodór atomowe, OIMW, są niezwykle reaktywne, czego dają wyraz łącząc się robiąc BUM, albo rozgrzewając do czerwoności platynową blaszkę, włożoną do naczynia z mieszaniną tychże...? (to tak w uproszczeniu) (mogłem pozapomonać, ostatni raz chemię w szkole miałem 23 lata temu...) :))
W dniu 2013-08-06 18:12, Anerys pisze:
Nie jest to rozszczepienie, raczej "zamiana łapek" :-) A z drucikiem można zrobić fajne doświadczenie. Do szklanki nalewamy nieco acetonu, miedziany drut zwijamy w sprężynkę i rozgrzewamy do lekkiego świecenia. Wkładamy gorący drut do szklanki nie dotykając acetonu, utleniające się pary acetonu rozgrzewają drut do jasnego żaru. Cienki drut może się nawet stopić, i wtedy będzie małe BUM gdy gorący metal wpadnie do cieczy.
Pozdrawiam, Paweł
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required