Świat się kurczy - Farnell

Oct 21, 2020 28 Replies

Witam wszystkich, wczoraj, kilka minut po godz. 14, założyłem konto w Farnell-u, złożyłem zamówienie, zapłaciłem i dziś kilka minut po godz. 13 kurier zapukał do mnie z przesyłką. Realizacja zamówienia w mniej niż 24h, z przesyłką z Anglii - jestem pod wrażeniem funkcjonowania nie tylko Farnell ale i całego świata.



Pozdrowienia dla Wszystkich w tych ciężkich czasach.


Ja zamawiałem coś z Digikey - Paczke z USA do UK dostałem nastepnego dnia. Nie pamietam czy to było mniej czy więcej niż 24h

c.

pogratulowac.

Niby nie ma sie co dziwic - Farnel to od razu spakuje, o 18-tej ktos odbierze, sortownia przed polnoca dostarczy do samolotu, przed switem bedzie w Polsce. Jak kolega z Warszawy, to o 8 rano moze czekac na listonosza. A moze nawet zaladuja do rejsowego, to w Polsce bedzie przed polnoca i dojedzie/doleci do innego miasta na rano.

I po co tu cos zwlekac i magazyny po drodze tworzyc :-)

Tylko jakos Poczta Polska nie zawsze tak potrafi :-)

Z USA troche dluzej, bo i lot dluzszy i USA wieksze, jesli ktos nie z NY zamawia.

J.

Mouser standardowo 3-4 dni z USA, poprzez Francję. DigiKey dłużej, bo import idzie bezpośrednio do Polski, więc się lokalny tekturowy urząd celny przykleja i kisi paczkę bez opamiętania.

Prywatna logistyka działa niesamowicie sprawnie i trzeba z tego korzystać. Amatorzy adrenaliny mogą sobie wysłać paczki USPS czy inną Pocztą Polską (poczta to stan umysłu, a nie nazwa usługi).

Pozdrawiam, Piotr

To nie kwestia urzędu, tylko agencji celnej. Moje paczki idące DHLem mają sprawy celne załatwione zazwyczaj zanim koła samolotu dotkną polskiej ziemi. Z polskim oddziałem fedexu załatwienie spraw celnych i dostarczenie paczki przez kuriera to czasem nawet tydzień, albo półtora.

W dniu 2020-10-21 o 14:05, pytający pisze:

Ale to jest normalne :) juz kilka lat temu tak było. Podobnie masz z RS-a ale prywatnie nie kupisz czy z TME, zamówienbie do

16 i masz paczkę przed najczęściej 14 dnia nastepnego, czasami szybciej zależnie gdzie w kolejce kuriera jesteś.

To że z TME zamówienie złożone do godz. 16 jest u mnie na następny dzień to wiem, chociaż wtedy kilka lat temu jak to wprowadzili to byli chyba liderami w Polsce. A z Anglii to już trochę dalej niż na terenie Polski, tym bardziej że koszt 15 zł jest porównywalny z kosztem transportu na terenie Polski. Kilka (kilkanaście) lat temu transport kurierski kosztował w granicach 40-50 zł na terenie Polski. Ale wydaje mi się że Inpost przyczynił się do obniżenia cen w Polsce.

pytający

in <news: snipped-for-privacy@googlegroups.com user pytający pisze tak:

ciekawe ile za wysyłkę?

bo najtańszy list towarowy za 3 funty idzie z Londynu do Gdańska 3 dni.

Od 200zł wysyłka bezpłatnie, poniżej 15.99zł.

Pozdrawiam, Piotr

Dziś dostałem paczkę USPS z gaciami. Sklep wysłał 5. października, odebrałem 23. Jakiś magik to clił, bo mu się z kwoty 10USD na jednej pozycji zrobiła kwota 43 złote przed cleniem. Wzięli dolara po kursie pocztowym?!

Pozdrawiam, Piotr

Zupełnie możliwe. Skoro jednak taką sobie wybrali jako default, to unikam DigiKey. W zasadzie tylko dziwne ferryty tam kupuję, bo mają fantastycznie bogatą ofertę.

Z FedEX mam akurat znakomite doświadczenia i wybieram, gdy tylko jest taka opcja. Nie przesyłałem nim jednak nic, co by musiał dotykac polski celnik. Francuski sobie radzi tak, jak opisałeś. Jest niezawodnie, przewidywalnie i tanio, stąd Mouser.

Farnella raczej unikam, bo nie mają rzeczy, które mi są potrzebne (np. ze stajni LTC albo izolatorów TI) i wprowadzili MoQ. Czasami biorę rolkę czegoś, czasami potrzebuję dwóch oporników 0.1%. Mouser się nie wygłupia (a wręcz chwali: "no MoQ"), więc znów wygrywa.

Pozdrawiam, Piotr

3 lata temu pocztówka z Włoch do Polski mi szła 18 dni a ze Szwajcarii do Polski 2 dni. Ostatnio (ale jeszcze przed Covidem) z Polski do Polski zazwyczaj 4 dni (nawet w jednym województwie).

Zero, więc póki co gram w foliarzach. ;->

Pozdrawiam, Piotr

W dniu 23.10.2020 o 18:57, PiteR pisze: [...]

Ja pięć. Dziewiętnastolatek z maturalnej klasy i czwórka w średnim wieku. Prawdopodobnie przyniesione ze szkoły przez dzieci, ale stwierdzić tego z pewnością się nie da, bo dzieciom testów się nie robi. Śledzenie kontaktów nie istnieje. W każdym przypadku Sanepid olewa sprawę a lekarz rodzinny udziela porady: "dużo pij". Przebieg choroby podobny do mocnej grypy.

P.P.

in <news:rmv2vp$3g8j6$ snipped-for-privacy@portraits.wsisiz.edu.pl>

user Piotr Wyderski pisze tak:

a ilu znacie foliarzy?

ja jednego ale taki naprawdę wypasiony :)

Zależy od definicji foliarza.

a) koronawirusa nie ma; b) koronawirus jest, ale służy do do resetu światowego systemu finansowego; c) koronawirus jest, ale chodzi o wprowadzenie niewolnictwa; d) ...

Osobiście orbituję w okolicach (b). Tzn. nawet nie w sensie celowego zaplanowania takiego skutku -- po prostu świat nie widział jeszcze drukowania na taką skalę, więc to jest nieuniknione.

Pozdrawiam, Piotr

Kilka lat temu polecony w Warszawy do Warszawy szedł prawie 2 tygodnie.

yabba

in <news:rn45ja$p0uo$ snipped-for-privacy@portraits.wsisiz.edu.pl>

user Piotr Wyderski pisze tak:

Wywalczył sobie zaświadczenie (może kupił), że nie może nosić maski i jest z tego dumny. To człowiek, któy musi mieć ciągle bodźce, lubi zwracać uwagę innych, ciągle nowe gadżety.

Pierdoli non stop, japa mu się nie zamyka. Jak wodą z węża w twarz. Omawia kolejno swoje wizje. Trzeba uciekać w porę żeby nie osaczył w narożniku.

W jakim kraju? Bo w PL ciągle nie musi. Milicja wlepia mandaty, ale obywatele się ostatnio doktoryzowali z prawa i nie przyjmują ich. Sprawa trafia do sądu, a ten ją umarza, bo co ma zrobić? "Brak delegacji ustawowej". W teorii powinno dać się ścignąć patrol za przekroczenie uprawnień w oparciu o subsydiarny akt oskarżenia, bo nie ma wątpliwości, że prokuratura umorzy. W praktyce chyba nikt jeszcze nie próbował.

Z drugiej strony, to wielkiej skuteczności majfrendowym maseczkom z serwetki bez certyfikatów przypisywać nie należy, ale wielu, jeśli nie większość, wierzy w te swoje amulety, więc po co ich dodatkowo denerwować? Dość już mają ludzie stresów, a maseczka tania...

Dziwi mnie tylko trochę, że ludkowie nie chodzą w pełnotwarzowych maskach lakierniczych. Ciągle je można jeszcze kupić nówki za rozsądne pieniądze, podobnie jak filtry P3. To wystarczy nawet na ebolę. U mnie jedna leży od lat gdzieś w garażu. Kupiłem do okazjonalnej pracy z substancjami żrącymi -- ale jak się będzie zabawa dalej rozkręcać, to chyba wyciągnę, chrzanić wywołaną nią panikę.

Pozdrawiam, Piotr

in <news:rnve7g$38n78$ snipped-for-privacy@portraits.wsisiz.edu.pl>

user Piotr Wyderski pisze tak:

sory mówiłem o metrze, autobusie, Lidlu

w niektórych sklepach rozdają za friko przy wejściu (tym co nie mają)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required