W dniu 26.09.2024 o 19:28, sundayman pisze:
A w przeciągu tych lat ile razy użyłeś tego sprzętu? Parkside to są zabawki dla ludzi, którzy nie potrzebują sprzętu do pracy, ale do samego posiadania. Są ładne i fajnie się prezentują, ale kompletnie nie nadają się do użytku. Z czystej ciekawości kupiłem kilka sprzętów. Żaden z nich nie przetrwał dłużej jak pół roku. Szlifierka kątowa wytrzymała dosłownie kilka dni i przestała działać. Jest na gwarancji, ale nawet nie chce mi się jej wysyłać na reklamację, bo wymienia na kolejną, która też szybko padnie. Kupiłem ją, bo fajnie leżała w ręce (smukła) i ma regulację obrotów. Czyściłem nią kilka ognisk korozyjnych na dachu przed pomalowaniem blachy. Niestety, ale tym g.... nie da się pracować. Regulator obrotów nie utrzymuje obrotów i przyłożenie do obrabianego materiału powoduje spowolnienie obrotów, aż do zatrzymywania. Po 2-3 minutach pracy, obudowa parzy w ręce.
Łącznie mam ok. 10 szlifierek kątowych dużych i małych: Metabo, Bosch, Makita. Tłukę je po robotach intensywnie. Niektóre z nich mają już po ponad 30 lat i nie ma z nimi problemów. Oczywiście też się zagrzeją, ale nie aż tak i dopiero po pół godziny non-stop bardzo ciężkiej pracy, a regulacje obrotów działają w nich tak, że utrzymują w miarę stałe obroty, niezależnie od obciążenia. Sprzęty są używane nie tylko przeze mnie - tak więc nie zawsze jest w poszanowaniu. Jedyne naprawy jakie były wykonywane przy tych najstarszych szlifierkach to skracanie kabla zasilającego, bo kable pękają tuż przy szlifierce. Nawet jeszcze nie wymieniałem szczotek. Po każdej robocie mam zwyczaj czyścić sprzęty oraz walizki z kurzu sprężonym powietrzem.