Sprzęty z Lidl-a

Sep 21, 2024 Last reply: 1 rok temu 46 Replies

Do niedawna wydawało mi się że sprzęty z Lidl-a są w miarę porządnej "niemieckiej" jakości... Ale na wskutek ostatnich kilku awarii jakie mnie dosięgły to stwierdzam że sprzęty z Lidl-a to marketowy szajs... Też macie takie zdanie?



Robert


in <news:vcn4dp$uh9$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net>

user pytajacy pisze tak:

i tak i nie bo np klucze dynamometryczne nadal działają, wiertła wiercą choinki wiercą a elektronarzędzia to słabe są do poważniejszej pracy.

To jeden gwozdzik przewiercić na obrazek powiesić.

Fleksy nie widziałem, wiertarki słabe, klucz udarowy słaby. Być może SDS troche pożyje ale generalnie to prawie zabawki.

To już lepiej kupić Celme.

formatting link
albo coś z Jula

Mam wkrętarkę i zakrętarkę z serii Performance i jestem zadowolony. Pewnie niedługo kupię sobie jeszcze jedną taka wkrętarkę. Ze zwykłych akumulatorowych mam też piłę szablastą, często jej używam i jest OK. Mam też multitoola – jakoś działa, ale nie jest to sprzęt najwyższych lotów. Mam też pilarkę tarczową 230V – działa, ale widać, że nie jest to topowy sprzęt. :-) Aczkolwiek na pewno lepszy od jakiegoś najtańszego chińskiego gówna – mam na myśli odlewaną podstawę, a nie tłoczoną z blachy.

Aha, mam też myjkę i odkurzacz „przemysłowy” z wyższej czy nawet najwyższej lidlowej półki. Z myjki jestem zadowolony, z odkurzacza w zasadzie też, aczkolwiek niedawno zauważyłem, że niklowany pojemnik ma kilka ognisk rdzy – pewnie od spoconych łap i być może gipsu (aczkolwiek niklowana rura w podkaszarce Makity już po roku zaczęła łapać rdzę w miejscach, gdzie się jej dotyka spoconymi łapami).

W każdym razie do domowego okazjonalnego użytku IMO sprzęt jest OK. Chcę sobie jeszcze kupić małą kątówkę z serii Performance, bo nie chce mi się rozwijać przedłużacza do zwykłej 230 V. :-)

W dniu 21.09.2024 o 20:48, pytajacy pisze:

Dokładnie tak jest. Po kilku zakupach nawet tam nie zaglądam. Pilarka stołowa, szlifierka kątowa i taśmowa poszły na złom po kilkakrotnym ożyciu.

in <news:vco2cp$jpq$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net>

user JDX pisze tak:

a co do walki z szarańczą. (ang. locust)

We do not offer any home delivery or click and collect services, we also do not have a stock checking system online or through Customer Care. To help us maintain our customer-oriented and efficient manner the only way to purchase our goods is by visiting our stores.

a tymczasem w Imperium Handelku

formatting link

W dniu 21.09.2024 o 20:48, pytajacy pisze:

Parkside to są zabawki dla amatorów, którzy potrzebują narzędzia do jednorazowego użytku, a później żeby przyozdabiały ściany w garażu.

Jak już ktoś chce chińszczyznę, ale przyzwoitą to lepiej wybrać narzędzia takich marek jak Worx, Graphite, Dedra, Celma, MacAlister, Erbauer, Einhell. Choć Worx to naprawdę dobre i trwałe narzędzia na poziomie Boscha czy Makity.

W dniu 21.09.2024 o 20:48, pytajacy pisze:

Elektronarzędzia to jednorazowa lipa, no może poza opalarką :) Mam też wkrętarkę *z kablem*, daje radę ale grzeje się niemiłosiernie a i luzy na wrzecionie ma.

Mam też suwmiarki, jedną z L, drugą z Karalucha. Obydwie zjadają baterie w nieprzyzwoicie szybki sposób, ale mierzą co najmniej poprawnie.

W dniu 22.09.2024 o 12:23, PeJot pisze:

Faktycznie, mam suwmiarkę z Lidl-a i chciałem jej użyć a tu zonk - bateria rozładowana.

Mam ładowarkę do paluszków oraz sieciową precyzyjną wiertarko-szlifierkę

- używam ich w miarę regularnie i są OK.

W dniu 22.09.2024 o 13:05, pytajacy pisze:

Mam suwmiarkę kupioną w Lidlu wiele lat temu. Dobrze trzyma baterię. Porządną baterię. Mierzy bardzo przyzwoicie.

P.P.

W dniu 22.09.2024 o 06:09, Wiesiaczek pisze:

Padły mi elektryczne młynki do pieprzu, czajnik elektryczny, młynek do kawy, opiekacz do sandwich-y. Nawet okresu gwarancji nie wytrzymały. Czajnik by fajny bo miał regulację temperatury i grzałka 3kW co znacznie przyspiesza zagotowanie wody. Ale co z tego... Stąd mój wniosek że sprzęty z Lidla raczej nie nadają się do codziennego użytku.

W dniu 21.09.2024 o 20:48, pytajacy pisze:

Miałem trochę narzędzi ręcznych, ale się ich pozbyłem. Na rzecz Wihy, Wery, Knipexa, Lindstroma. To nie ta półka. Mam stacjonarną szlifierkę tarczową do drewna. Żałuję, że nie dołożyłem do Proxxona.

P.P.

W dniu 22.09.2024 o 13:10, Paweł Pawłowicz pisze:

Inna sprawa, że przy wymianie takich baterii łatwo je zatłuścić, co może przyspieszyć samorozładowanie. A i baterie na pierwszy montaż mogły być wiele lat temu inne.

BTW: mam też kilka budzików DCF z L. Kilka tego samego typu, bo odpowiadają mi funkcjonalnie - 2 alarmy, duży wyświetlacz fajne podświetlony. Niby działają, ale odnoszę wrażenie że częściej gubią DCF niż starsze wynalazki ( a może DCF dzisiaj jakiś słabo-silny ). Te urządzenia nie mają sygnalizacji słabych baterii, tylko zdycha podświetlenie, a sam zegar normalnie działa przy 2 V na bateriach. Dziwne, bo sygnalizacja słabej baterii w zewnętrznym czujniku jest.

W dniu 22.09.2024 o 13:30, PeJot pisze:

Od kilku lat mam dwa zegary biurkowe z Lidla z DCF. Pokazują poprawnie niski poziom akumulatorków AAA też Lidl-owskich. Wymagają ponownego ładowania po około 1,5 roku. Tymi zegarami jestem pozytywnie zaskoczony. Tak samo akumulatorki AA jak i AAA są w miarę OK.

W dniu 22.09.2024 o 13:43, pytajacy pisze:

Mam odmienne doświadczenia co do akumulatorów z L. Pojedyncze sztuki AA/AAA losowo tracą pojemność. Może i przyczynia się do tego beztroska obsługa. Dlatego wolę baterie niż akumulatory. Wiem, jestem ekobandytą :)

On 22.09.2024 13:17, pytajacy wrote: [...]

Aaaa, o takie sprzęty chodziło… Nawet do głowy mi nie przyszło, aby w Lidlu kupować tego typu sprzęt. :-) Kilka lat temu siostra za namową koleżanki kupiła jakąś machinę do wyciskania soku. Spieprzyła się po pierwszym czy drugim użyciu. :-)

On 22.09.2024 12:13, Uzytkownik wrote: [...]

Taaa, Graphite… Mam kątówkę 125 mm i młotowiertarkę. Oba narzędzia miały problemy z włącznikami, przy czym młotowiertarka od samego początku. W kątówce po cięciu wewnątrz małej betonowej studzienki (dużo kurzu i odprysków) przestał działać włącznik. Na szczęście po wielokrotnym przedmuchaniu jakoś się rozchodził. Natomiast w młotowiertarce od nowości po puszczeniu wyłącznika nie odbijał on do końca wskutek czego narzędzie nie wyłączało się i pracowało na minimalnych obrotach. W każdym razie trzeba przyznać, że serwis door-to-door mają dobry/bezproblemowy. Podobno lidlowy/parksajdowy serwis też jest dobry, tzn. nie pieprzą się, tylko wymieniają sprzęt na nowy, ale osobiście na szczęście jeszcze nie korzystałem.

Worx? Pierwsze słyszę. :-D A odnośnie Makity to kondensator rozruchowy silnika w kosiarce padł mi tuż po upłynięciu terminu gwarancji. Z 10 lat temu to było. Nowy oryginalny 60 zł plus przesyłka i trzeba było czekać. W „sklepie za rogiem” jakiś chińczyk za 15 zł, ale trzeba było uciąć przewody ze złączkami ze starego i dolutować do nowego. Działa do dzisiaj.

Odnośnie Erbauera – nie posiadam jakiegokolwiek narzędzia tej marki, ale odnoszę wrażenie, że niektóre to od samego patrzenia mogą się rozpaść. :-)

On 22.09.2024 15:12, JDX wrote: [...]

Aha, co mi się bardzo podoba w Graphite to miękkie, „lejące się” kable zasilające. Prawie jak silikonowe.

in <news:vcouij$7v9$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net>

user Paweł Pawłowicz pisze tak:

Czajnik to musi być pancerny. Ten z Tesco żondzi.

mam takie

formatting link

On 22.09.2024 13:20, Paweł Pawłowicz wrote: [...]

Z tanimi narzędziami ręcznymi jest ten problem, że są wykonane z gównolitu. Albo rdzewieją od samego dotykania albo się wyrabiają w ekspresowym tempie. W kufrze w „narzędziami elektronicznymi” mam m.in. małe szczypce boczne Bernsteina. Mają ze 30 lat, cały czas tną dobrze i nie rdzewieją. A używam ich często. No, ale za jakość trzeba zapłacić.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required