Użytkownik "Pawel "O'Pajak"" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:n7p2m5$i6$1$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net... Powitanko,
Tam nastapilo duze mieszanie genow i ludzi po 1945.
Ale dla mnie edukacyjny byl np odcinek "Strassenschaden" czyli szkody drogowe. Pokazali dziury na niemieckich drogach tak, ze pozazdroscielem sobie polskich :-)
J.
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
J
J.F.
Użytkownik "Luke" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:56a00d80$0$684$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
Owszem, ale ... jest sens ? To juz nie te lata, gdy rolnik nie mial wyksztalcenia, bo taka byla sytuacja.
Teraz gimnazja, licea ... tumanista chyba po prostu nie jest w stanie tego zrozumiec ...
J.
M
Marek
To gdzie ma być głos krytyki zatem? Każda technologia ma złe i dobre strony.
I
invalid unparseable
Pan Czarek Grądys napisał:
Sam żem te czujniki w znoju do produkcji przygotowywał, a później w słońcu antypodów testował! Ale jak się w to wmieszał IF PAN, skoro producentem czujników był właśnie Optix Tech? (firma już tylko na papierze, ale trochę czujników mi jeszcze zostało). Procesy technologiczne robione były oczywiście nie na Ratuszowej.
Czy on taki duży, to rzecz względna. Powstał by zastąpić czujnik Bergersona z przetwarzaniem luminoforowym -- nie dość, że kilka centymetrów średnicy, to jeszcze wymagający precyzyjnej stabilizacji temperatury, a sam w sobie mało stabilny w dłuższym czasie.
C
Czarek Grądys
W dniu 21.01.2016 o 11:16, J.F. pisze:
Kto je faktycznie wyprodukował to nie wiem, może tylko pośredniczyli.
C
Czarek Grądys
W dniu 21.01.2016 o 11:56, Jarosław Sokołowski pisze:
Mnie właśnie zawsze ciekawiło, dlaczego kalibracja odbywała się w świetle słonecznym. I dlaczego na Teneryfie czy gdzieś dalej;) Nie było jakiegoś sztucznego źródła UV?
I
invalid unparseable
Pan Czarek Grądys napisał:
Przeważnie dalej. Długoterminowa mierników stacjonarnych w ARPANSA (Australian Radiation Protection and Nuclear Safety Agency), co brzmi dość groźnie. W guglomapach wciąż widać na dachu angencji w Melbourne kontener, który bywał cały zastawiony miernikami. Europejscy mereorolodzy raz do roku organizują sobie wspólną sesję kalibracyjną w Davos. Biorą te swoje solarlighty, nille czy co tam mają, stawiają obok siebie na słonecznym dachu, i przez te kilka dni, w których następuje porównanie odczytów, oni oddają się czynnościom właściwym przebywaniu w cieniu Czarodziejskiej Góry. Te małe żółciutkie safesuny też się brało w wielką walizę i jechało w miejsce odpowiednio słoneczne. Człowiek nie może czuć się gorzej od jakiegoś meteorologa.
A dlaczego nie w sztucznym ultrafiolecie? Erythemalna charakterystyka Diffeya jest krzywą bardzo stromą, jak Alpy w okolicach Davos. Odpowiedź detektora zależy bardzo silnie od długości fali. Bardzo trudno by było znaleźć sztuczne żródło o takim spektrum w zakreszie UV, jakie ma słońce po przejściu przez atmosferę. Nieciągłości spektrum źródła interferujące z interferencyjnym filtrem detektora czynią taką kalibracje bardzo mało wiarygodną.
I
invalid unparseable
Pan Czarek Grądys napisał:
Do pierwszych testowych braliśmy fotodiody od Hamamatsu właśnie. Później już inny producent. Krajowy. Okazał się też dobry.
R
RoMan Mandziejewicz
[...]
IKS - Informatyka Komputery Systemy.
Było tego znacznie więcej. Od gazetowego IKSa po kredowy Mikroklan - niedawno oddałem 200 kilo tego do Muzeum Komputerów w Katowicach...
A
ACMM-033
Użytkownik "yabba" <g.kwiatkowski@aster_wytnij_city.net> napisał w wiadomości news:56a09ac0$0$694$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
...
Co do zasady, idei, to tak, co do szczegółów, to różnie bywa. Zbytnia komplikacja szczegółów odwróci uwagę od podstawowej zasady, na jakiej się to opiera.
Ano widzisz! Mnie doszła kiedyś wieść, że osobne olejenie miał mieć silnik od Trabanta, jednak, jak się przyjrzałem filmom na YT, wystarczająco wyraźnym, to ani manipulacji, ani treści słownej nie było, co by potwierdzały tę sprawę. Nie znalazłem tego też w innych tekstach.
Jajca sobie zrobiłem :) Ale na poważnie - jak się prezentuje takie sprawy, to wypadało by wpuścić kropelkę oleju do mechanizmu modelu, żeby nie zgrzytal, jak ostatni zacieruch. Oczywiście, można tu darować, że nie ma tych, no, ja to określam "kurtynka", bo to rzeczywiście, mógł być szczegół zbyt rozpraszający widza, ale zgrzypiący model to już IMVHO obsuwa. Pomijam już, że pani jakby nie bardzo wiedziała, o czym mówi, wyczułem niepewność w jej głosie. Jak też, zaprezentowany przez model zapłon paliwa wydał mi się występować nieco za wcześnie. Ale jedyne, czego się czepiam, to zgrzyt mechanizmu modelu. No, jak wybierak nie miał kropelki oleju w piaście, to był nie do użytku, trzeba było kapnąć, żeby piasta mogła się ruszać.
A
ACMM-033
Użytkownik "Marek" snipped-for-privacy@fakeemail.com napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
Raczej tam był "napój energetyczny" dla tych pilnowaczy :)
Bali się, że im ktoś wypije :)
Wypili, nie ma :)
M
Marek
Chyba w tych byłych wschodnich Niemiec...
M
Marek
A jakiż to trwały związek między telefonem a hipermarketem widzisz?
J
J.F.
W Berlinie konkretnie. W koncu stolica, no i polowa zachodnia :-)
formatting link
dla niecierpliwych
formatting link
Tak z pamieci zacytuje : Jesli kierowca uszkodzi auto na dziurze, to ma prawo do odszkodowania. Ale nie przypominam sobie, zebysmy komus wyplacili. Bo u nas drogi sa patrolowane. Jak patrol zauwazy dziure, to zaraz przyjezdza ekipa i ... ustawia znak ostrzegawczy i ograniczenie predkosci. Od tego momentu kierowca nie ma juz prawa :-)
W powyzszym tego juz nie widze, moze to obciete
J.
J
J.F.
Użytkownik "J.F." napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:56a1006c$0$691$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... Użytkownik "Marek" napisał w wiadomości grup
W Dortmundzie jak sie okazuje tez
formatting link
A jaka na to rada ? Zrob to sam
formatting link
J.
A
Adam
W dniu 2016-01-21 o 14:26, ACMM-033 pisze:
Filmu nie oglądałem.
Ale mi przypomniałeś, jak czasami w szkole średniej rżeliśmy z kumplem z odpowiedzi przy tablicy co-poniektórych koleżanek. Jak taka próbowała opisać np. gitarę tokarki, to z jej opisu prędzej wychodziła froterka do podłogi; jak miała opisać zasadę działania silnika odrzutowego (który jest prosty jak drut), to z jej opisu wychodziło zupełnie co innego.
Uczyły się na pamięć, nie rozumiejąc. Jeszcze lepiej było, jak im się w głowie "zmiksowały" różne urządzenia :D
Jeszcze jedno: Jestem zatwardziałym fanem starej techniki - takiej, która była tak gdzieś do II W.Ś. Mam trochę starych książek technicznych. W nich nawet rysunki (zwłaszcza w książkach niemieckich) są robione z niesamowitą pieczołowitością. Wykonanie choćby tamtejszych obejm do łożysk czy korpusów maszyn można porównać wręcz do dzieł Leonarda Da Vinci.
C
Czarek Grądys
W dniu 21.01.2016 o 16:08, Marek pisze:
Widzę, że np czujniki pola magnetycznego w telefonie to najgorszy chłam.
L
Luke
No sorry, ale ja się pogubiłem ;-)
Naprawdę widzisz potrzebę robienia programu telewizyjnego o tym, że istnieje lepszy czujnik i dlaczego?
Zwłaszcza, że za 3 lata w hipermarkecie będziesz miał lepszy, bo ten lepszy już będzie tańszy?
:)
L.
L
Luke
Jeśli będziesz chciał wiedzieć, znajdziesz taką informację w ciągu kilku minut w komputerze/tablecie/telefonie/smart-zegarku/smart-telewizorze.
W czasach Sondy tak się nie dało.
Jedyny sensowny obecnie program popularnonaukowy to taki, który umożliwiałby *zrozumienie* pewnych rzeczy, których na podstawie informacji ogólnodostępnych zrozumieć dobrze się nie da (albo jest to bardzo trudne). Na przykład niech siądzie 20 osób i niech dyskutują o teorii względności przez 2 godziny :)
Albo program typowo "oświatowy" w dobie ogólnego zidiocenia młodego pokolenia i wszystkim nam znanego poziomu nauczania w szkołach.
Nawet Telewizyjne Technikum Rolnicze wystarczyłoby odkopać w archiwum (matematykę i fizykę).
Co więcej - nawet Adam Słodowy wnosi coś dzisiejszemu pokoleniu, które nie wie, do czego młotek, bo w szkole na zajęciach technicznych są znaki drogowe i cała lekcja o tym, że rower należy regularnie oddawać do serwisu (tak - IV klasa - nie żartuję; przy czym nie ma w ogóle żadnych informacji umożliwiających jego samodzielną naprawę). Bo przecież lepiej nie naprawiać, bo można się skaleczyć. A majsterkując można się uderzyć. Lutując można się poparzyć i tak dalej.
L.
L
Luke
W dniu 2016-01-20 o 23:45, Pawel "O'Pajak" pisze:
Mechanicznie montowali zapis wideo z tych wielkich lampowych kamer???
L.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.