Mnie to ciekawi...

Nov 03, 2006 32 Replies
Jump to replies (32)

Czemu ludzkosc sobie komplikuje zycie (a moze wlasnie jest ono ciekawsze) przez to, ze rozne kraje maja rozne napiecia i czestotliwosci w sieci, a nawet, jak w Japonii maja wprawdzie jedno napiecie (110), ale za to w roznych czesciach kraju 50 i 60 Hz. Co takiego powoduje, ze USA w odroznieniu od Europy zeswirowalo na punkcie 110 V? Albo, ze Europa rznie odwazna i uwaza, ze 230 to jest to? Osobiscie uwazam, ze jak juz dostac znienacka pradem, to lepiej 230 niz



110, bo efekt jest fajniejszy i reka taka fajnie wyluzowana jest przez pare godzin, wiec milo, ze mamy w Europie konkretne napiecie... Pzdr, POKREC.

A czemu szyny maja rózny rozstaw a trakcja - napiecie ? Czemu jedni jezdza po prawej a inni po lewej stronie drogi ? Dlaczego w jednym kraju rok podatkowy konczy sie 31 grudnia a w innym w dniu urodzin królowej ?

Po prostu tradycja, historia..... Moze w to trudno uwierzyc, ale bylo kiedys cos takiego ze nie bylo internetu ! Serio. I ktos kto wynalazl pradnice nie mógl sprawdzic w wikipedii jakie napiecie maja sasiedzi :)

A czemu jedni chodz± w dresach a inni w garniturach? ;-)

J.

Powitanko,

Moze nie w wiki, ale zapewniam, ze doskonale wiedzial. Chodzilo o sprawy ambicjonalne. W Europie uwazano, ze trzeba zrobic inaczej niz Amerykanie. Podobnie bylo z piorunochronem. Anglicy uznali, ze zrobia to lepiej niz dzikusy z Ameryki, no i zainstalowali "swoj" na magazynie amunicji. Caly Londyn przekonal sie, ze "dzikusy" robia to lepiej;-)

Pozdroofka, Pawel Chorzempa

To ju¿ chyba element wolnej woli.... Mo¿e chc± zademonstrowaæ swój sprzeciw wobec warto¶ci niesionych przez sterotypowe postaci ubieraj±ce siê w garnitur? Prawników, polityków, handlowców i podobne szumowiny

Pawel "O'Pajak" napisał(a):

A jak ich piorunochron wyglądał? Ciekaw jestem jak można spaprać kawał drutu wetknięty w ziemię :)

Pozdrawiam

Dnia Fri, 03 Nov 2006 21:54:57 +0100 na fali pl.misc.elektronika stacja POKREC snipped-for-privacy@wywalto.poczta.onet.pl> nadała:

Przyczyny historyczne. Kiedyś w Europie miałeś do wyboru napięcie od

110V do 240V (typow 110V, 120V, 135V, 150V, 200V, 220V i 240V, ale zdarzały się tez inne wartości), zarówno prąd zmienny jak i stały (tam były takie sieci, na co dowodem są chociażby radia przystosowane do zasilania prądem stałym lub uniwersalne). Nie mam informacji nt. jakie częstotliwości były w sieciach prądu zmiennego, ale np. Philips podawał na tabliczkach znamionowych swoich radyj częstotliwości z zakresu 40 do 100Hz, co zapewne jest pewną poszlaką. Normalizajca w tej dziedzinie zachodziła powoli i z oporami, a wydzielone sieci (np. kolejowa) mają do dziś inne parametry.

W USA dość wcześnie wartość napięcia i częstotliwoście sieci została objęta normą państwową, co spowodowało błyskawiczne ujednolicenie tych parametrow na terytorium całego kraju. A czemu 110V/60Hz? Pewien takie sieci był wtedy najpopularniejsze.

Dnia Fri, 03 Nov 2006 22:36:07 +0100 na fali pl.misc.elektronika stacja Michał Paskowski snipped-for-privacy@sss.pl nadała:

AFAIR chodziło o końcówkę. Angole twierdzili, że lepsza jest zakończona kulą, amerykanie, że ostrzem. Jak się okazało jednak ci drudzy mieli rację.

hehe, moze uznali ze nie musi byc wetkniety w ziemie ;-)

Dziwne, ale w USA to praktycznie kazdy dom ma swoje trafo obnizajace napiecie z jakiegostam do 110 V, bo zelektryfikowanie np. osiedla kablem

110 V powodowaloby spore jednak straty na kablach. Ale fakt - dostosowali napiecie unifikujac je do takiego, na jakie bylo najwiecej sprzetu. Zrezta zasilanie amerykanskiego stuffu w Europie nie jest problemem - zwykly autotrafo toroidalny 1:2 i i wszystko hula az milo. Pzdr, POKREC.

Powitanko,

Dokladnie tak, BTW niezle sobie wybrali obiekt do testowania;-)

Pozdroofka, Pawel Chorzempa

Dnia Fri, 03 Nov 2006 23:16:09 +0100 na fali pl.misc.elektronika stacja Pawel "O'Pajak" snipped-for-privacy@gazeta.pl nadała:

IMO angloe zawsze mieli poczucie wyższości, oni zawsze MUSZĄ mieć rację. A że piorun tego nie uszanował? Tym gorzej dla pioruna ;)

Inna rzecz, że zwykły, 'poprawny' piorunochron tez nie uchroni od uderzenie pioruna gdzie nie trzeba to inna rzecz, on niestety tylko zmniejsza prawdopodobnieństwo...

Nawet u nas po wojnie długo było różnie (ziemie wyzyskane i inne)

MAc

nie zawsze. Czasem potrzebna też częstotliwość 60Hz. Nawet jak nie, a transformatory wyżyłowane, to też się mogą spalić, jak zasilisz

110V/50Hz. Nam tak poszedł stycznik (za duże pieniądze). Pachniał amperami. Ale wtedy wystarczy obniżyć napięcie do 90-100V zamiast 110.

Waldek

a radio FM w usa i u nas, tez inaczej - dlaczego? :)

Jedno jest najgorsze... jezyki :-) Moglibysmy sie od malego uczyc angielskiego i tyle, do jezyka naszego nie mam sentymentow wiekszych, moze odejsc do historii :)

Jeszcze miary... rozbili robocika kosmicznego, tyle pieniedzy i czasu - dlaczego wszyscy nie moga mierzyc w metrach :)?

Papkin napisał(a):

Bo yardy są logiczniejsze? ;-)

MAc

PS z tym rozbitkiem, to był jeden z najpiękniejszych numerów o jakich słyszałem

MAc schrieb:

bardzo ;-)

No, bo wtedy NASA przechodziła na system metryczny, a chłopcy liczyli w yardach. Choć ostatnio dostałem parametry urządzeń NASA, które będziemy przebudowywać do naszych celów i się zdziwiłem: średnice otworów w mm, odstępy w rastrze mm, moment obrotowy silnika podany w Nm. Ciekawostka!

Waldek

Waldemar napisał(a):

;-) no pewnie, bo z czegoś wynikją a nie tylko z fanaberii ;-) lubię też morgi, stopu i pręty

MAc

O nie, praktycznie tak samo. Tylko ze mu lubimy RDS, a oni raster 0.2MHz :-)

Ale czemu w metrach ? Nie bedziemy w jakiejs komuszo-francuskiej miarki stosowac :-)

J.

U¿ytkownik "Tomasz Szcze¶niak" snipped-for-privacy@pay.com.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@tomek.dom...

Zwyk³y pech

99% piorunochronów jest skutecznych Pozostaje ten 1%

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required