W dniu 14.03.2017 o 15:32, Jarosław Sokołowski pisze:
Żeby to ich było 460 tylko, to bym rację przyznał. Ale oni otaczają się czopkami, którzy też muszą zarobic, te czopki kolejnymi... Kazdy ma znajomych i rodzinę... Poza tym, żeby ukraść 100kzł to robią jakiś przetarg na dużo większą sumę i straty w miliony idą. Oczywiście nieudacznictwo gorsze, ktos inteligentny by wiedział, że lepiej bogatemu ukraść 2% niz biednemu 50%. Cały czas ten Miś aktualny.
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
C
Cezary Grądys
W dniu 14.03.2017 o 18:20, Piotr Gałka pisze:
No czyli okazjonalnie, zeby sobie zębów nie wybić idącdo kibelka może wyjść taniej.
I
invalid unparseable
Pan J.F. napisał:
Nie skończyło się, Janukowycz wyprowadzał miliardy na zagraniczne konta. Zaznaczyłem, że kradł ponadprzeciętnie, tak na wschodnią modłę, w innych krajach nie do pomyślenia. Nie da się jednak obronić tezy, że odbierając mu to wszystko, dałoby się doprowadzić Ukrainę choćby do poziomu Polski. Natomiast nic bym nie miał przeciwko temu, aby obecnie rządzący nad Wisłą ukradli podobną kwotę z budżetu -- byle tylko poszli sobie zaraz tam, gdzie Janukowycz.
W pewnym sensie też jestem trochę "miejscowy". Jakiś czas temu kupiłem sobie działkę w nadmorskich okolicach. Sam nie wiem po co, ale kupiłem. Od Żarnowca jednak kawałek drogi. Aż tu nagle się okazuje, że powstał projekt budowy elektrowni atomowej w tej gminie. W takiej odległości, że taczkami łatwo przejechać. Powinienem chwalić?
Nie wyoscylował kwoty, którą dałoby się porównać do różnicy dorobku między 3RP (z Bagsikiem, ale też i z Balcerowiczem), a Ukrainą (z Janukowyczem i poprzednikami).
S
sundayman
Ja nie zakładam. Ale staram się uczyć na błędach. Jak dotąd ludzkość "cywilizowana" nie wykształciła stylu rządów, które "nie kradną". Pora to zrozumieć (bo to jest dość łatwe do zrozumienia) i wyciągać wnioski. Zgodne z rzeczywistością.
I
invalid unparseable
Pan Cezary Grądys napisał:
Ale juz nie wtedy, gdy dziatwa ma słupki do domu zadane.
I
invalid unparseable
Pan Cezary Grądys napisał:
Ludzie różnie sobie definiują "złodziejską władzę". Dla jednych będzie do tysiącosobowa grupa ministrów, senatorów i posłów z najbliższą świtą (no i Prezes oczywiście), inni rozumieja przez to miliony krewnych i znajomych królika, mających takie sobie pobory w sferze budżetowej administracji centralnej. Załóżny, że do władzy dochodzi ktoś pod hasłem "ukrócenia złodziejstwa", jakis Korwin czy inny socjopata. On może to jeszcze szerzej rozumieć, więc na bruku lądują całe miliony darmozjadów. Szczerze mówiąc, nie napawa mnie optymizmem taka wizja. Obojętne czym się oni nie zajmą -- będą żebrać pod kościołami, łupuić podróżnych na rozstajnych drogach, szczuć dalszą rodzinę, której udało się przetrawać czystki -- to dobrze się nie skończy. Dla nas wszystkich będzie oznaczało pogrążenie się w chaosie i kompletny rozkład społeczeństwa.
Dopiero co pisałem o swoich japońskich obserwacjach. O windziarkach, o lotniskowych wskazywaczach palcowych. Tam mają więcej takich. Starszych panów, którzy przed gmachami publicznymi i prywatnymi firmami stoją, i jedyne co mają w zakresie obowiązków, to witać gości oraz zwykłych przechodniów. I uśmiechać się przy tym. Uśmiech jest bardzo ważny. Co by o gospodarce japońskiej nie mówić, to rozwija się. Mimo tych bezczelnych złodziei na każdym rogu ulicy.
Zbadano społeczeństwo mrówek. Uczeni obserwowali każdą mrówkę z osobna, przez całe jej mrówcze życie. Okazało się, że jedna trzecia populacji tych społecznych owadów nie robi dokładnie nic. Sapaceruje, przygląda się pracy innych, może nawet rozmyśla. Ale nawet trawki nie przenisie, nic pożytecznego. Mrówki i termity to jedne ze starszych organizmów, które w niezmienionej formie zamieszkują Ziemię. U pszczół jest inaczej...
Jarek
B
BaSk
W dniu 2017-03-14 o 20:58, Cezary Grądys pisze:
No złoto Ci leci spod klawiszów, pełna racja. I dlatego też, tak jak to szerzej opisałem w tym samym wątku: W dniu 2017-03-14 o 08:47, BaSk pisze:
Ale lud oczekuje, że Władzia będzie jak ta mamusia, wycierać nosek, i podcierać... "z drugiej strony". Nauczcie się wreszcie, o ci, którzy macie jeszcze choć szczątek mózgu, że każda polityczna zgraja, która dużo obiecuje, jest złodziejska z samej swej korupcjo-nośnej narracji. Jeśli uważają, że wyborców najlepiej przekupywać obietnicami, to znak ewidentny, iż również do nich najlepiej przemawia możliwość "bycia przekupywanym"! A co jest największym przekupstwem politycznym na gigantyczną skalę? Ano państwo "opiekuńcze", które najmocniej opiekuje się *portfelami* zdezorientowanej publiki. Niby łupi głównie bogatych, ale jak dosoli się progresję najlepiej zarabiającym, to przecież ograniczy się oferowaną przez nich podaż towarów i usług. Ograniczy, bo zamiast inwestować w środki wytwarzania, które zwiększą ich produktywność, muszą w zębach zanosić fiskusowi swoją krwawicę. Ekstra-opodatkujmy piekarza-bogacza, a chleb natychmiast zdrożeje!
Ma to niezwykle hamujący wpływ na dynamikę wzrostu gospodarczego, wszak tacy, co dużo zarabiają, najwyraźniej oferują jakiś towar, czy usługę, która jest nabywcom niezwykle wręcz potrzebna, skoro gotowi są płacić, a nawet i przepłacać. Wyrywanie pieniędzy z miejsc, gdzie one najszybciej się "mnożą" - zuboża *całe* społeczeństwo, bo zamiast "pracować" - pieniądze są bezproduktywnie *przejadane*.
J
JaNus
W dniu 2017-03-14 o 11:02, SW3 pisze:
Skoro masz motto z Bastiata, to przecież *musisz* wiedzieć, iż zwolennicy wolnego rynku wcale takich założeń nie robią. Wręcz przeciwnie, dostrzega się to, że jest wielu ludi, którzy gotowi są na oszukiwanie, i nimi zająć się mają sądy. Sądy, a nie urzędy!
Obowiązuje zasada "ograniczonego zaufania", ale jednak niezwykle istotna jest powszechność, i siła zakazów, i nakazów *etycznych*. Bez szeroko akceptowanych, silnych zasad moralnych, budowa kapitalizmu nie jest możliwa. Gdy normą jest korupcja, i panoszą się oszuści, to nie powstanie kapitalizm normalny, lecz tak zwany "kompradorski", czyli oparty na przywilejach serwowanych przez władzę - swemu układowi o charakterze klientowskim.
Surowa moralność jest fundamentem do budowy "jak najbardziej powszechnej" zamożności, dlatego niezwykle istotna jest tu rola... kościoła, czyli w pełni niezależnego od władzy arbitra w sprawach dotyczących etyki. Bolszewicy usiłowali zaprowadzić komunizm będący zaprzeczeniem osiągnięć moralnych opartych na chrześcijaństwie, ich "nowy człowieczek" miał wierzyć jedynie w Partię. W efekcie powstał system skorumpowany do szpiku kości, przepojony przemocą, inwigilacją, i kłamstwem. To nie przypadek! To samo będzie, gdy w Europie zatryumfuje laicyzm. No ale wygląda na to, że ona, jak jakaś nierządnica, wpuszcza tu mahometan, aby przed nimi rozkładać nogi. Tak to jest, gdy zanikają kształtowane tradycją hamulce obyczajowe.
S
SW3
W dniu 15.03.2017 o 00:56 JaNus <bez@adresu> pisze:
A czy ja pisałem coś o słuszności takiego założenia? Wydawało mi się to oczywiste ale jeśli nie jest, to wyjaśniam: założenie, że wszyscy ludzie są idealni nie jest spełnione w żadnej grupie większej niż kilka osób. (Nawet większość nie jest idealna, co najwyżej większość jest mniej więcej dobra.) A ponieważ stwierdzenie nie było typu "jeżeli...to" lecz "tylko gdy..." to chyba nie muszę tłumaczyć, że z zaprzeczenia założenia też coś wynika.
J
JaNus
W dniu 2017-03-14 o 08:40, Cezary Grądys pisze:
To, co jest u nas, a i w mUmii Europejskiej, to już niemal pełny socjalizm, acz nie bolszewicki, jeno socjaldemokratyczny. Wolny rynek może być utrzymywany tylko wtedy, gdy się do rządów socjalistów nie dopuszcza, no ale ciemny lud tak ma, że jeśli nawet rządy dobrze się sprawują, to ów lud robi tak jak król-lew z bajki Krasickiego: "Kiedy wół był ministrem i rządził rozsądnie, Szły, prawda, rzeczy z wolna, ale szły porządnie. Jednostajność na koniec monarchę znudziła; Dał miejsce woła małpie lew, bo go bawiła." Te resztki kapitalizmu, które pozostawiono, są tzw. "kapitalizmem kompradorskim", czyli opartym na kolesiowskim układzie klientowskim, podpiętym do "grupy trzymającej władzę".
Zaś wskazane przez Ciebie zakazy i nakazy,to objaw narastającego stale i nieodwracalnie etatyzmu, będącego zaprzeczeniem wolnego rynku.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.