RF-Harvester

Aug 13, 2025 Last reply: 8 months ago 114 Replies

Malezyjski VEP-RFID to identyfikacji samochdów



formatting link
Działa na 920MHz.



Ale zaciekawiło mnie, ile mocy można dziś "z powietrza" uzyskać.



Te wszystkie komórki, "diabelskie" 5G, wifi wszędzie, BT ..



A może się nie da, bo komórka to na jakiś fW potrafi odbierać ...


J.


W dniu 13.08.2025 o 18:11, J.F pisze:

w porywach pojedyncze mikrowaty da się. Kiedyś na 300 metrach od BTS-a na 950 MHz przy użyciu anteny double-biquad udało mi się zasilić modulik z MSP430, paroma czunikami i LCD segmentowym. Ale zabawy z tym trochę było.

W dniu 13.08.2025 o 18:11, J.F pisze:

Niewiele, niedawno gadałem z AI na ten temat w oparciu średniowieczny projekt Tesli do odbioru energii promienistej. Mając kilka tysięcy odbiorników/równolegle, możesz wyciągnąć kilka watów :) Pisałem tutaj kiedyś o harvesterach opartych na wszystkim w sensie hałasu, drgań/cokolwiek bo są od tego dedykowane układy. Bije to wszystko zwykły panel PV+akumulator...oczywiście trzeba mieć dostęp do słońca :) Free energy w zasięgu ręki, co niewielu zwolenników perpetum mobile zauważa :) Zaciekawiła mnie jednak dyskusja na temat SEG/Searla. W Internetach sporo replik, które to potwierdzają a AI nie potrafi tego jednak wyjaśnić jednoznacznie, obojętnie jak to odpytujesz. Na YT jest nawet specjalny kanał, gdzie ktoś się uparł i drążył i potwierdził SEG. Niestety brak jest happy endu, bo projekt został zakończony w najlepszym momencie i odstawiony na półkę.

W dniu 15.10.2025 o 00:30, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 pisze:

Link https://g.co/gemini/share/ccdffeefa54a jak chcesz, to se podyskutuj. Mogę podać linka do YT otu:

formatting link
+ cały kanał tego gościa.

Taa, od strony nadajników wygląda mocno, a telefon mi pokazuje siłe sygnału w femtowatach :-(

A ta naklejka powyżej ... ciekawe, jaka moc nadajnika.

J.

W dniu 15.10.2025 o 00:30, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 pisze:

Chyba 'do tego', cieciu :-)

Nie wiem co to by miało zasilać, ale raczej niewiele da się z tego zrobić praktycznego. W dodatku wraz ze wzrostem randomiczności i spadkiem mocy źródła zbliżamy się do demona Maxwella i w końcu wyrżniemy łbem o ekwiwalent termodynamiki.

Niezmiennie, od tysiącleci :)

Zacznijmy się interesować, kiedy pojawi się peer review. W internecie są hidusi w klapkach wynajdujący silnik napędzany prądnicą napędzaną tym silnikiem i też jest sporo replik, wszystkie działają znakomicie. W internecie.

To jak u Szumiły. Jego generator HMPP został odsatwiony na półkę w momencie, kiedy był już o pojednycze procenty od nadwyżki energetycznej i wystarczyło tylko porządnie wyregulować. No co za pech.

W dniu 15.10.2025 o 15:11, heby pisze:

Byś się zdziwił ile tego już działa

formatting link
Tu masz też opisy
formatting link
> Zaciekawiła mnie jednak dyskusja na temat SEG/Searla. W Internetach

Akurat nie, bo nikt tam nie wyjaśnił zjawiska schładzania czy utraty wagi ale eksperyment to potwierdził.Sądzę że dasz radę to wyjaśnić. Linka podałem.

Jak zacznie działąć więcej to mi radio przestanie grać, tak będą te fale radiowe wysysać!

Nie wiem jakie zastosowanie ma mieć niby czujnik ze skomplikowanym generatorem piezo, skoro to samo może zrobić czujnik z baterią CR2032 wymienianą raz na rok (w Zigbee) a po kilku modyfikacjach pewnie raz na parę lat.

Nie widzę zastosowań. Szczególnie "Główną częścią plecaka jest niesiona przez piechura sztywna rama, w której na sprężynach jest zamocowany właściwy pojemnik [...] 7W. Te 7W nie jest za darmo, masa plecaka rośnie z powodu skomplikowanych elementów mechnicznych. Więcej wygeneruje pokrycie plecaka panelami foto, niż zawodny mechnizm sprężynowy.

Ba, wolę zabrać powerbank niż kilka sprężyn o pewnie podobnej masie.

Ja rozumiem koncepcję, ale gdzie faktyczne zastosowania dla suwerena?

Wyjaśnianie rozpoczynamy od peer review. Nie wcześniej. Z tych samych powodów nie czuję się zobligowany do wyjaśniania aerodynamiki wróżki zębuszki, czekam najpierw na porządną publikację opisującą geometrię wróżek podpartą dowodami i pomiarami, gdzie opisana metodyka nie budzi wątpliwości. Masz link do jakiejś publikacji?

Bo ja mam "publikacje":

  • formatting link
    śnienie z kwantowym eterem, ale nie wiadomo czego wyjaśnienie)
  • formatting link
    peer review, treść nieznana, sądząc po abstrakcie raczej coś z okolicy "cała fizyka jest bez sensu, tu jest lepsza")
  • formatting link
    doświadczeń, zero wniosków i wyjaśnień)

Nie mam siły grzebać dalej. Wszystkie "publikacje" z okolic tego efektu wyglądają jak tekstowa wersja hidusa w klapkach.

Jesli czujnik jest zamontowany gdzieś w środku puszczy to się zgadzam, może być lekko kłopotliwe, ale wtedy pomaga malutki panelik foto. Jak głeboko w jaskini to i tak nie może być radiowy. Jak w maszcie, to prąd pod ręką. Jak w bucie, to i tak wyrzucisz buty zanm bateria sie skończy. W zasadzie cieżko znaleźć miejsce gdzie miałby sens taki czujnik i nie było albo słońca, albo prądu, albo przynajmniej technika wymieniającego raz na kilka lat baterię. Wyjdzie z tego jakiś corner case.

Nie, paneli może być za dużo. Te elastyczne są kipeskie, ale masz mozliwośc teoretyczną, pokrycia nimi całości. Gdzieś widziałem takie, które można wyprodukować w dowlnym kształcie, a więc równiez w kształcie dowolnego boku plecaka.

Jak masz 30W w pełnym słońcu, to masz 5W w lesie.

Te elastycznie nie są aż tak łamliwe. Miałem to w ręku, spokojnie by się nadało. Jak podzielisz cele na mniejsze, to będzie bardziej elastyczne. Może nawet do stanu, kiedy da się tym zastapić powłoki zewnętrzne plecaka. Gdzieś już czytałem o tkaninach fotowoltaicznych, ale nie wiem co się z tym konceptem stało.

a) pozwoli na rozpalenie ognia b) pozwoli na zgromadzenie energii z paneli w dzień c) nada się do awaryjego podgrzania wody w termosie d) nada się do doładowania radia jak złamiesz nogę

Mamy od tego panele. Powerbank ma gromadzić nadwyżki energii nawet, jeśli odpoczywasz. W rozwiązaniu z prądnicą na sprężynie, trzeba by biegać z plecakiem, żeby coś naładować. To niespecjalnie wygodne ze złamaną nogą.

W dniu 15.10.2025 o 20:17, heby pisze: [...]

Sądzę że ilość robi różnicę. Przy kilku milionach jakichś urządzeń to już jest znaczące.>

Powerbank się kończy jakoś niespodziewanie a nie sądzę że mechanizm waży więcej niż kilka dkg...ważne jest, że istnieje możliwość pozyskania energii niezależna od pogody czy pory dnia.>

Osobiście nie lubię powerbanków, bo są nieprzewidywalne. W najważniejszej chwili stają się bezużyteczne.

[...]>> Akurat nie, bo nikt tam nie wyjaśnił zjawiska schładzania czy utraty

No nie. Hindus w klapkach jest wyaśnialny w moment ;)...ale efekt searla jeszcze się tego nie doczekał.Nie mam bladego pojęcia, dlaczego jeszcze tego nikt nie pogrzebał i nie rozłożył na czynniki, że to bzdura, jedynie mniej lub bardziej udane repliki potwierdziły że efekt istnieje i tyle. Dobrze działający oryginał, ponoć odfrunął z ziemi i nie bardzo jest już co badać a repliki mniej lub bardziej udane są tworzone bez wiedzy "na jakiej zasadzie to działa" czyli na ślepo, bez fokusowania się na kierunek o którym jeszcze nic nie wiemy. Sam twórca nie wie co zrobił i skąd miał pomysł (ponoć z "nawiedzenia") więc pozostają tylko domysły.

W dniu 15.10.2025 o 22:47, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 pisze:

Sam siebie jakiś czas temu zapytałem i stworzyłem "antyrower elektryczny" który produkuje sporą energię, zamiast ją zużywać :) Zapytasz "po co"? Odpowiedź jest prosta. Jako człowiek, posiadam sporo energii do transformacji więc zamiast ją marnować, wolę wykorzystać. Ty jak widać, polegasz na pasożytnictwie czyli obciążaniu systemu bez użycia własnej siły, która jest dostępną ale wolisz to pomijać i płacić. OK, to groszowe sprawy ale jednak megaistotne, kiedy nie mamy dostępu do pozyskania energii, czy nawet zapłaty za ten pozysk, mogąc go wykonać samoczynnie :]

Kilka milionów urządzeń z piezo generatorem, zgaduję, bedzie znacząco droższe i bardziej awaryjne niż CR2032.

Raczej spodziewanie. To się da policzyć.

Dlatego w połączeniu z panelem są dostatecznie sensowne, aby były użyteczne na pieszej wycieczce w jakichś ekstremalnych warunkach, jak centrum Bytomia czy Beskid Niski.

Przecież własnie ludzie grzebali i rozkładali na czynniki i wychodziło na to, że to bzdura.

Nie, własnie jedna z tych publikacji twierdzi, że "efektu termicznego nie ma". Jest to tak samo wiarygodne, jak miejsce publikacji.

A hindusowi się zatarły łożyska w prądnicy, tak zapierniczało i nie ma już jak tego odtworzyć. Kolejne odkrycie poszło w diabły.

A jaki to kierunek, co go jeszcze nie wiemy? Jak, skoro nie wiemy, mamy mieć wiedzę o tym jak to ma działać?

Mieliśmy niedawno podobną sytuację z EM Drive. Sensacja, potem metodycznie sprawdzono to w kilku miejscach, opublikowano wyniki i te wyniki są na granicy błędu pomiaru. Z sensacji nic nie zostało (a szkoda).

To zupełnie jak u Szumiły, jego HMPP podobno mu się przyśniło, kiedyś na jakimś live zdradził.

Kiedyś też taki stworzyłem, przy dynamie był taki przycisk i jak się go nacisnęło, to Wigry 3 miał oświetlenie i dodatkowo mocniej bolały łydki. Storzyłem go tylko raz z tego powodu.

W moim Wigry nie nazwał bym tego "marnowaniem". Załaczenie dynama powodowało wyraźny wzrost obciążenia na mięśniach.

Ta siła nie jest za darmo. Podobnie jak podskakujący plecak, dynamo w rowerze powoduje zwiększony wysiłek.

Problemem jest ten koncept "braku dostępu do energii". To prawie nigdy nie ma miejsca w realnym świecie, na tyle długo, aby nie dało się tego załatwić panelem, powerbankiem, baterią.

W dniu 16.10.2025 o 08:43, heby pisze:

Świetny przykład lamerstwa i jazda po bandzie :) Właśnie z tego powodu (czyli bólu łydek i szarpania opony) stworzono nowy typ "dynama" jak i resztę oświetlenia we współczesnych rowerach. Kiedyś obciążenie mechaniczne dynama zabierało cenne 15W mocy naszych nóg a żarówka 6W+3W wymagała tego zasilania + opory tarcia.

Dzisiaj odbywa się to nieodczuwalnym kosztem 3W bez oporów tarcia + mały akumulatorek i oświetlenie LED. Można przyjąć, że w końcu mamy skutecznie działające oświetlenie a 3W potrzebne na to samo co kiedyś jest pomijalne. Miliony obecnych rowerów to posiadają i co najważniejsze, zawsze działa, szczególnie w nocy, kiedy jest najbardziej potrzebne :) >

J/w. Ja posiadam jednak regulację obciążenia a efekt rekuperacji to dopełnia. Moje "dynamo" jednak nie ma 3W a 100W więc mogę sobie ładować telefon z nawigacją do woli, na długich trasach i wcale nie muszę się ścigać a każdy zjazd z górki to dodatkowa energia, której mi powerbank nie da :)>

...który jest odnawialny. Powerbank w terenie i w nocy nie jest odnawialny.>

piwnicy to się ładują a najlepiej im to wychodzi w pochmurne dni i w nocy :)

A teraz nie wymaga?

Nieodczuwaly koszt 3W? Każdy jest odczuwalny. 3W to 3% więcej obciązenia na pedałach.

Mam znajomego, zawodowo porusza się rowerem. Myślę, że 3W chętnie by Ci oddał za friko, skoro to nic.

Miliony? Byłem w detachlonie jakoś tydzień temu. Szacuję, że 100% rowerów łańcuchowych miało lampki na baterie.

Rekuperacji? Masz rower elektryczny, że odzyskujesz z hamowania? Hamujesz prądnicą ładując bateryjkę?

100W? Tyle to daje w pedały ostro zapierniczający suweren na rowerze śpiesząc się na OIOM.

Skąd te 100W się bierze? Przecież nie masz całej trasy z górki. Pod górkę trzeba będzie dawać 200W w pedały. To na pewno przyśpieszy kolejkę na OIOMie.

Nie wiem co rozumiesz przez odnawialny. Plecak sam nie podskakuje, należy iść z nim. W nocy w terenie się śpi, a nie ładuje plecakiem radio. Jest tak samo nieodnawialny w nocy jak solar z powerbankiem.

To mi przypomina marudzenie jednego sąsiada, który kupił sobie Amigę i następnego dnia poszedł do sklepu z reklamacją, że wgrał sobie grę i rano jej nie było.

Niepojmowania zastosowania technologii znaczy się.

W dniu 16.10.2025 o 11:12, heby pisze: [...]

Nie. 3W to nie 15W :)>

Tak. Można przyjąć, że jak idziesz i Ci mucha usiądzie na plecaku, to masz ciężej, bo ją musisz nieść :)>

Przecież wiem, że istnieją takie cudaki, którzy mają rower z kompozytów i zakładają spodnie bez gaci, żeby było lżej. Nawet mniej piją, nie wożą bidonów i ktoś za nimi jedzie samochodem i wozi płyny :)>

A ja spotykam co dziennie na ulicy ludzi z dynamami. Niektórzy nawet nie ogarniąją włącznika i świecą w dzień ale widocznie im to nie przeszkadza :)>

Nie. Mam mikrostyki w manetkach hamulców i kiedy przycisnę lekko hamulec to wtedy leci ok 10A do akumulatora, zakładając że jadę z prędkością

20km/h. Jazda po mieście czasem tak wygląda, że trzeba użyć hamulca.>

A dlaczego nie? Jak jest ostro z górki to szkoda hamulca i warto sobie zgromadzić energię w akumulatorze.>

Pod górkę się to wyłącza, szerloku :)>

Siła mięśni jest odnawialna a w nocy czasem używa się oświetlenia, telefonu, nawet w terenie.>

Inaczej. Twoje marudzenie spotkałem wiele razy i nadal spotykam. Moja córa używa powerbanku do telefonu...i tak się nauczyła używać, że zawsze kiedy nagle jest potrzebny, to akurat trzeba poświęcić czas na ładowanie. Kiedy w końcu w prezencie dostała ładowarkę do auta, to powerbank się kurzy...ale są jeszcze słuchawki BT. >

Raczej brak wyobraźni i zbytnia ufność, że zawsze znajdziemy bateryjkę, którą można wydoić a wszędzie są panele do ładowania powerbanków i ładowarki w lesie :)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required