W mieszkaniu z 1980 r, jest instalacja 2-przewodowa. Wiadomo!
Teraz si? szykuje remont ?redniej klasy (g?adzie) i pomy?la?em, ?e móg?bym zmodernizowa? troch? instalacj?, ci?gn?c od rozdzielnicy pojedynczy przewód PE do ka?dego gniazdka w pokojach prowadz?c go w szczelinie mi?dzy ?cianami a parkietem. Wykombinowa?em, ?e dwoma takimi przewodami od rozdzielnicy by?bym w stanie "objecha?" mieszkanie.
Gniazdka w pokojach s? zamontowane dos?ownie 3 cm nad listw? przypod?ogow?, st?d schowanie w ?cianie pod gipsem krótkiego, pionowego odcinka przewodu PE, wydaje mi si? do wykonania.
Oceniam, ?e ryzyko pora?enia by?oby mniejsze po takiej modernizacji, ale mo?e zaraz si? oka?e, ?e jest przepis, który zaleca wymian? ca?ego okablowania na mied?, bez oczywi?cie dziurawienia ?cian na puszki i bez robienia bruzd? :) W sumie to przecie? pr?dowi jest wsio-ryba, czy leci jednym kablem
3-?y?owym, czy te? 2+1.
Licz? na komentarz U?ytkownika, bo sztuczna inteligencja poleg?a na tym pytaniu. Marvin