Użytkownik "Konop" snipped-for-privacy@gazeta.pl napisał w wiadomości
Odpisuję obu naraz, więc się nie kłóćcie ze mną :)
> Jeśli ktoś obliczy, że budynek potrzebuje w ciągu roku
> > 100kWh/m2 (uwzględniając sprawność systemu grzewczego, jakość
> > izolacji itp), to to jest energia końcowa... jeśli teraz palisz
> > węglem, gazem czy coś, to energia pierwotna będzie większa o 10%
> > od energii końcowej... natomiast, jeśli używasz ogrzewania
> > elektrycznego, to energia pierwotna jest 3-krtonie większa od
> > końcowej!! Bo zdaniem urzędników żeby do domu doprowadzić 100kWh,
> > to trzeba spalić węgla tyle, że możnaby z tego uzyskać 300kWh
> > :/... no nie powiem, trochę mnie zatkało...
Dlaczego niby zatkało? Tak jest. I to nawet jest to założenie optymistyczne - 30% sprawności dla elektrowni termicznej opalanej węglem to nieźle, tak, jak JF pisze...
A jesli tak sie nie da, to postawic w piwnicy generator elektryczny
> zasilany bioetanolem.
> I wpisac dumnie "biomasa" :-)
Też będzie miał 30% sprawności :P
Marek