Witam,
ca³e ¿ycie interesowa³em siê informatyk±, posiadam niez³± wiedzê z sieci komputerowych, lizn±³em trochê programowania. Od kilku lat serwisujê komputery PC, lecz coraz wiêcej osób przynosi mi do naprawy notebooki. Proste naprawy jak wymiana matryc, klawiatur, dysków, w³±czników, gniazd, kondensatorów itp. wykonujê bez problemu, jednak ostatnio coraz czê¶ciej trafiaj± siê przypadki awarii sekcji zasilania czy naprawy wymagaj±ce reballingu. Je¶li chodzi o reballing to mam zaprzyja¼niony serwis, który mi wykonuje takie naprawy, ale zasilanie chêtnie bym próbowa³ naprawiac. W zwi±zku z tym kierujê do Was praktyków zapytanie; czy warto trzydziestolatkowi uczyæ siê elektroniki - czy ta droga jest zbyt d³uga i jest ju¿ za pó¼no? Mo¿e kto¶ z Was zacz±³ w podobnym wieku i osi±gn±³ zadowalaj±cy poziom do naprawy p³yt g³ównych (g³ównie dobre rozeznanie w schematach i logika my¶lenia i diagnozy).
Pozdrawiam Marek