Nauka elektroniki po trzydziestce

Feb 04, 2012 55 Replies

Witam,



ca³e ¿ycie interesowa³em siê informatyk±, posiadam niez³± wiedzê z sieci komputerowych, lizn±³em trochê programowania. Od kilku lat serwisujê komputery PC, lecz coraz wiêcej osób przynosi mi do naprawy notebooki. Proste naprawy jak wymiana matryc, klawiatur, dysków, w³±czników, gniazd, kondensatorów itp. wykonujê bez problemu, jednak ostatnio coraz czê¶ciej trafiaj± siê przypadki awarii sekcji zasilania czy naprawy wymagaj±ce reballingu. Je¶li chodzi o reballing to mam zaprzyja¼niony serwis, który mi wykonuje takie naprawy, ale zasilanie chêtnie bym próbowa³ naprawiac. W zwi±zku z tym kierujê do Was praktyków zapytanie; czy warto trzydziestolatkowi uczyæ siê elektroniki - czy ta droga jest zbyt d³uga i jest ju¿ za pó¼no? Mo¿e kto¶ z Was zacz±³ w podobnym wieku i osi±gn±³ zadowalaj±cy poziom do naprawy p³yt g³ównych (g³ównie dobre rozeznanie w schematach i logika my¶lenia i diagnozy).



Pozdrawiam Marek


Dnia Sat, 4 Feb 2012 14:16:13 +0100, Marek napisał(a):

Za pozno. I to nie z powodu wieku, tylko z powodu rozwoju elektroniki.

Nie ma naprawy plyt glownych, a jak jest, to nie bedzie. Nie ma schematow, nie ma dostepu do sciezek, nie ma myslenia i diagnozy. Owszem, reballingu mozesz sie nauczyc, ale to nie elektronika.

Serwis wyzyje tylko z drogiej aparatury, za drogiej zeby wymienic na nowa, albo jako gwarancyjny producenta - gdzie wymieni cale plyty glowne, albo tylko potwierdzi "faktycznie, nie dziala, uznajemy nasza wine, wydac nowy, nastepny prosze".

J.

W dniu 2012-02-04 14:42, J.F. pisze:

E tam. Na naukę nigdy nie jest za późno. Można poszerzyć wiedzę, zawsze się może przydać. Warto wiedzieć więcej niż mniej.

Adam snipped-for-privacy@adresu.pl napisa³(a):

Mo¿e najpierw zdecydujmy, czy rozmawiamy o serwisie czy o elektronice jako takiej. Je¶li o elektronice, to oczywi¶cie nie jest za pó¼no, dlaczego mia³oby byæ? Mózg dzia³a jeszcze bardzo dobrze w wieku 30 czy 40 lat. A ¿e elektronika idzie szybko naprzód, to nie ma du¿ego znaczenia i nie ma te¿ zwi±zku z wiekiem. Nie trzeba koniecznie projektowaæ uk³adów w oparciu o elementy, które tydzieñ wcze¶niej dopiero zesz³y z linii produkcyjnej. Wiadomo, ¿e UL1482 czy UCY7400 to ju¿ starocie, ale nic siê nie stanie, jak we¼mie siê kostkê 10-letni±. Szczególnie, jak siê jest pocz±tkuj±cym. Najwa¿niejsze jest zrozumienie podstawowych praw i ogólna orientacja. Wtedy mo¿na ¶ledziæ rynek i dobraæ sobie elementy.

U¿ytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³

Tu siê nie zgodzê gdy¿ znam conajmniej kilka bardzo dobrze prosperuj±cych serwisów, które zatrudniaj± wielu pracowników i naprawiaj± awarie p³yt g³ównych w najnowszych notebookach.

Nie rozumiem co masz na my¶li, dla chc±cego schematy s± dostêpne bez wiêkszych problemów (piszê o notebookach)

Fakt, serwisy gwarancyjne robi± tak jak piszesz, ale pogwarancyjnie mo¿na sporo naprawiæ nawet w ma³ych serwisach.

Pozdrawiam Marek

Przyznasz jednak że pracownicy zamiast analizatorów logicznych czy widma i specjalistow od mikrofal mają raczej hotair i wymieniają scalaki hurtowo, często w ciemno. To nie jest elektronika w rozumieniu tej grupy. To rzemiosło do ktorego można przyuczyć każdego bez znajomości prawa Ohma. I często takich właśnie "elektroników" od dmuchania ciepłym powietrzem tam spotykamy.

U¿ytkownik "Sebastian Bia³y" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³

Oczywi¶cie jak najbardziej siê zgadzam i sam znam przypadki, ¿e serwisantowi brak by³o elementarnej wiedzy, ale naprawy wykonuje z powodzeniem. Jednak potrafi czytaæ schemat, wie gdzie przy³o¿yæ miernik lub który scalak przelutowaæ aby naprawiæ usterkê. Jednak ja nie wyobra¿am sobie wykonywaæ takich napraw nie znaj±c podstaw elektroniki i dlatego zapyta³em na tej grupie.

Pozdrawiam Marek

Marek snipped-for-privacy@email.spammerstop napisa³(a):

Nie ma ¿adnych przeszkód, aby¶ zacz±³ uczyæ siê tych podstaw. Jest du¿o ksi±¿ek, stron internetowych, czê¶ci s± dostêpne. Potrzeba tylko czasu i cierpliwo¶ci, jak do wszystkiego.

Dnia Sat, 4 Feb 2012 16:36:48 +0100, Grzegorz Niemirowski napisał(a):

Dokładnie. Elektronika jest fajna i można się nieźle bawić robiąc to i owo. Dostępność części i informacji jest jak nigdy w dziejach. Ale chleba raczej z tego nie będzie :) Czasy kiedy analizowało się schematy aby na logikę wykryć usterkę skończyły się kilkanaście lat temu. Dziś wartość naprawionego podzespołu (mobo, TV) jest rzędu kosztów robocizny i amortyzacji koniecznego sprzętu, więc naprawy są nieopłacalne. Ludzie awarię wykorzystują jako okazję do upgradu sprzętu.

Niezale¿nie od tego, czym siê kolega zamiaruje siê zajmowaæ, to wiek kolegi nie jest imho ¿adn± przeszkod±. Nawet jakby kolega mia³ nie 30 a 70 lat, to nie widzê problemu. Moja mama >70 wisi przy komputerze tyle samo co ja - potrzeba jest najlepszym nauczycielem.

A je¶li oka¿esz siê pojêtny tudzie¿ pracowity to mo¿esz spokojnie przegoniæ paru innych. Jednym s³owem, nie daj sobie robiæ wody z mózgu, ¿e "za stary jeste¶" czy inne podobne brednie.

Maj±c dzisiaj dostêp do wszystkiego (w sensie podzespo³ów, informacji, know-how itp), czego nie mia³em ja w m³odo¶ci (czê¶ci kupowa³o siê jakie by³y na bazarze, a pismo by³o jedno "radioelektronik"), masz warunki wspania³e. Wszystko zale¿y tylko od twoich chêci. Taka jest prawda i koniec tematu :)

Dobrze mówi, polać mu. Jak tylko masz czas i chęci próbuj, choćby dla satysfakcji!

Moim zdaniem warto. Nawet jako zabezpieczenie na przyszłość. Sporo jest ogłoszeń pracy dla elektroników telefonów komórkowych (widać w RP często się je naprawia).

Gorzej będzie ze wsparciem tej nauki. Nie wiem, czy technika zaoczne jeszcze funkcjonują (tam gdzie się uczyłem już nie ma kursu zaocznego choć w czasach gdy tam uczęszczałem jeszcze był). Natomiast studia solidnie trzepną po kieszeni i trzeba będzie ostro dziobać by pozaliczać. Ale i tak moim zdaniem kurs formalny ma znaczną przewagę nad "samodzielnym" zgłębianiem tematu, bo uwzględnia również tematy jakie w istocie są podstawowe ale myśli się o ich zgłębianiu na końcu (bo zawsze jest coś "ciekawszego").

W dniu 04.02.2012 17:33, sundayman pisze:

Nie wiem dlaczego, ale mam takie niejasne wrażenie, że te ówczesne braki były bardziej mobilizujące do nauki, szukania, zdobywania, wykonywania, niż dzisiejszy "full wypas" ;-)

Marek pisze tak:

Warto ale nie po to żeby naprawiać płyty główne tylko żeby sobie coś podłubać i mieć satysfakcję że działa.

a zasilania to naprawiaj metodą Podmiancewa. Nie uda się naprawić to znaczy że naprawa była nieopłacalna.

Te¿ siê tak pocieszam, ale nie wiem czy to s³uszne. Z jednej strony eliminowa³o to jednostki s³absze, o mniejszej woli przetrwania :) Pewnie uczy³o to jakiego¶ radzenia sobie McGyverowego, czyli jak zrobiæ bezpiecznik z sreberka po gumie do ¿ucia i kawa³ka wk³adu od d³ugopisu... Ale bo ja wiem, czy te zyski przewy¿szaj± straty ?

Ale, z drugiej strony, dzisiejsza m³odzie¿ mo¿e robiæ takie rzeczy, o których ja nawet nie marzy³em, mimo ogl±dania uwczesnego S-F.

W dniu 05.02.2012 03:45, sundayman pisze:

Ale umiejętność radzenia sobie na pewno i dzisiaj Ci się przydaje - może już nie w zakresie "skąd wziąć", ale "gdzie zdobyć najtaniej". Teraz widzę np. na Elektrodzie częste prośby o "sprawdzenie schematu", "sprawdzenie PCB", itp.... - brak wiary we własne siły czy wygodnictwo? Kolega opowiada o ludziach nie wiedzących do czego służą "te kolorowe paski na rezystorach" i dobierających rezystory do diod LED metodą prób i błedów. Nadmiar informacji i możliwości prowadzi do braku samodzielności?

A może po prostu elektronika jest już passe.....

Dzisiejsza młodzież może cuda robić - ale Ty tez możesz robić to samo ;-)

W dniu 2012-02-05 11:22, Jacek Domański pisze:

Jak to po co? Żeby elektronika nie była szara i nudna. Dlatego się te paski maluje, a dobiera na chybił trafił, bo ciekawe efekty można osiągnąć :D

U¿ytkownik "Adam" snipped-for-privacy@adresu.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:4f2e5f6b$0$26703$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Takie?

formatting link
chocia¿ takie?
formatting link
)

U¿ytkownik "L501 aneryS" snipped-for-privacy@spoko.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:4f2e6c1d$ snipped-for-privacy@news.home.net.pl...

No tez zawsze myslalem ze po to, aby plytka byla bardziej kolorowa lub /mala egzotyka/ zeby móc dobrac paseczki pod kolor marynarki w latach

80-tych ;)

Mnie bardziej zaciekawily takie

formatting link

U¿ytkownik "Jacek Domañski" snipped-for-privacy@NOSPAMchello.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:jgkfmt$nie$ snipped-for-privacy@news.icm.edu.pl...

Mo¿e, ale jednak trochê ¿a³ujê, ¿e jak mia³em czas na robienie tego co siê chce, a nie tego, co trzeba, to mo¿liwo¶ci by³y tak bardzo ograniczone. Nie ograniczone, przez brak ciekawych elementów, tylko przez ich absolutn± niedostêpno¶æ dziêki komunie. P.G.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required