Mnie zastanawia coś takiego:
>Przez całe lato skoszoną trawę zbieram w jednym miejscu.
>Trawa jest jednym z najlepszych biosurowców do produkcji metanu.
>Składowana na pryźmie trawa kompostuje, uwalniając do atmosfery mnóstwo
>metanu, który ma bodaj 20x większy wpływ na ocieplenie niz CO2.
W takim wolnym rozkladzie tez metan z niej leci ?
Żadnemu urzędasowi nie przeszkadza że na milionach trawników zalega taka
>gnijąca trawa.
>Teraz będzie najciekawsze.
>W skrócie pisząc nakładam na kompost duży klosz w kształcie dzwonu i
>zbierający się wewnątrz metan gromadzę w zbiorniku.
>Metan spalam albo w generatorze do produkcji prądu albo w kotle do
>podgrzewania wody.
>W wyniku spalania powstają sporo mniejsze ilości CO2 który zresztą jest
>mniej groźny niż metan oraz woda.
>Sielanka się kończy niestety gdyż zaraz zlatują się kutasy urzędasy z
>kwitami, papierami, akcyzami, podatkami i setkami pozwoleń.
I byc moze nie, bo uzywajac biosurowca emitujesz tyle CO2, ile go wychwyciles z atmosfery.
Dlatego pisze - opodatkowac wegiel, rope i gaz, a nie tworzyc calego urzedu, swiadectw pochodzenia itp ..
J.