Re: Nowa dyrektywa dotycz?ca poboru mocy?

Nov 26, 2008 Last reply: 17 years ago 3 Replies


Eeeeeee


> "...Gdyby ponad trzy miliardy obecnych użytkowników urządzeń mobilnych
> zaczęło używać ładowarek cztero- lub pięciogwiazdkowych, można by
> zaoszczędzić rocznie taką ilość energii, jaką produkują dwie średnie
> elektrownie."
> Żałośnie bezsensowne ekonomicznie i ekologicznie nawet.

Juz zupelnie pomijajac to, ze sporo z tych liczonych domostw musi byc ogrzewana, z czego wiele - pradem. A czy ten prad zamienia sie w cieplo w farelce, czy w zasilaczu, to w koncu jeden pies - energia nie jest tracona, nie w takim sensie, zeby po wylaczeniu ladowarki mozna ja bylo tak po prostu odjac od kosztow (finansowych i energetycznych) utrzymania domu. Po prostu te XX W rozpraszanych przez urzadzenia w standby bedzie musialo zostac dostarczonych przez jakis inny grzejnik - albo taniej (w przypadku CO), ale za te same pieniadze - jesli grzejemy ,,farelka'' (w dowolnie nowoczesnej postaci)...

Pan Marek Lewandowski napisał:

Nie do końca jeden pies. Farelka to na ogół marny sposób ogrzewania, bo z małego urządzenia emituje się stosunkowo dużą moc, podgrzewa się lokalnie powietrze do wysokiej temperatury i mamy nierównomiernie ogrzane pomieszczenie. Natomiast wszelkie zasilacze czy inne elektryczne ustrojstwa emitują przyjemne, oszczędne, niskotemperaturaowe ciepełko.

Ejze - czy nie odwrotnie ? Farelke ustawiamy tam gdzie trzeba i dmucha tam gdzie trzeba. A zasilacze grzeja tam gdzie sa.

A potem przychodzi lato i placimy podwojnie :-)

J.

Pan J.F napisał:

Jak ktoś mieszka w starym średniowiecznym zamku z głazów wapiennych, to racja. Całego zimą nie ogrzeje, może sobie najwyżej podmuchać w zgrabiałe dłonie. Chociaż i tak większość ciepła konwekcja uniesie gdzieś pod sklepienie. We współczesnym, dobrze izolowanym budynku, najlepiej sprawdzją się niskotemperaturowe źródła ciepła. I wcale nie potrzeba ich dużo, aby wszędzie była ta sama temperatura. Ja mam na przykład jeden pokój grzany wyłącznie komputerem.

Za klimatyzację? Fakt, że to już potrafi pochłaniać więcej energii od ogrzewania. Ale to wszystko też nie działa tak, jak pierwsza intuicja podpowiada. Dach oświetlony słońcem to może być kilkadziesiąt kilowatów grzania. Ładowarki, czy nawet włączony komputer, przy czymś takim to pryszcz. Tu znowu można wiele zdziałać izolacją i pojemnością cieplną -- w Polsce noce w lecie są chłodne i przy dobrze skonstruowanym budynku można obyć się w większości bez klimatyzacji (ładowarki też można oczywiście latem wyłączać).

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required