Straszne partaczenie - toroidy dławików, to rdzenie o małej
> przenikalności - sprzężenie będzie jeszcze gorsze niż na
> przekładnikach z Ferystera. Tak gdzieś ze 200 razy.
Wiem, ale on nie chce prądu tyle mierzyć, co wykrywać. Może mu to wystarczyć. Nie wiem, co on ma w szufladzie, ja taki toroid miałbym od ręki a na przekładnik prawdziwy to musiałbym czekać. Poza tym ta partanina może być sensowna - słabe sprzężenie może wystarczyć jako zabezpieczenie przed zniszczeniem układu w przypadku zwarcia po stronie silnika Marek