Z kanapki (wbudowanej w dno) wyciekly
> soki w postaci czegos ala cyna (oczywiscie pewnie cos innego).
Raczej cyna - nadaje się nieźle
No i co to za szajs, nie da sie wykryc badajac sama prace cewki ze "coś nie
> halo"? Czy konieczny bylby czujnik temperatury pod szklana plyta (nie pękła)
> który zrobi "cut off"?
nie bardzo się da. Można wykryć, czy cewka jest obciążona garnkiem (lub czymś analogicznym), czy nie (praca na sucho), ale jak garnek odbiera moc, to nie sposób stwierdzić, czy grzeje tylko siebie, czy coś w nim jest. Pozostaje czujnik temperatury, ale ty jest drobny problem: jak go ustawić?! Przecież garnek zupy, jak się wygotuje, to należy odciąć już przy stu paru opniach (w końcu woda wrze w 100°C, więc wszystko powyżej to smażony kurczak bez rosołu), ale już prz smażeniu to patelnia (od spodu) może mieć i 200-250°C i jest dobrze. Jednocześnie płyta na kuchence wcale nie musi osiągnąć wysokiej temperatury przy pustym garnku - ona średnio przewodzi ciepło (w końcu nie chodzi o smażenie elektroniki pod nią, tylko o te frytki na niej), więc wyłapanie temperatury garnka wcale nie jest trywialne. Nie mówię, że się nie da - wszystko się da, ale mogłoby się okazać, że koszt kuchenki z czujnikiem SENSOWNIE działającym = 3x kuchenka bez takiego i łatwiej zrobić płytę ceramiczną, która wytrzyma 800°C niż taki czujnik...
Marek