w czym widzisz problem?:O)
> więc wypijam napoja energetycznego redbula, biorę prądnicę, chwytam za
> korbkę i kręcę ile mam pary w łapach z pełną mocą (100W:O), jak brądnica
> będzie nieobciążona to będzę nią kręcił szybko, a cała moc pójdzie w straty
> na łożyskach,
Chciałeś powiedzieć: aż się rozleci. Prądnica 100W to taki pierdzielnik wielkości dynama rowerowego w porywach do puszki coca-coli. Łożyska tej wielkości tracą tak z 10W przy 60krpm i rozlatują się przy 100k. Wirnik straci kontakt z rzeczywistością wcześniej. Żadna prądnica nie wytrzyma bez szwanku dostarczenia do niej mocy znamionowej bez obciążenia. Im większa prądnica, tym margines (procentowo) mniejszy. Nie trolluj.
Marek