Rdzenie do transfluksorów

Feb 08, 2016 64 Replies

Użytkownik Dariusz Dorochowicz napisał:

Sam, osobiście widziałem kiedyś taki obok rubina, na własne oczy. :-D Jeśli dobrze pamiętam miał wąskie, podłużne otwory wentylacyjne w obudowie. Faktycznie był prosty w budowie i zasada jego działania (fragment pętli histerezy - atsd. która to była ćwiartka?) nie jest zbytnio skomplikowana, ale w domu już byś go raczej nie wykonał :-D Dziś zbyteczne urządzenie, stopni zasilania w domu nie uświadczysz, współczesne zasilacze (np. otv) tolerują spory zakres napięcia na wejściu i czy przemienne ono jest czy stałe to też jest najczęściej bez różnicy.

Użytkownik "MichałCzarkowski" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:n9jc7s$avc$ snipped-for-privacy@gioia.aioe.org... Użytkownik Dariusz Dorochowicz napisał:

W pozniejszych latach byly jednak UPS z ferrorezonansowym stabilizatorem. Chyba nadal sa ... choc w wiekszosci wyparte przez AVR.

Konstrukcji tego ferrorezonansu nie rozumiem i czy to jest to samo co do Rubina to nie wiem :-)

P.S. Kolega testowa Neptuna, ktory juz mial tranzystory i przetwornice. Dzialal podobno jeszcze przy 50V. Ponizej ... przepalal sie bezpiecznik.

J.

Użytkownik napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@googlegroups.com... W dniu wtorek, 9 lutego 2016 21:47:14 UTC+1 użytkownik J.F. napisał:

Jedna instrukcja to za malo, chyba ze jej poszczegolne bity wlaczaja rozne opcje w procesorze, np przestawiaja arytmometr na operacje AND czy OR.

Kiedys sie bawilismy w programowanie hipotetycznej maszyny, ktora miala tylko kilka instrukcji - powieksz rejestr o 1, pomniejsz, skok warunkowy .

Ale w miare zabawy niezbednych instrukcji troche przybywalo :-)

J.

Pan J.F. napisał:

Mrówka Langtona to maszyna (Turinga, choć dwuwymiarowa), która ma słowo jednobitowe (więc wykonuje tylko dwie rozróżnialne instrukcje) i ma tylko cztery stany wewnętrzne (jeden dwubitowy rejestr, przekładając to na język mikrokontrolerów; jako maszyna dwuwymiarowa mniejszego mieć nie może).

Jeśli nie dać jej żadnego programu (a właściwie dostarczyć nieskończenie wielki, lecz o zerowej entropii), to zaczyna zachowywać się w sposób trudny do przewidzenia. Nie zatrzyma się, bo nie ma wśród rozkazów polecenia STOP. Zaczne więc tworzyć chaos i zwiększać entropię. Nie powinno to dziwić, jeśli weźmie się nieskomplikowaną osobowość mrówy, którą trudno podejrzewać o zdolności twórcze. Tak będzie przez ponad dziesięć tysięcy kroków, więc można powiedzieć, że do znudzenia. Potem z tego chaosu wyłoni się algorytm, który od tej pory pokieruje insektem w sposób regularny i uporządkowany. I to jest fascynująca sprawa, jak dla mnie. Jeśli by kto sam chciał zaprojektować regularny algorytm na tę jakże prostą maszynę, to życzę mu powodzenia!

Jarek

Użytkownik J.F. napisał:

Fama głosi, że do rubina był zalecany/nieodzowny sprzęt p.poż. Coś na ten temat zdaje się było na grupie. Z ferrorezonansowymi ups-ami się nie spotkałem.

Muszę dodać, że stabilizator, o którym pisałem widziałem będąc małym dzieckiem. Miał, zdaje się, taki poziomy długi wyłącznik. Mniejsza z tym. Neptuna też już ledwo pamiętam, ale test był zacny. :-D Pewnie za pomocą autotransformatora.

Stosowano, co potwierdza zawarte w pierwszym poście zdjęcie fragmentu transfluksorowego modułu pamięci, które niniejszym powtarzam:

formatting link
Platt w "Magnetic Amplifiers" (jest pdf w sieci) też je opisuje, wspominając, że taktowano je do 15MHz, co jest nie byle osiągnięciem jak na magnetyki i to magnetyki z lat pięćdziesiątych.

Ale fakt ich istnienia trochę pachnie Orwellem... ewaporacja.

Pozdrawiam, Piotr

W dniu piątek, 12 lutego 2016 10:51:06 UTC+1 użytkownik J.F. napisał:

czegos ci brakuje? ;)

formatting link
"czana robote" zalatwiaja rejestry specjalne. Nawet program counter jest zwyklym rejestrem.

Autor napisal w tym program obliczajacy liczby pierwsze.

W dniu piątek, 12 lutego 2016 11:20:45 UTC+1 użytkownik Jarosław Sokołowski

... co okresla piekno slowo Emergencja :)

Wystarczy:

formatting link
Zupełnie inną sprawą jest praktyczność takiego wynalazku...

Pozdrawiam, Piotr

Rubin zapalał się i firanki etc. kiedy blok wysokiego napięcia był dostatecznie zakurzony. Czyli wcześniej lub później.

Użytkownik "slawek" snipped-for-privacy@fakeemail.com napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@news.v.pl...

Odkurzałem regularnie. I NIE WOLNO było zostawić go bez opieki, groziło to (serio) poważnymi skutkami (wadliwe pozespoły i nie tylko)

W dniu środa, 10 lutego 2016 21:14:22 UTC+1 użytkownik badworm napisał:

Dokladnie! Poniewaz mamy wyswietlacz zer i jedynek, mozemy uzyc tych najtanszych, co wyswietlaja falke, plus albo minus.

Mainframe wyzlomowano? Blekotu sie najadles?

A.L.

W dniu 09.02.2016 o 10:48, Piotr Wyderski pisze:

Jakieś rok temu wyrwałem na alletanio taką "perełkę" rodzimej produkcji

formatting link
drugiej stronie płytki jest taki sam komplet. Samo patrzenie na tę misterną plecionkę kolorowych drucików napełnia me serce radością :-) Razem wychodzi piekna liczba 64x64x8x2=65536bitów czyli połowa tego co miały pierwsze modele ZX Spectrum ;-) Płyta prawdopodobnie jest w pełni sprawna. W ramach elektronicznego masochizmu zamierzam to podłączyć do jakiejś atmegi :-)

Pozdrawiam Grzegorz.

A ja sobie kupiłem 1000 sztuk za kilka dolców na ebayu i teraz czekam na przesyłkę z Bułgarii. :-)

Jest tam dostępnych dużo gotowych modułów, ale co najmniej dwie osoby mają gołe rdzenie (produkcji DDR :-))), więc wychodzi i taniej, i zabytków nie trzeba niszczyć. Ale Jarosław miał rację -- 50k rdzeni to pudełko wielkości starej pasty do butów. Zużycie kilograma nie byłoby możliwe nawet przy uporczywej reinkarnacji. :-)

W sieci jest pdf opisujący ewolucje procesu wytwarzania pamięci rdzeniowych w IBM. Zaczynali z montażem ręcznym, ale szybko doszli do automatycznego, opartego na sprężonym powietrzu. Człowiek interweniował tylko wtedy, gdy automat miał problem. A u nas półniewolniczo:

formatting link
:-/

Tu sobie człowiek podłączył aż jeden bit do AVR i mu działa. :-)

formatting link
Pozdrawiam, Piotr

Użytkownik "Grzegorz Kurczyk" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:56c18327$0$696$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Ze to nie Ty robiles ? :-)

Dwie takie by sie do Spectrum zmiescily :-)

Te elementy po bokach przy Yn to rezystory czy diody ?

Bo ... nie widze tu zadnego tranzystora.

I tak sie zastanawiam czy moj pomysl dekodera macierzowego nie ulegl tu dalszemu uproszczeniu.

Mamy mianowicie 8 linii Yn+, gdzie n = 1, 3, ... 15 z wczesniejszym dekoderem 1 z 8, po drugiej stronie 8 linii Yn-, n = 0, 2, ... 14, tez z wczesniejszym dekoderem 1 z 8, Kazdy z drucikow Y przez dwie diody na koncach laczy sie z jednym sygnalem z pierwszej grupy i drugim z drugiej. Prad plynie tylko przez ten drucik, ktory jest podlaczony do odpowiednio wysterowanych linii.

Drugi zestaw diod umozliwia przeplyw pradu w druga strone - znow przez jeden wybrany drucik.

Aaa - teraz jeszcze widze - te "diody" to w dwoch pietrach :-)

J.

Pan Grzegorz Kurczyk napisał:

Śliczne!

Jeśli mogę coś zasugerować, to ja bym z tego zrobił pamięć USB. Noszenie swoich plików na takim pendrajwie powinno na widzach zrobić spore wrażenie.

W dniu poniedziałek, 15 lutego 2016 12:53:05 UTC+1 użytkownik Jarosław Sokołowski napisał:

Ja nie wiem, czy jak sie tam nagra system plikow to czy zostanie miejsce na jakies pliki;) Trzeba by jakis customowy driver napisac.

Pozdrawiam,

Pan Piotr Wyderski napisał:

Teraz już wiemy, jak działały pamięci DDR.

użytkownik Piotr Wyderski napisał:

OK. Ale W 1977 było atari2600 z ROM i RAM, po co więc dłubanina w ferrycie? Pamięci były aż tak drogie?

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required