Przerabiał ktoś wiertarkę na aku litowe?

Aug 02, 2017 85 Replies

3? Czemu tylko 3? Twoja oryginalna bateria akumulatorów nie była 18V?

Użyłeś więc jakichś sprężynujących uchwytów a nie lutowałeś ogniw, bo o taką upierdliwość Cię nie posądzam? :-)))

W jaki sposób dostają w de?

Wyjaśnij, proszę, jak to miałoby działać z tymi diodami? Chodzi o ograniczenie napięcia przy ładowaniu, tak? Gdy ogniwo osiągnie większą Rwew od Rwew kolegów?

Mówisz oczywiście o NiCd? Bo litowe ma 3,7-4,2V...

W dniu 2017-08-03 o 14:18, Pszemol pisze:

Od spodu w obudowie wyciąłem mały prostokątny otwór na 2x5 gniazdo goldpin precyzyjne. Podłączam się długimi pinami bo jest zagłębione, gdy nie używam wsadzam zaślepkę z krótkich goldpinów od góry zalanych jakąś żywicą z tkaniną szklaną w kształt małego ucha. Da się ręką wyjąć bo wystaje delikatnie ale syf nie leci do środka. Została na budowie wkrętarka i nie mam fotki ale od 3 lat już używam u siebie na budowie i jeszcze nie ma z tym problemu. Widziałem patent z gniazdem DB9 oraz złączem krawędziowym z karty ISA...

Można by jakichś chemików włączyć w dyskusję :-)

Dzięki - trzeba poczytać!

Rzuć fotki jak będzie następna okazja bo brzmi ciekawie.

Aby osiągnąć sukces należy:

  1. zastosować ogniwa z dużym prądem rozładowania, standardowe maja 2C, wysokoprądowe np. 10C
  2. umiejętnie je połączyć (zgrzać)
  3. zastosować chociaż prosty BMS
  4. jeśli jest BMS to już nie ma bardzo dużych wymagań, co do ładowarki. Wystarczy dopasowana do pakietu i obsługująca Li-ion.

Dobrego pakietu Li-ion nie ma co porównywać z NiCD.

Mówisz o wersjach 18650?

Nie można zalutować?

Co to jest BMS?

Tak to wygląda...

Dnia Fri, 4 Aug 2017 17:56:06 -0500, Pszemol napisał(a):

Wredna sprawa, zeby cyna zlapala trzeba podgrzac metal do 200-250C. A z w drugiej strony jakis wredny rozpuszczalnik.

Sie zgrzewa punktowo blaszki. A jak kupisz takie z blaszkami, to je mozna juz lutowac.

J.

Nie... no oczywiście myślałem o lutowaniu takich już z blaszkami. Te blaszki są chyba poniklowane, więc chyba będą się lutować całkiem nieźle z użyciem "kwasowego" topnika... Albo zwykłego, gdy się pilnikiem/papierem ściernym je oczyści wcześniej z tlenków.

No dziś się wziąłem za tą baterię akumualtorów. Włożone do oryginalnej ładowarki Black&Decker po dwu minutach ładowania ładowarka sygnalizuje uszkodzony aku. Wyjęty wtedy z ładowarki miał na biegunach napięcie 0V... Znaczy się nie dokładnie 0 ale jakieś 30mV, czyli błąd miernika :-)

Otworzyłem opakowanie, rozebrałem - niestety wszystkie ogniwa mają podobne 0V.

Postanowiłem że niewiele mam do stracenia - podłączyłem całą baterię do samochodowego akumulatora 12V, bez ogranicznika prądu, znaczy się druty ograniczały go :-) i niewiele iskrzyło. Ale po chwilce takiego iskrzenia na odłączonej baterii było 9V i spadało. Więc podłączyłem do ładowarki z zestawu i na razie jest OK. 25 minut już ładuję i dalej ładowarka jest zadowolona...

Ktoś z Was orientuje się ile czasu takie ładowarki z wiertarek potrzebują aby naładować od zera akumulator? Jaki jest standard?

2 godziny? Półtorej?

Tak, tak, przydaje się takie źródełko... A czy takie akumulatory niklowe szumią jakoś wykrywalnie? Wiem, że masz odpowiedni sprzęcior, więc pytam :-)))

Dnia Sat, 5 Aug 2017 13:52:38 -0500, Pszemol napisał(a):

IMO nie ma standardu.

14h, 7, 3 ... raczej nie mniej.

A ladowarke rozkrecales ? Jest tam elektronika ambitna, czy nie ma ?

Jak nie ma, to dluzej laduje.

Prad mozesz zmierzyc.

No i ... jesli nie zamierzasz duzo uzywac, to moze nie ladowac do konca, skoro im szkodzi :-)

J.

W dniu 2017-08-05 o 14:10, Pszemol pisze:

Blaszki spokojnie lutują się cyną z topnikiem w środku bez dodatkowych zabiegów typu zdzieranie niklu. BMS=>Battery Monitoring Systems

No to czekałem :-) Po 2 godzinach i 10 minut ładowarka stwierdziła że aku pełne... I wiertarka z normalną siłą wierci, więc chyba aku odżyły.

Teraz pytanie co z nim zrobić - rozładować? Trzymać w szafie pełne?

Ambitniejsza - 20-paro nóżkowy scalak przewlekany plus sporo innych dyskretnych szpejów...

Pewnie trzeba naładować do końca, wyładować i tak ze dwa razy. Zanim znowu zostawię na parę miesięcy albo w ogóle zapomnę ;-) Nie, mogłbym tym razem ustawić przypomnienie na smartfonie :-)

Wytłoczony na ładowarce prąd 0,8A.

Użytkownik "Pszemol" snipped-for-privacy@PolBox.com napisał w wiadomości news:om5ahi$90i$ snipped-for-privacy@dont-email.me...

Ja bym je przynajmniej ze 2-3 razy puścił pełnym cyklem ładowanie-rozładowanie, a potem normalnie.

Tak właśnie pomyślałem... Czy jest jakiś lepszy sposób na rozładowanie ich w domu niż przepuszczanie prądu przez wiertarkę? :-) Sąsiadowi w drewnianym płocie za dużo dziur zrobię w tym procesie ;-)

Użytkownik "Pszemol" snipped-for-privacy@PolBox.com napisał w wiadomości news:om73f4$3j3$ snipped-for-privacy@dont-email.me...

Żarówa... wróć, "kula grzewcza" :) wydaje mi sie najlepsza. Tylko możliwie tak, żeby za duży prąd nie poszedł (raczej idź normalnym, nie "przyspieszonym"), zanim się z powrotem choć trochę nie uformują. Ja myślę, że standardowy 1/10 C będzie dobry. Przypuszczam, że to jest jak z zapyziałym silnikiem w aucie po 5 latach postoju. Jak mu dasz od razu "w pizdę", to marnie to widzę. Jak natomiast silnik przygotujesz do działania, to może jeszcze długo posłużyć. Może nie odzyska pełnej sprawności (i to, i to), ale delikatnie z początku potraktowany myślę, że się odwdzięczy jeszcze kilkoma latami działania. Ewentualnie, jeśli ładowarka ma funkcję rozładowania, niektóre mają, to zapuścić.

Moja ładowarka nie ma takiej funkcji.

Wygląda na to, że będę wiercić dziury w płocie :-)

W dniu 2017-08-05 o 20:52, Pszemol pisze:

Nigdy nie wykonałem żadnego takiego pomiaru po nie podejrzewam, abym cokolwiek zmierzył. Mam tylko analizator widma i to najtańszy jaki udało się te 10 lat temu znaleźć. Miliwoltomierze (czy mikrowoltomierze) selektywne mają poziom szumów chyba z 10dB poniżej poziomu szumów analizatorów. Może one by coś pokazały. P.G.

W dniu 2017-08-02 o 02:17, Pszemol pisze:

Na litowe nie, ale na NiMH wymieniałem w swojej ulubionej wkrętarce Makita. Ogniwa są tej samej wielkości i nieco większej pojemności, a przy tym nie posiadają "efektu pamięci" tzn. nie trzeba ich rozładowywać za każdym razem do zera. Ponadto można ładować tą samą ładowarką, którą się ładowało NiCd.

W przypadku litowych, musisz mieć inną ładowarkę.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required