Witam, teraz chcia³bym poruszyæ inny w±tek. W±tek poprawnego lutowania. Kiedy¶ jak sobie lutowa³em tranforamtorówk± by³o wszystko dobrze, ale czasy siê zminiaj± i ju¿ nie wszystko mo¿na za³atwiæ tak± zwyk³a lutownic±. Poniewa¿ wyczyta³em w jednej z gazet, ¿e nie najlepszym wyj¶ciem jest lutownica transformatorowa do "wlutowywania" elelmentów na p³ytki drukowane, postanowi³em dowiedzieæ siê jaka bêdzie w takim razie odpowiednia lutownica. Z tym problemem uda³em siê do go¶cia od przedmiotów zawodowych, który jest moim nauczycielem w technikum. Najpierw popar³ zdanie, ¿e nie najlepsz± jest lutownica transformatorowa do "wlutowywania" elementów na p³ytkie drukowane, a nastêpnie zaprowadzi³ mnie na zaplecze pracowni i pokaza³ mi lutownicê tak± w kszta³cie lokówki (czyli tak± jak d³ugopis, tyle ¿e o wiele wieksz± i na pr±d, nie wiem jak nazywaj± siê takie typy lutownic). Wtedy zda³em sobie sprawê, ¿e ¿eczywi¶cie widzia³em takie typy lutownic w tym artykule (o którym wcze¶niej opwiada³em) w EdW. No, wiêc jak opisuj± takie lutownice w "takiej" gazecie i jak mój nauczyciel od przedmiotów zawodowych równie¿ doradza mi tak± lutownicê to chyba nale¿a³oby j± kupiæ. Dzisiaj to uczyni³em. Z braku "po¿±dnych" sklepów i "po¿±dnego" spr¿etu w mojej mie¶cinie by³em zmuszony do kupna lutownicy jakiej¶ firmy ALDA modelu AVD-60W za 12 z³. Ta lutownica mo¿e i jest jeszcze z wymienialnymi grotami, ale ich ju¿ na pewno "u siebie" nie dostanê. Przejd¼my do sedna sytuacji. Przychodzê do domu, pod³±czam lutownicê czekam jakie¶ 3-5minut zanim siê rozgrzeje i na pierwszy ¿ut oka wszystko cacy, a nawet wspaniale. Od³±czam j± i w³±czam ponownie po kilku gdzinach. Czekam znów zanim siê rozgrzeje jakie¶ 3-5minut i tym razem biorê cynê i usi³ujê "wlutowaæ" kondenstator. I tu zaczynaj± siê k³opoty. Najpierw cyna nie chce "za chusteczkê" zej¶æ z grota na p³ytkê, a jak ju¿ schodzi to dopiero "si³±" i w dodatku lut jaki powsta³ jest jaki¶ pomarszczony i zupe³nie inaczej wygl±da ni¿ takie jakie widzia³em w EdW (pokazane jako dobrze polutowane). D odam jeszcze, ¿e przez ca³y czas lutowania nie wy³±czam z gniastka lutownicy. I tutaj znów zwracam siê z pro¶b± do Was. Proszê mi powiedzieæ jakie mog± byæ przyczyny tego wszystkiego. Czy kupi³em z³± lutownicê, a mo¿e cyna jest z³a (w koñcu jest jeszcze mojego taty, ma ³adne kilka lat, cyna oczywi¶cie ,ale prawie na pewno zawiera topnik i ma 1,5-2mm.), a mo¿e ja co¶ nie tak robiê, rogrzewam lutownicê, nastêpnie porzez rozgrzanie cyny "nakapujê" trochê na element, bo sama dobrowolnie nie chce sp³yn±æ, nawet po chwilowym nagrzaniu elementu, a nastêpnie cyny. A, no i zapomnia³em powiedzieæ o najwa¿niejszym. To wszystko wykonujê na starej p³ytce drukowanej, na której s± ju¿ jakie¶ elementy, a ja próbujê je jeszcze raz "wlutowaæ", b±d¼ na³o¿yæ cynê na ju¿ istniej±c±. Mo¿e to dlatego jest co¶ nie tak? Proszê o pomoc. No i jeszcze nasuwa mi siê kolejne pytanie: jakiej natomiast Pañstwo u¿ywaj± lutownicy i czy maj± Pañstwo opracowan± ju¿ "swoj±" skuteczn± technikê lutowania? Bêdê bardzo zadowolony ze wszelak± pomoc. Dziêkujê! Pozdrawiam! Seba "Baka"
Problemy z lutowaniem.
Nov 10, 2003
18 Replies
Napisales ze to stara plytka. Jest to zwiazane z tym, ze jest ona pewnie utleniona, brudna, zakurzona, moze zabezpieczona jakims lakierem. A lut czepia sie metalu dopiero, gdy ten jest czysty.
Oczyszczaniu metalu sprzyja wlasciwy topnik. Stara cyna od ojca moze miec zwykla, nieaktywowana kalafonie, ktora slabo sobie radzi z mocno utlenionymi rzeczami. Lepiej kupic sobie nowy lut.
Przy starych plytkach trzeba tez sobie pomagac dodatkowym topnikiem - najpopularniejsza jest kalafonia. Osobno sie ja kupuje. I robisz tak. Nie nabierasz na poczatku cyny, tylko sama kalafonie. Szybko przenosisz na lutowane miejsce tak, aby kropla topnika pokryla lutowane miejsce. I grzejesz przez pare sekund skrobiac nieco grotem po lutowanym miejscu.
Nie mozna grzac za dlugo, bo laminat pod miedzia zacznie sie rozkladac i sciezka odejdzie. Najlepiej sprobuj najpierw dojsc do wprawy na jakiejs smieciowej plytce, bedziesz wiedzial ile mozna grzac.
Bardzo stare laminaty fenolowe, takie sraczkowo-brazowe sa mniej odporne termicznie od epoksydowych.
W momencie gdy topnik zadziala i rozpusci warstwe tlenkow zobaczysz, ze nawet ta drobinka cyny, ktora znajduje sie zawsze na grocie zaczyna pokrywac lutowane miejsce - znak to, ze powierzchnia sie oczyscila i mozna wtedy wziac cyne w lewa reke, w prawa lutownice i ladnie zlutowac potrzebne miejsce. Cyna powinna sie ladnie rozlac. Przy czym nie dawaj jej za duzo. Prawidlowy lut nie moze wygladac jak kropelka, ale jak stozek, najlepiej taki troche wklesly.
TP.
Sta³e¶ siê wiêc szczêsliwym posiadaczem lutownicy grza³kowej o mocy 60W. Do pe³nego i efektywnego jej wykorzystania bêdziesz potrzebowa³ jeszcze:
- Spoiwo lutownicze, czyli tzw. tinol. Jest to stop cyny i o³owiu w postaci drutu zawieraj±cego tzw. rdzeñ z topnika.
- Kalafonia skrzypcowa. Do lutowania elementów elektronicznych u¿ywaj tylko takiej kalafonii. Mo¿na j± dostaæ w sklepach muzycznych.
- Stara g±bka do mycia cia³a. Proszê siê nie ¶miaæ. Ja takiej u¿ywam.
- Pude³ko po margarynie.
- Nó¿ do tapet.
- Ucinak do drutu. W ostateczno¶ci stare c±¿ki do paznokci :-)
Zak³adamy lutowanie gotowej p³ytki drukowanej z zestawu do samodzielnego monta¿u. Tu sprawa jest ³atwiejsza, bo p³ytka zosta³a ju¿ fabrycznie pocynowana.
Modus operandi.
- Rozgrzewamy lutownicê. Trwa to do momentu gdy tinol przy³o¿ony do jej grotu topi siê prawie natychniast.
- W trakcie rozgrzewania lutownicy, do pustego pude³ka po margarynie, wk³adamy star± g±bkê k±pielow±. Dobrze by by³o, by nie zawiera³a w³osów, skrawków paznokci i innych fragmentów tkanek. Potraktowane lutownic± strasznie ¶mierdz± :-) G±bkê zwil¿amy wod± kranow±. Tak aby by³a wilgotna, a po naci¶niêciu palcem wyp³ynê³a woda na wierzch. Po zdjêciu nacisku woda powinna znikn±æ na dnie pude³ka.
- Koñcówki elementów lutowanych nale¿y przed lutowaniem delikatnie oczy¶ciæ z wszelkich nalotów. Czynimy to za pomoc± no¿a do tapet. Zeskrobujemy dok³adnie nalot z koñcówek. DELIKATNIE.
- Po rozgrzaniu lutownicy mo¿emy przyst±piæ do lutowania.
UWAGA: je¶li jeste¶ mañkutem, czyli tzw. "szmaj±" to punkty 4.2 i 4.3 dzia³aj± odwrotnie :-)
Przed lutowaniem uk³adów elektronicznych, które maj± pó¼niej dzia³aæ, radzê potrenowaæ na jakim¶ z³omie elektronicznym. I powtarzam: przede wszystkim czysto¶æ. Grotu lutownicy, elementów lutowanych itd. Metodê opisan± poda³em na bazie w³asnych do¶wiadczeñ i nie biorê za ni± ¿adnej odpowiedzialno¶ci :-) Resztê porad dostaniesz od pozosta³ych grupowiczów.
GM
No i dodam jeszcze, ¿e ta moja lutownica... no z ni± jest co¶ nie tak... dzisiaj zauwa¿y³em nawet, ¿e od lutowania to grot mi "wy¿era". A da siê tranformatorówk± "wlutowywaæ" takie elementy. Baka
To normalne. Grot rozpuszcza sie nieco w lucie, jest zzerany przez topnik. Byla to dosc tania lutownica, wiec nie spodziewaj sie wysokiej trwalosci grotow.
TP.
U¿ytkownik "Baka" snipped-for-privacy@wp.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:boojcp$gdc$ snipped-for-privacy@SunSITE.icm.edu.pl...
tzn? grot co¶ wy¿era, czy grot jest wy¿erany? pamiêtam swego czasu mia³em w takiej lutownicy grot miedziamy - z³ama³ mi siê po kilku tygodniach - na gor±co by³ cholernie miêki - wsadzi³em ¿elaznego gwo¼dzia, i lutuje lux :-)
[ciach] Koledzy bardzo ladnie wytlumaczyli Ci zasady lutowania. Ja tylko dodam, ze najlepsza bylaby lutownica oporowa ale na nizsze niz 230V napiecie. Najlepiej 24V lub mniej. Ja cale zycie lutowalem transformatorowka bo wydawalo mi sie to takie szybkie wygodne i nowoczesne ale prawda jest zupelnie inna . Kiedys przypadkiem za bezcen kupilem 3 szt rosyjskich lutownic oporowych na 6V :)) dorobilem regulowana stacje lutownicza i zmienilem groty na HI-TEC. Od tej chwili transformatorowka sluzy mi do lutowania kabli we wtyczkach itp. czynnosci. Po pierwsze z dobrym topnikiem lutowanie oporowka wyglada jak fabryczne, zadnych zimnych lutow itp. a po drugie nie zniszczysz przepieciami ukladow scalomych. Po trzecie jest lekka i mozna regulowac temperature grota. Jedyny problem to brak trzeciej reki bo nallepsze efekty sa gdy posmarujesz plytke roztforem kalafonii w spirytusie i lutujesz z lutwonica w jednej i cyna w drugiej rece. Tylko kto wtedy trzyma i ustawia odpowiednio plytke ? Ale i na to sa sposoby :))
Posz³o na priv, + 2 zdjêcia lutownic
Baka
[...]
A lutownica grzeje sie dalej, tinol zaczyna odskakiwac w postaci okraglych kulek, kalafonia z sykiem unika kontaktu z grotem... Mam jedna taka lutownice w warunkach bojowych nabyta w jakims badziewnym sklepie. Czasem trzeba wydlubac fabryczny grot i dobrac podobnej srednicy kawal preta miedzianego o znacznie wiekszej dlugosci.
Ciekaw jestem do czego - mam pewne podejrzenia ale...
Albo psucia materialow jak lutownica za goraca.
Tak podejrzewalem. Wersja dla mieczakow. Od dziecka lutownice czyszcze po prostu palcami - nigdy nie chcialo mi sie zawracac sobie glowy jakimis gabkami. Swojego czasu w palcu wskazujacym lewej reki mialem slicznie uformowany rowek od trzymania koncowek lutowanych elementow.
Guzik nastapi. Jak grot byl suchy to powierzchnia styku i tym samym powierzchnia przewodzaca cieplo jest znikoma - w zyciu nie dogrzejemy koncowki. Grot MUSI byc lekko pokryty cyna - wowczas wszystko idzie piorunem. Cala sztuka zeby cyny na grocie bylo dosyc aby dobre przewodzenie ciepla zapewnic a na tyle malo zeby gluty sie nie ciagnely - coz, praktyka czyni mistrza, na poczatek proponowalbym zdobycie paru garsci odpadowych opornikow i polutowanie sobie drabinek.
Z innych waznych rzeczy - jesli zbyt goraca lutownica powoduje wypalanie topnika i momentalne utlenianie lutowia na grocie nie dajac szansy na czysty lut to zbyt zimna powoduje zwiekszona lepkosc lutowia, zle rozplywanie sie, w efekcie gorsza jakosc lutu, zwiekszone ryzyko zimnych lutow i na dokladke wymusza dluzsze lutowanie kazdego punktu - a to najlepsza metoda odparzenia sciezek. Lutownica jest wlasciwie nagrzana jesli co najmniej trzydziesci sekund od oczyszczenia i pociagniecia kalafonia nie pokrywa sie tlenkami w stopniu utrudniajacym lutowanie a jednoczesnie cyna rozplywa sie na elemencie lutowanym w czasie rzedu sekundy. Z dalszych istotnych spraw - jak dobrze bysmy nie nalali lutowia to krytycznym momentem pozostaje moment krzepniecia lutowia - jesli na tym etapie poruszymy koncowka lutowanego elementu to zimny lut murowany, polamiemy wlasnie tworzaca sie strukture krystaliczna metalu. Fachowiec momentalnie to pozna - dobry lut powinien byc gladki i blyszczacy, jesli lut ma "dziob" to byl za chlodno robiony, jesli jest matowy i grubokrystaliczny - byl najprawdopodbniej ruszony, kazda taka wada powoduje koniecznosc ponownego przetopienia lutu.
Darku - nic dodac, nic ujac!! Sliczny opis techniki lutowania.
Wsadzilby to ktos do FAQ (jesli takowe powstanie)...
Osoba podająca się za: jerry1111 przyczyniła się do uszczuplenia moich skromnych zasobów dyskowych ;-) wraz z kolejną wiadomością wysłaną
03-11-11 00:52:
Zapisane - będzie!!! Dajcie mi tylko jeszcze ze dwa tygodnie :-)
On Behalf Of badworm
Pół godziny mogę odpalić. Na wiecej nie licz, bo mnie cisną z terminami. ;-)
pzdr Artur
U¿ytkownik "Janusz D.c" <nikto@[bez spamu]powernet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:boonik$960$ snipped-for-privacy@opal.futuro.pl...
a lutujac z transformatorowka nie musisz trzymac cyny w jednej rece a w drugiej lutownicy? przepraszam jesli pytanie nie jest zbyt madre ale chyba nigdy nie widzialem takie transformatorowki, ja uzywam lutownicy za 8 zl (i wszystko jasne) ;-)
pozdrowka Krzysztof
U¿ytkownik "Krzysztof Skoroniak" snipped-for-privacy@wp.KropkA.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:bothth$c68$ snipped-for-privacy@nemesis.news.tpi.pl...
juz wiem jak wyglada lutownica transformatorowa myslalem ze to jakies cuda niewidy a to po prostu najzwyklejsza lutownica ktora mam nawet druga w domu:-) (poza t± za 8 zl)
Krzysztof
Osoba podająca się za: ziel przyczyniła się do uszczuplenia moich skromnych zasobów dyskowych ;-) wraz z kolejną wiadomością wysłaną
03-11-12 01:38:
Już zużyte ;-) Nic pochopnie nie obiecuję ale mam nadzieję, że na koniec miesiąca będę mógł się czymś pochwalić ;-P
On Behalf Of badworm
Ścignij jeszcze BLE_Maciek'a. Podobno ostatnio całą noc i pół dnia przespał. ;-)
pzdr Artur PS Nie daruję, że On spał a ja pracowałem ;-)
12 Nov 2003 22:20:17 +0100 jednostka biologiczna o nazwie snipped-for-privacy@poczta.onet.pl (ziel) wyslala do portu 119 jednego z serwerow news nastepujace dane:
Hehe zazdroscisz ? ;-) A ja niestety do konca tego tygodnia pauzuje - nauka, nauka i jeszcze raz tfu ... nauka :-/ Takie zycie studenta zaocznych. W sobote kolokwium z matmy :-(.
Osoba podająca się za: ziel przyczyniła się do uszczuplenia moich skromnych zasobów dyskowych ;-) wraz z kolejną wiadomością wysłaną
03-11-12 22:20:
Wstępne konsultacje już były - wiem co on tworzy. Póki co będziemy chyba działać niezależnie a potem się zobaczy-może się to jakoś połączy.
On Behalf Of BLE_Maciek
Z matmą ciężko. :-( Humanistyczne to bajka. ;-) Zawsze zaczynałem na temat, później mała dygresja, nawiązanie do tematu mi znanego i ... szaleję na całego. ;-D Nie na temat, ale te trójkę, zawsze dostałem -
- za perfekcyjne lanie wody ;-).
pzdr Artur
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required