Pan Mirek napisał:
Kumitet Cyntralny.
A teraz poważnie. Kluczowym słowem jest umowa. W niektórych krajach Europy sieci energetyczne zdecydowały się na zaoferowanie abonentom indywidualnym umów brzmiących mniej więcej tak: "gwarantujemy 6 godzin dostawy w ciągu doby, ale to my decydujemy kiedy odbiorniki się włączą". Odbioraca może być pewny, że w buforze woda będzie zawsze ciepła, a on nie będzie marzł. Cena takiej "szarpanej sprzedaży" to około 20% ceny podstawowej. Rzecz jasna równolegle funkcjonuje druga umowa, z mniejszym przydziałem mocy, na cele oświetlenia i innych małych odbiorników w domu. Mnie się taka oferta podoba, cena atrakcyjna.
Z podobnych umów mógłby korzystać energochłonny przemysł. Stawka 66%, ale do dwóch tygodni blackoutu w roku. Gdy ceny energii są mocno kosztotwórcze, to taka fabryczka zyskuje mocną pozycję na rynku. Zarobi więcej niż straci na przestojach. Pracownicy dostaną trochę dodatkowego (płatnego) urlopu, więc wszyscy będą zadowoleni. Specjaliści od ryzyka wszystko wyliczą w Exelu żeby się zgadzało.